środa, 6 lutego 2013

Płukanka z kwiatu lipy - ideał:)

Podjęłam "wyzwanie" i biorę udział w płukankowej akcji zorganizowanej przez Lagoenę :)

Po dłuższym namyśle zdecydowałam się na miesiąc z naparem z kwiatu lipy, który zachwyca mnie coraz bardziej:)



Działanie lipy stosowanej wewnętrznie:

- działa napotnie (bezpośrednio na gruczoły potowe oraz za pośrednictwem nerwów układu współczulnego)
- osłaniająco na drogi oddechowe
- moczopędnie
- działa na jelita oraz kobiece narządy rodne
- obniża lepkość krwi
- przyspiesza gojenie skóry oraz naczyń krwionośnych
- pobudza produkcję soku żołądkowego jednocześnie wzmacniając żołądek
- działa żółciopędnie
- uspokaja i ułatwia zasypianie

Lipa w roli płukanki do włosów:

Przygotowanie naparu zajmuje chwilę - dwie torebki na pół litra wrzącej wody. 
Czekam 15-20 minut, aż napar będzie gotowy, przelewam do miski i rozcieńczam przegotowaną wodą (ok. 300 ml). 

Po spłukaniu z włosów odżywki/maski polewam naparem skalp i dokładnie go wcieram. Lipa znacznie zmniejsza przetłuszczanie włosów i skutecznie koi wrażliwą skórę głowy. (po całej nocy z olejem i ciężkiej masce nałożonej również na skalp włosy są nadal nieobciążone i świeże przy skórze - dzisiejsze mycie przekładam na jutro, nawet grzywka wygląda świetnie po dwóch dniach:))
Następnie spłukuję włosy na długości.

Zakochałam się w tej płukance, żaden ocet ani rumianek nie jest w stanie jej dorównać:)
Włosy są po niej bardzo miękkie, lśniące i przede wszystkim zaskakująco długo pozostają świeże.
Niestety nadal odczuwam skutki olejowania włosów Vatiką - skręt za nic nie chce się utrzymać (bez utrwalaczy - ich zdecydowanie unikam). Porządne oczyszczanie przede mną:)

Tak prezentują się włosy po ponad dwóch dniach od mycia (cały dzień w koczku, stąd odgniecenia).
Końce mocno niezadowolone po kokosie:)




Podsumowując - płukankę z kwiatu lipy polecam, efekty są świetne!:)

14 komentarzy:

  1. cieszę się, że moja akcja pomogła Ci odkryć nowego ulubieńca :) tak zachwalasz, że też mam ochotę sprawić sobie lipę :D

    OdpowiedzUsuń
  2. O, dobrze wiedzieć, że lipa ma też dobry wpływ na włosy - kupiłam ją ostatnio jak byłam chora, a teraz leży bezczynnie, więc może się przydać ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też uwielbiam tą płukankę:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Piekne włosy. Jeszcze nie miałam okazji stosować tej płukanki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrze wiedzieć , akurat mam kwiat lipy ususzony:) Uwielbiam herbatki lipowe
    Pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
  6. Lipa jest dla mnie zbawienna,ale na koncowki wlosow, nasade niestety bardzo szybko przetluszcza. W sumie sama nie wiem czemu-widocznie tam jest ona niepotrzebna ;) Sliczne wlosy, farbowane,czy to naturalny kolor?:) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie wręcz odwrotnie:) przeważnie myję włosy co drugi dzień, a po płukance z lipy trzeciego dnia włosy nadal nie potrzebują oczyszczenia i robię to tylko ze względu na zaplanowane olejowanie:)

      Usuń
    2. Włosy farbuję niestety, ale staram się katować je na długości jak najrzadziej, co ok. pół roku:)

      Usuń
    3. No widzisz, widocznie Twoje wlosy akurat tego potrzebowaly do funkcjonowania:) Warto probowac i szukac, kto wie, czasami mozna trafic na perelke:) Mimo farby masz przepiękny kolor a wlosy, jak tak sie faluja wygladaja naprawde cudownie, tak zdrowo i anielsko:) Rewelka:)

      Usuń
  7. ja również bardzo lubię płukankę z lipy choć przyznaję, że ostatnio zapomniałam o ziołowych płukankach i je nie używam

    OdpowiedzUsuń
  8. koniecznie muszę spróbować

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię takie naturalne płukanki.. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę wypróbować, chociaż pierszeństwo ma płukanka z mydlnicy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie lipa chyba prostuje trochę fale, a teraz chodzi mi o odwrotny efekt.
    Chyba że to nie ona jest sprawczynią ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...