piątek, 5 kwietnia 2013

Skręt bez ciepła - ideał odnaleziony:)

Przegrzebując internet w poszukiwaniu sposobu na stworzenie skrętu bez użycia lokówki, omijając szerokim łukiem wszelkie metody "na opaskę" (z przodu efekt ładny, ale z tyłu płasko jakoś a na dole pudel... ), "na koka" (efekt trudno przewidzieć, poza tym na taka konstrukcja na moich włosach rozpadała się bardzo szybko i rano kończyłam ze smętnie powykrzywionymi końcami) pominęłam też film o papilotach, ponieważ ich nie znoszę.
Gdy trafiłam na niego kolejny raz postanowiłam dać mu szansę... bo to nie są zwykłe papiloty!

Sposób, w jaki nawija się na nie włosy przypomina nawijanie ich na lokówkę - nic się nie wykrzywia, nie zwija, nie plącze.
Materiał, który otacza drucik jest na tyle sztywny, że nie odkształca się pod wpływem nacisku włosów - skręt jest równy.

Dlatego właśnie dają tak ładny efekt jak poniżej, nawet, jeśli nawinie się je byle jak^^



Po rozwinięciu:



Olałam sklepy z akcesoriami do włosów i pobiegłam do najbliższego "chińskiego" - za zestaw 6 papilotów zapłaciłam 6 zł. :)



Tutorial:





Uwielbiam je!:)

18 komentarzy:

  1. Chyba muszę się rozejrzeć za tego typu papilotami, bo sposób jest naprawdę fajny i może zadziałać, w przeciwieństwie do klasycznych papilotów, koka "ślimaka" czy "na opaskę", które w ogóle się u mnie nie sprawdzają :< Ale ten sposób wydaje się dawać dokładnie taki efekt jakiego szukam, więc rozpoczynam poszukiwania :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajne te "papiloty", jeszcze takich nie widziałam ale chętnie je sobie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Próbowałaś na "Dobieranego"? u mnie wychodzi jak na zdjęciach z kwietniowych włosów :)

    Włosy muszą być wilgotne, jeśli umyjesz na wieczór to muszą ci podeschnąć. Bynajmniej wilgotne powinny być w ok 5-10%.
    Następnie jesli masz długie włosy robisz od czubka włosy jednego długiego dobieranego, niezbyt ładnego i dość lekko zaplatanego :)
    jeśli krótsze (ja bynajmniej tak robie bo mam włosy cieniowane) robisz dwa dobierane - jak dwa warkocze i idziesz spać :)
    Od rana wstajesz rozplątujesz i loki :) lekko możesz rozczesać specjalnym grzebieniem do loków - dostępny w sklepach za ok 3 zł. Loki utrzymują się cały dzień bez pianek czy lakierów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobieranego robię najczęściej, bo najwygodniej mi się w nim śpi:D ale efekt jest troszkę za delikatny, a proste końcówki na tle pofalowanych włosów doprowadzają mnie do szału:D

      Usuń
    2. no w sumie to mnie także :D

      Usuń
  4. Ladnie wyszlo. Ja uwielbiam skret po miekkich walkach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak ślicznie :) Muszę wypróbować ten sposób zwłaszcza, że widziałam ostatnio w osiedlowym identyczne papiloty :)

    OdpowiedzUsuń
  6. *.* jak marzenie ! chciałabym mieć taki naturalny skręt :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładne fale! Porozglądam się w jakichś mniej popularnych sklepach ;) Dobrze wiedzieć, że to co tańsze lepiej się sprawdza niż to, co droższe(lokówka na przykład).

    OdpowiedzUsuń
  8. Jejkuuu ja też chcę takie <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny efekt :) Pięknie ułożyły Ci się włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. moje się kręcą same, bardziej
    niestety.. :P bo wolałabym mieć proste hehe

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękny efekt i zero puchu!
    Bardzo mi się podoba, muszę się nad nimi zastanowić, bo póki co praktykuję warkoczyki.

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam Twoje włosy, gdybym była blondynką to bym Ci ich zazdrościła:*

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetnie się skręciły. Na opasce też próbowałam, ale z tyłu włosy mam odporne na skręcanie;/
    Chyba pójdę na łowy papilotów:)

    OdpowiedzUsuń
  14. przepiękne włosy i śliczne fale, też mam włosy farbowane na jasny blond i chciałabym mieć włosy w tak fantastycznym stanie jak ty

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...