piątek, 31 maja 2013

SK : Cetrimonium Chloride

Cetrimonium Chloride

antystatyk
konserwant
substancja antymikrobowa
substancja lekko emulgująca


Kationowa substancja powierzchniowo czynna, sól amonowa pochodzenia różnego.

Jego zastosowanie jako środka konserwującego według jednych źródeł jest niedozwolone, według innych jedynie ogarniczone regulacją dotyczącą stężenia składnika w gotowym produkcie (max. 0,1%).
Jeśli jest stosowany w kosmetykach w innej roli, jego stężenie również podlega ograniczeniom.

Jest substancją antymikrobową - uniemożliwia rozwój i przetrwanie mikroorganizmów w produkcie oraz na skórze.
Zapobiega nadkażeniu bakteryjnemu, którego ryzyko pojawia się podczas użytkowania produktu (np. nabierania kremu lub maski palcem).

Ułatwia łączenie się fazy olejowej i wodnej produktu poprzez obniżenie napięcia międzyfazowego.
Pełni również rolę środka utrzymującego wilgotność oraz w niewielkim stopniu emulgującego.

Jest środkiem drażniącym.



Włosy:


Posiada ładunek dodatni, dlatego bardzo łatwo łączy się z ujemnie naładowaną powierzchnią włosa.
Ze względu na swoje właściwości najczęściej stosowany jest w produktach przeznaczonych do pielęgnacji włosów.

- substancja antystatyczna (zapobiega elektryzowaniu się włosów)
- kondycjoner
- zmiękcza włosy
- zapobiega splątywaniu oraz ułatwia rozczesywanie
- wygładza powierzchnię włosa
- nadaje połysk

Skóra:


Czasem można go spotkać w produktach przeznaczonych do pielęgnacji skóry - sprawia, że staje się bardziej gładka.
Jest środkiem drażniącym.

______________________________

Jeżeli widzicie gdzieś błąd - piszcie.




Odżywka emolientowa Regeneracja & Pielęgnacja Kaufland - tanie i dobre

Do Kaufa zaglądam często, a półka z odżywkami i maskami to stały punkt każdej wizyty.
Tylko tam mogę dostać Naturię(4zł), Garnier Oleo Repair(7zł), Balsamy MrsPotter's(8zł) i Hegrona(8zł) w świetnej cenie.

Raz wzięłam do ręki kauflandowski produkt, wersję do włosów farbowanych - odstawiłam rozczarowana składem. 
Później wiele razy przechodziłam obok nich obojętnie - w końcu w oko wpadła mi żółta wersja. 

Cena : 4zł / 300ml






Od producenta:

Odżywka regeneracja & pielęgnacja

Do włosów zniszczonych, z pantenolem i olejem makadamia.
Bez dodatku silikonów, parfiny i barwników,

*Produkt przebadany i potwierdzony dermatologicznie


Skład:



Aqua - woda

Cetearyl alcohol - niejonowa substancja powierzchniowo czynna, emolient tłusty, często komedogenny; tworzy film, który zatrzymuje wilgoć, zmiękcza i wygładza włosy

Distearoylethyl Hydroxyethylmonium Methosulfate - związek syntetyczny będący mieszaniną kwasów tłuszczowych; kondycjonuje, ma działanie antystatyczne

Glycerin - gliceryna, humektant, działanie nawilżające, jednak stosowania w nieodpowiednich warunkach określanych tzw. punktem rosy (np. sezon grzewczy) może wykazywać działanie odwrotne

Dicaprylyl Ether - emolient suchy, tworzy na włosach lub skórze matowy film zapobiegający odparowywaniu wody, kondycjonujący, zmiękczający i wygładzający je

Panthenol - prowitamina B5, nawilżająca substancja aktywna - ma zdolność wnikania wgłąb skóry/włosa; wygładza, działa przeciwzapalnie, przyspiesza regenerację naskórka

Macadamia Ternifolia Seed Oil - olej z nasion macadamia, szczególnie polecany dla włosów kruchych, łamliwych i przesuszonych ze względu na swoje silnie nawilżające właściwości; zmiękcza, wygładza, odżywia skórę i włosy

Behentrimonium Chloride - substancja aktywnie myjąca, oczyszczająca włosy i skórę, dobrze się wchłania; wygładza, ułatwia rozczesywanie, zapobiega elektryzowaniu. Nabłyszcza włosy, nadaje im miękkość i sprężystość

Lactic Acid - kwas mlekowy; pobudza cebulki, ułatwia przenikanie składników aktywnych, nawilża, wzmacnia, uelastycznia, ma szerokie zastosowanie w pielęgnacji skóry - świetnie radzi sobie z płytkimi, drobnymi zmarszczkami, złuszcza

Glycol Distearate - emolient tłusty, niejonowa substancja powierzchniowo czynna, tworzy film zapobiegający odparowywaniu wody (pośrednie działanie nawilżające); stosowany jako substancja renatłuszczająca przy obecności detergentów; może być komedogenny

Parfum - zapach

Cetrimonium Chloride -  sól amonowa,konserwant, kondycjoner, kationowa substancja powierzchniowo czynna; nadaje włosom połysk, wygładza, ułatwia rozczesywanie, działa antystatycznie, ułatwia spłukiwanie produktu z włosów

Sodium Laureth Sulfate - detergent, dobrze się pieni, może podrażniać

Hydroxypropyl Starch Phosphate - emulgator, łagodny dla włosów, nadaje im gładkość i miękkość, zmniejsza tłustość kosmetyku

Isopropyl Alcohol - rozpuszczalnik, konserwant, zapobiega rozwojowi grzybów i bakterii, odkaża, ułatwia penetrację składników kosmetyku wgłąb włosa. Może silnie wysuszać i podrażniać!

Cocamide MEA - emulgator, niejonowa substancja powierzchniowo czynna, myjadło, regulator lepkości, stabilizator pochodzenia roślinnego; w produktach zawierających tę substancję powinny się znaleźć substancje renatłuszczające, które odbudują płaszcz lipidowy; może wytworzyć nitrozaminy

Potassium Sorbate - konserwant

Sodium Benzoate - sól kwasu benzoesowego, konserwant zapobiegający rozwojowi mikroorganizmów

Phenoxyethanol - konserwant zapobiegający rozwojowi mikroorganizmów





Aż do zapachu jest przyjemnie - emolienty, humektanty, olej makadamia.
Następnie Behentrimonium Chloride - jego najwyższe dopuszczalne stężenie to 0,1%, dlatego wszystko co znajduje się po nim jest w śladowych ilościach.
Dalej zapach, a jak wiadomo wszystko to, co po nim, tym bardziej ma znikomy lub żaden wpływ na włosy - dlatego bez większych obaw nakładałam tę odżywkę na długość pomimo SLES oraz IPA. 
Ostrożność jest wskazana (zwłaszcza na włosach suchych, zniszczonych, kruchych, łamliwych!) ale nie ma powodów, by popadać w paranoję:)
Fajny produkt bez oblepiaczy.



Opinia, działanie:



Zapach prosto z butelki jest nieprzyjemny, na włosach łagodnieje i staje się znośny.
Nie jest wydajna - nałożyłam na długość trzy duże porcje, z czego dwie pierwsze momentalnie wchłonęły, dopiero trzecia nadała włosom poślizg.
Tak taniemu produktowi o ciekawym składzie można (i warto) jednak wybaczyć:)

Po całonocnym olejowaniu (bardzo rzadko je odpuszczam), umyciu włosów szamponem BabyDream oraz maską BingoSpa z zieloną glinką  nałożyłam odżywkę na pół godziny. Po spłukaniu nałożyłam jeszcze jedną porcję na pół minuty.
Zrezygnowałam z serum, jedwabiu czy odżywki b/s, ponieważ to właśnie efekt na końcach najbardziej mnie ciekawił.

Już w trakcie schnięcia byłam w stanie ocenić jej działanie - dość gładkie, ujarzmione włosy i delikatnie dociążone końce, a to nie zdarza się często!
Schnięcie to w znakomitej większości popis puchu, sztywności i splątania niezależnie od zastosowanych produktów. Dopiero zakończenie tego procesu ujawnia prawdziwe oblicze włosów.

Efekt końcowy to włosy mięciutkie, błyszczące, bardzo gładkie i delikatne. Żadnego puchu na końcach.

Za taką cenę? Tak niepozorny produkt?
Jestem szczerze zachwycona i polecam każdemu, kto spotka tę odżywkę.

Wszystkie Isany mogą się schować:) Raczej nie będę do nich wracać, do tego cudeńka - jak najbardziej.



Spotkałyście się z tą odżywką?
Macie ulubieńców wśród podobnych, mało popularnych produktów?


SK: Stearyl Alcohol

Stearyl Alcohol
Alkohol stearylowy

emolient
emulgator
stabilizator
regulator lepkości
środek zmętniający


Inne nazwy:

Stearylalkohol
Octadecanol
Alcohol Stearylicus
Octadecan-1-ol


Należy do alkoholi tłuszczowych, bezbarwne ciało stałe nierozpuszczalne w wodzie, rozpuszczalne w tłuszczach i rozpuszczalnikach organicznych np. etanolu. 
W naturze występuje w formie związanej w tłuszczach, olejach i woskach.
Pochodzenia różnego - w celach przemysłowych tworzony jest syntetycznie z naturalnych (olej roślinny, łój wołowy) lub wstępnych produktów petrochemicznych (ropopochodnych) drogą redukcji kwasu stearynowego.

Ze względu na swoje właściwości filmotwórcze (tworzy na włosach lub skórze delikatną warstwę zapobiegającą odparowywaniu wody - pośrednie działanie nawilżające) często stosowany jest w roli środka renatłuszczającego, czyli odbudowującego barierę lipidową, która zostaje usunięta podczas zastosowania detergentów.

Reguluje lepkość produktu, zapewnia spoistość, zmętnia go, nadaje właściwą konsystencję emulsjom - zapobiega ich rozwarstwianiu się.
Ma właściwości przeciwpieniące, nawilżające, zmiękczające.

Spowalnia wchłanianie się maseł i balsamów umożliwiając ich dokładne rozprowadzenie - wchłanianie obu faz produktu następuje jednocześnie. Kosmetyki z zawartością alkoholu stearylowego wchłaniają się wolniej niż te z zawartością alkoholu cetylowego lub cetearylowego.


Włosy:

Kondycjonuje, zmiękcza i wygładza, pośrednio je nawilża tworząc na powierzni włosa film, który zapobiega odparowywaniu wody.


Skóra:

Zmiękcza naskórek, tworzy na nim film zapobiegający odparowywaniu wody, odbudowuje barierę lipidową usuniętą detergentami. Wygładza, uelastycznia, chroni przed wysuszeniem, zmiękcza, natłuszcza.

Spowalnia wchłanianie się maseł i balsamów umożliwiając ich dokładne rozprowadzenie - wchłanianie obu faz produktu następuje jednocześnie. Kosmetyki z zawartością alkoholu stearylowego wchłaniają się wolniej niż te z zawartością alkoholu cetylowego lub cetearylowego.

Może powodować świąt i wyprysk, działa drażniąco na oczy.


____________________


Jeżeli zauważyłyście gdzieś błąd - proszę, piszcie.


czwartek, 30 maja 2013

Pielęgnacja końcówek włosów zniszczonych - subiektywnie

Zaczynałam tak, jak znakomita większość włosomaniaczek - zupełnie nieświadoma konieczności regularnego zabezpieczania końców czymś bardziej konkretnym, niż sam olej.

W efekcie, pomimo ogólnej poprawy stanu włosów, końce rozdwajały się i łamały tak samo szybko jak wcześniej.
Na moją niekorzyść działały również zniszczenia spowodowane wcześniejszym prostowaniem włosów i farbowaniem na bardzo jasny blond.
Tym sposobem długość dzisiaj to ok. 2 centymetry więcej niż ponad rok temu. Kiepski wynik.

Następnie, wraz z postami ulubionych blogerek i sumiennym poszerzaniem wiedzy, przyszło olśnienie.
Od tamtego czasu nie grzeszę i zabezpieczam;)


1. Oleje.


Podstawa. Od nich zaczynałam i wracam do nich zawsze, gdy włosy potrzebują odpoczynku.
Do wcierania w końce używam najczęściej oleju sezamowego, Babydream z rumiankiem, Babydream fur Mama oraz oleju z orzechów włoskich.

Kilka kropli rozcieram w dłoniach, wgniatam w końcówki, a następnie "wprasowuję".
Dla niektórych taki zabieg może wydawać się wystarczający, jednak owładnięta obsesją powtarzam go dwa razy dziennie. W efekcie włosy zbijają się w strąki i wyglądają bardzo nieestetycznie - wyczarowuję koczek i po problemie:)


2. Serum silikonowo-olejowe oraz jedwabie.


Dawno temu, gdy składy były mi zupełnie obojętne, sięgnęłam po jedwab Biosilk. Już po pierwszym użyciu mocno mnie rozczarował, każde kolejne kończyło się tak samo, dlatego wylądował w koszu.
Teraz wiem, że to alkohol czyni z Biosilku zło a z włosów siano. Nie tknę już nigdy, przenigdy!

Pierwszym serum w jakie zainwestowałam będąc włosomaniaczką był Marion 7 efektów.
Początkowy zachwyt minął po miesiącu, włosom się znudziło i ewidentnie miały Mariona gdzieś.
Mam jeszcze ponad pół opakowania i wracam do niego co jakiś czas z przyjemnością ze względu na piękny zapach:) Działa przyzwoicie.

Kolejne, czyli Syoss Beauty Elixir Absolute Oil, było wyborem Mamy bez konsultacji ze mną. I dobrze, bo z pewnością bym go nie wybrała, a działa wspaniale.
Towarzyszył mi 2,5 miesiąca świetnie zabezpieczając i wygładzając włosy.
Jak tylko się skończy bez zastanowienia kupię kolejne opakowanie.

W międzyczasie skuszona promocją wydałam kilka złotych na jedwab do włosów farbowanych NaturaSilk firmy Marion. Fajny skład i niska cena (nie biorąc pod uwagę objętości oczywiście), niestety działanie przeciętne - wygładzał bardzo delikatnie, puch ponownie pojawiał się po przeczesaniu włosów. Oprócz zabezpieczania jedwab ma również przyzwoicie zdyscyplinować końce, dlatego powrotów nie będzie.

AKTUALNY IDEAŁ
3. Połączenia, czyli odżywka b/s + serum.


Po majowym (albo jeszcze kwietniowym...) przesuszu końcówki zbuntowały się i obraziły na wymienione powyżej silikonowe zabezpieczacze.
Dałam im odpocząć, niestety nadal coś jest nie tak i zostałam zmuszona do kombinowania.

Aktualnie zabezpieczam końcówki wgniatając w wilgotne włosy mieszankę odżywki bez spłukiwania i silikonowego serum (w stosunku 4:1). Najczęściej wybieram Marion 7 efektów - chcę go zużyć.

Odżywki:
Naturia z miodem i cytryną
Naturia z pokrzywą i zieloną herbatą
Maska drożdżowa Babuszki Agafii
Garnier Fructis Oleo Repair

Takie połączenie sprawdza się perfekcyjnie - muszę przyznać, że jeszcze nie udało mi się uzyskać tak pięknego efektu.
Ani odżywka solo, ani serum solo nie wygładziły i nie zapobiegły splątywaniu się włosów w tak dużym stopniu. Żadnych problemów z końcówkami! Żadnych:) Rozczesywanie stało się przyjemnością nawet po całym dniu.

Po całym dniu, w tym kilku godzinach na zewnątrz:
(skręt uzyskany sposobem opisanym w kolejnym punkcie, trzymał się dzielnie bez żadnych utrwalaczy)


... i po delikatnym rozczesaniu samych końców:




4. Włosy podczas snu - idealna domowa fryzura.


Największym problemem był zawsze sposób wiązania włosów.
Każdego rodzaju koczek powodował okropny ból głowy - mam wybitnie przewrażliwiony skalp, dlatego najmniejsze "ciągnięcie" doprowadza mnie do szału, a cudze ręce dotykające moich włosów to coś, czego nienawidzę.

Warkocz jest wygodny, niestety ogonek końcówek na wolności nie dawał mi spokoju dlatego zaczęłam owijać go kawałkiem satynowego materiału. 

Po kilku tygodniach postanowiłam zrobić koczka-ślimaka, owinąć go wspomnianym kawałkiem materiału i luźno związać frotką bez obaw, że konstrukcja się rozpadnie. Tak odkryłam najwygodniejszy sposób dający maksimum zabezpieczenia długości przed zniszczeniami, a dodatkowo w końcu udało mi się uzyskać ładne, luźne fale. :)


Jaką formę zabezpieczania końcówek lubicie najbardziej?
W jaki sposób wiążecie włosy?



SK : Cetyl Alcohol

Cetyl Alcohol
Alkohol cetylowy


emolient tłusty
emulgator
regulator lepkości
stabilizator emulsji


Jest substancją bardzo dobrze przebadaną pod kątem bezpieczeństwa.

Biała, woskowata, niejonowa substancja powierzniowo czynna.
Otrzymywany z kwasu palmitylowego z oleju z pestek palmowych, który poddawany jest działaniu wolnego tlenu.
Należy do grupy alkoholi tłuszczowych (wchodzi również w skład alkoholu cetearylowego).
Alkohole tłuszczowe nie działają drażniąco, mają zdolność rozpraszania składników w emulsji zawierającej wodę, stabilizują ją - zapobiegają rozwarstwianiu się emulsji na fazę wodną i oleistą.
Alkohol cetylowy pozwala zachować gęstość ciekłego produktu.
Ma właściwości zmętniające, które są pożądane ze względu na utrudnianie przenikania światła.

Rozpuszcza się w temperaturze wyższej niż 48 stopni Celsjusza.

Pomimo przynależności do alkoholi nie należy kojarzyć go z właściwościami drażniącymi i wysuszającymi - alkohole tłuszczowe nawilżają.

Dzięki niemu emulsje dobrze się wchłaniają nie pozostawiając tłustej warstwy.



Włosy:

Obecny w wielu odżywkach oraz maskach ze względu na swoje właściwości mające pozytywny wpływ zarówno na kondycję włosów oraz konsystencję kosmetyku.

Tworzy na włosie delikatny film zapobiegający odparowywaniu wody - dlatego przypisuje się mu działanie nawilżające, chociaż w rzeczywistości jest ono pośrednie i zależy również od wcześniejszych zabiegów, jakim włosy zostaną poddane.
Wygładza i zmiękcza.
Nie nadbudowuje się na włosach.


Skóra:

Podnosi temperaturę topnienia maseł, spowalnia wchłanianie się balsamów itp. umożliwiając ich dokładne rozprowadzenie i zapobiegając pozostawaniu warstwy wodnej na powierzchni skóry.

Ostrzeżenie dla wrażliwców i trądzikowców - może być komedogenny, czyli zapychać pory prowadząc do powstawania zaskórników lub nasilenia się powstawania zmian skórnych.

Tworzy na powierzchni skóry delikatny film pośrednio ją nawilżając - tak jak w przypadku włosów, zapobiega odparowywaniu wilgoci.
Wygładza, zmiękcza, natłuszcza i uelastycznia skórę.
Nie ma szkodliwego działania na skórę.



/ Charakterystyka jest w większości identyczna jak zamieszczona we wpisie na temat alkoholu cetearylowego. Dlaczego? Alkohol cetylowy jest składową alkoholu cetearylowego, dlatego ich właściwości są bardzo podobne. /

________________________


Jeżeli popełniłam gdzieś błąd, zamieściłam informację niezgodną z prawdą lub coś pominęłam - proszę, piszcie.





środa, 29 maja 2013

SK : Cetearyl Alcohol


Zaczynam nową serię - Składniki Kosmetyczne (SK).
Mam nadzieję, że uda mi się utworzyć przejrzysty leksykon odpowiadający zarówno osobom poszukującym konkretnych informacji jak również tym, które swoją wiedzę chcą poszerzyć.

Cetearyl Alcohol
Alkohol cetearylowy


emolient tłusty
emulgator
regulator lepkości
stabilizator
Inne nazwy:

Cetostearylalkohol
Cetearylalkohol
Cetyl Stearyl Alcohol
Cetostearyl Alcohol
Emulisifying Wax

Biała, woskowata, niejonowa substancja powierzchniowo czynna, alkohol tłuszczowy złożony z alkoholu cetylowego i stearylowego.
Alkohole tłuszczowe nie działają drażniąco, mają zdolność rozpraszania składników w emulsji zawierającej wodę, stabilizują ją - zapobiegają rozwarstwianiu się emulsji na fazę wodną i oleistą.
Alkohol cetearylowy pozwala również zachować gęstość ciekłego produktu oraz zwiększyć jego zdolność do spieniania się.
Ma właściwości zmętniające, które są pożądane ze względu na utrudnianie przenikania światła.

Jest składnikiem wszystkich naturalnych wosków, pozyskuje się go z oleju kokosowego oraz palmowego.
Rozpuszcza się w temperaturze wyższej niż 48 stopni Celsjusza.

Pomimo przynależności do alkoholi nie należy kojarzyć go z właściwościami drażniącymi i wysuszającymi - alkohole tłuszczowe nawilżają i natłuszczają.



Włosy:

Obecny w wielu odżywkach oraz maskach ze względu na swoje właściwości mające pozytywny wpływ zarówno na kondycję włosów oraz konsystencję kosmetyku.

Tworzy na włosie delikatny film zapobiegający odparowywaniu wody - dlatego przypisuje się mu działanie nawilżające, chociaż w rzeczywistości jest ono pośrednie i zależy również od wcześniejszych zabiegów, jakim włosy zostaną poddane.
Jeśli w produkcie znajdują się substancje nawilżające Cetearyl Alcohol zadba o to, aby efekt ich działania utrzymał się jak najdłużej.
Wygładza i zmiękcza.
Nie nadbudowuje się na włosach.

Warto sięgać po zawierające go kosmetyki zwłaszcza wtedy, gdy włosy narażone są na szybką utratę wilgoci - sezon grzewczy lub intensywna ekspozycja na słońce.

Przykładowe odżywki i maski:

maska BingoSpa z zieloną glinką
maska Garnier Fructis Nutri-Gładki (Hydraliss)
maska Mila Placenta
maska Rainforest Wax do włosów suchych i zniszczonych
maska Biovax naturalne oleje
maska Biovax Latte

odżywka Timotei with Jericho Rose - Intensywna Odbudowa
odżywka Isana nawilżająca (niebieska)
odżywka Garnier Ultra Doux drożdże piwne i granat
odżywka Garnier Avocado i Karite
odżywka Isana do włosów farbowanych
odżywka Garnier Ultra Doux siła 5 ziół

Nie bez powodu odsyłam do recenzji - osoby zainteresowane tym składnikiem mogą zaobserwować jak różne jest działanie kosmetyków pomimo alkoholu cetearylowego lub jego mieszaniny wysoko w składzie (najczęściej połączony z Polysorbate-60 lub Ceteareth-20).
Skuteczności jego nawilżania i wygładzania w dużym stopniu zależy od składników towarzyszących i aktywnie nawilżających.

Skóra:


Ostrzeżenie dla wrażliwców i trądzikowców - może być komedogenny, czyli zapychać pory prowadząc do powstawania zaskórników lub nasilenia się powstawania zmian skórnych.

Tworzy na powierzchni skóry delikatny film pośrednio ją nawilżając - tak jak w przypadku włosów, zapobiega odparowywaniu wilgoci.
Wygładza, zmiękcza, natłuszcza i uelastycznia skórę - niektóre źródła informują również o jego właściwościach matujących.
Nie ma szkodliwego działania na skórę.

__________________

Jeżeli chciałybyście coś dodać, zmienić, jeśli widzicie gdzieś błąd - proszę, piszcie. :)


Timotei with Jericho Rose 'Intensywna Odbudowa' - przyjemniaczek

Zakup Mamowy, nieskonsultowany ze mną.
Prawdę mówiąc podchodziłam do niej jak pies do jeża - Timotei? Silikony? Meh.
Ku mojemu zdziwieniu zużyłam tę odżywkę z przyjemnością, a na do widzenia zrobiłam z niej płukankę.

Cena: ok. 8zł / 200ml




Skład:



Aqua - woda

Cetearyl Alcohol - niejonowa substancja powierzchniowo czynna, emolient tłusty, często komedogenny; tworzy film, który zatrzymuje wilgoć, zmiękcza i wygładza włosy

Dimethicone - silikon, a dokładniej polimer na bazie silikonu, sytnetyczny emolient; zmywalny za pomocą łagodnego szamponu; jego rolą jest wyrównywanie powierzchni włosa lub skóry;
różne źródła podają różne informacje odnośnie jego komedogenności (powodowania powstawania zaskórników, zapychania) - na mnie kremy z dimethicone działają komedogennie

Stearamidopropyl Dimethylamine - składnik pochodzenia roślinnego, zmywalny wodą, zastępuje silikon

Selaginella Lepidophylla Aerial Extract  - ekstrakt z róży jerychońskiej o działaniu wygładzającym, ochronnym i regenerującym skórę oraz włosy

Persea Gratissima Oilolej z awokado, absorbuje promieniowanie UV, nawilża, regeneruje, zawiera witaminy A,D,E oraz witaminy z grupy B, lecytynę oraz fitosterole

Trehalose - disacharyd; nawilża powierzchniowo; cukier stabilny chemicznie i termicznie wykazujący zdolność do ograniczania degradacji nienasyconych kwasów tłuszczowych

Gluconolactone - humektant, antyoksydant; ma działanie złuszczające, nawilżające, przeciwzmarszczkowe (mają pozytywny wpływ na syntezę kolagenu i elastyny) oraz rozjaśniające przebarwienia, chelatujące oraz zwiększające skuteczność działania innych substancji; naturalny regulator pH

Glycerin - gliceryna, humektant, działanie nawilżające

Behentrimonium Chloride - substancja aktywnie myjąca, oczyszczająca włosy i skórę, dobrze się wchłania. Wygładza, ułatwia rozczesywanie, zapobiega elektryzowaniu. Nabłyszcza włosy, nadaje im miękkość i sprężystość

Cetrimonium Chloride - sól amonowa, konserwant, kondycjoner, kationowa substancja powierzchniowo czynna; nadaje włosom połysk, wygładza, ułatwia rozczesywanie, działa antystatycznie, ułatwia spłukiwanie produktu z włosów

Amodimethicone -  lekki silikon zmywalny łagodnym szamponem; emolient suchy; ma działanie antystatyczne, tworzy ochronną warstwę zapobiegającą odparowywaniu wody i wyrównującą powierzchnię włosa lub skóry; polecany dla włosów zniszczonych, wysokoporowatych - film, który tworzy, pogrubia włos; nie jest komedogenny

Parfum - zapach

Sodium Chloride - chlorek sodu, wpływa na konsystencję kosmetyku zawierającego anionowe substancje powierzchniowo czynne np. SLS

PEG-7 Propylheptyl Ether - silikon częściowo rozpuszczający się w wodzie, antystatyk

PEG-150 Distearate - substancja pianotwórcza, prawdopodobnie silikon bardzo dobrze rozpuszczający się w wodzie

Disodium EDTA - konserwant budzący sporo kontrowersji - niebezpieczny dla zdrowia, jednocześnie doceniony przez włosomaniaczki za swoje działanie chelatujące

Dipropylene Glycol - środek rozpuszczający, czesto używany jako substytut gliceryny; substancja z grupy glikoli, czyli szkodliwych dla zdrowia związków powodujących m.in. reakcje alergiczne, podrażnienia

Lacitc Acid - kwas mlekowy; pobudza cebulki, ułatwia przenikanie składników aktywnych, nawilża, wzmacnia, uelastycznia, ma szerokie zastosowanie w pielęgnacji skóry - świetnie radzi sobie z płytkimi, drobnymi zmarszczkami, złuszcza

DMDM Hydantoin - konserwant o szerokim spektrum działania w dużym zakresie pH, donor formaliny

Phenoxyethanol - konserwant zapobiegający rozwojowi mikroorganizmów

Butylphenyl Methylpropional - składnik kompozycji zapachowej, potencjalny alergen, emulgator, ułatwia rozczesywanie, wygładza włosy, nie nadbudowuje się

CI 42051 - barwnik, rzadko wywołuje reakcje alergiczne

CI 47005 - barwnik, rzadko wywołuje reakcje alergiczne


To zdecydowanie jeden z tych produktów, które kiedyś postrzegałam jako małe potworki w ładnych opakowaniach kuszące reklamowaną naturalnością i siejące na głowie spustoszenie. Niesłusznie.
Skład nie powala, ale jeśli nie nakładamy go na skalp, nie pakujemy do oczu i nie zjadamy - nie ma się o co martwić. :)


Opinia, działanie, efekt:

Pachnie pięknie - lubię ciepłe i słodkie zapachy, które dodatkowo utrzymują się na włosach lub skórze. Nie zawiodłam się.

Wydajność przeciętna. Odżywka nadaje włosom poślizg, więc łatwo ją rozprowadzić, ale trzeba nałożyć jej odpowiednią ilość - ona nie z tych, które porcją wielkości groszka pokryją całą długość włosów.

Działanie - bardziej niż zadowalające. To nie powalający efekt "łał", ale bardzo przyzwoity rezultat - gdyby każda odżywka o podobnym składzie tak działała... :)
Nie wiem, czy przyczyną jest miłość moich włosów do oleju z awokado (to już kolejny produkt z tym olejem, który bardzo polubiły), czy to kolejny zbieg okoliczności. Silikony w moim przypadku nie są pewniakami, jedynie dobrze zestawione z innymi substancjami dają radę.
Po raz pierwszy nakładałam ją z pewną obawą, ponieważ to jedna z pierwszych odżywek zawierających silikony, której użyłam od początku włosomaniactwa.
Po 5-20 minutach efekt podobny.
Zdecydowanie zmiękcza i wygładza włosy, zapobiega elektryzowaniu, potrafi delikatnie ujarzmić suche końce dociążając je, choć mi udawało się to jedynie po umyciu włosów czymś nawilżającym np. balsamem do kąpieli BabyDream fur Mama.
Włosy bardzo dobrze się po niej rozczesują - silikony spełniają tu swoją rolę znakomicie.

/ Ameryki nie odkryłam, ale zauważyłam i postanowiłam, że odżywki muszą być dwie - po myciu szamponem (obojętnie jakim - czy to zdzierak, czy łagodny, czy wspomniany balsam BDfM) myję włosy na długości maską BingoSpa z zieloną glinką. Niezmiennie wybieram ją, ponieważ świetnie się w tej roli sprawdza - nie dociąża, jest leciutka, nie oblepia. Nada się każdy produkt o podobnych właściwościach.
Po takim wstępnym zmiękczeniu druga odżywka - ta, na której działanie liczę - może pokazać co potrafi. I pokazuje. /

Po wykończeniu tej odżywki co do jednego mam pewność - żadne wysokoporowate, zniszczone, suche i łamliwe włosy nie powinny się bać silikonów. Dimethicone i Amodimethicone to włosowi przyjaciele, a w połączeniu z odpowiednimi składnikami (innymi emolientami, wyciągami, olejami) potrafią czynić cuda.
Grunt to świadomie stosować w dopowiednich ilościach.

Jeśli trafię na promocję na pewno sięgnę po produkt z tej serii ponownie - tanie to i dobre.

Macie jakieś doświadczenia z odżywkami Timotei'a, możecie coś polecić?

___________________________


Jestem w trakcie aktualizacji opublikowanych już wcześniej wpisów, głównie recenzji - dopieszczam.
Bo nie w każdej skład jest porządnie przeanalizowany, a powinien być, nie w każdej pozaznaczane grupy składników kolorami:D, a to pomaga się odnaleźć. 
No i sama opinia - niektóre z produktów dopiero sięgają dna, coś chciałabym rozwinąć, dopisać, zmienić.
Patrzę na wcześniejsze bazgroły i widzę dużo braków, dużo za dużo. ;)
Też tak macie? 


wtorek, 28 maja 2013

Pielęgnacja cery - trądzikowa, kapryśna i naczynkowa...

Pociąg, kolejna stacja, do Torunia jeszcze daleko. Do przedziału wpada grupa rozkrzyczanych studentek w kaloszach - zajmują wszystkie wolne miejsca i hałasują przez kolejną godzinę doprowadzając mnie do furii.
Lubię obserwować ludzi, więc analizuję po kolei każdy szczegół - taka śliczna buzia, cukierek!
Ale te zmarszczki... trzy wielkie, głębokie krechy na czole, czwarta pomiędzy brwiami.
Ile ona ma lat? Z rozmowy wywnioskowuję, że są na drugim roku, jest więc ode mnie starsza niewiele - rok lub dwa.


Jak było kiedyś


Dotychczas jedynym, co mnie interesowało w kwestii pielęgnacji twarzy, było pozbycie się krostek i zaskórników.
Kilka lat temu były to różnego rodzaju żele i wypalające toniki, później również toniki, ale te delikatniejsze oraz najróżniejsze kombinacje kremów i myjadeł o niekoniecznie twarzowym przeznaczeniu.
Czasem miałam tydzień spokoju, czasem miesiąc, ale problemy zawsze wracały.

Ostatecznie z moim dość lekkim trądzikiem w ciągu kilkunastu dni uporał się Duac (maść z antybiotykiem, na receptę - polecam każdej trądzikowej, naprawdę warto spróbować).


Jak było w ostatnich dwóch miesiącach


Od tego czasu pielęgnację twarzy ograniczyłam do mycia wieczorem kremowym żelem Emolium i nawilżaniem kremem Babydream - tutaj w zależności od potrzeb wybierałam ten mniej lub bardziej tłusty.

Jeśli miałam w planach bieganie, rower lub po prostu przebywanie na słońcu wklepywałam krem z fitrem Babydream i matowałam pudrem dla dzieci Babydream -  to zdecydowanie mój ulubieniec, nie planuję powrotów do zwykłych pudrów.
(wiem, to wygląda jak reklama BD, ale prawda jest taka, że tylko ich składy odpowiadają mi w 100%).


Jak jest teraz


Chcąc wykorzystać najlepszy moment do rozpoczęcia przemyślanej i ukierunkowanej pielęgnacji twarzy zaczęłam działać.
Zmarszczek z prawdziwego zdarzenia jeszcze nie posiadam i chcę ten moment osiągnąć jak najpóźniej, dlatego bardzo drobne i delikatne wgłębienia będące zapowiedzią kurzych łapek i "lwiej" zmarszczki;) są teraz pod kontrolą. Cel - zapobiegać ich pogłębianiu się i w miarę możliwości spłycić.

Mam w swoich zbiorach kremy nawilżające, przeciwzmarszczkowe, do cery naczynkowej, toniki i maseczki których nie używałam skupiając się na walce z trądzikiem. Czas skorzystać z obecności tych dobrodziejstw:)


  • Zaopatrzyłam się w krem przeciwzmarszczkowy 40+ Ziaji. Przymknęłam oko na skład (m.in. dimethicone) - chciałam coś szybko i tanio.
    Krem po pierwszych próbach będę wklepywać tylko w okolice oczu oraz czoło, być może szyję - policzki go nie zaakceptowały. Będę go ostrożnie testować szukając już na spokojnie czegoś z lepszym składem.
  • Ponownie podejmę próbę stosowania metody OCM, przynajmniej raz na jakiś czas - zależy mi na wprowadzeniu olejów do pielęgnacji.
  • Zrobię i zacznę stosować pastę migdałową.
  • Częściej będę się babrać w domowych maseczkach:)
  • Wrócę do przemywania twarzy mlekiem, zieloną herbatą i ziołami. 
  • Będę pamiętać o pielęgnacji szyi i dekoltu.
  • Emolium i BabyDream nadal będą mi towarzyszyć.

Na pierwszy tydzień plan wygląda następująco:

Rano - przemycie twarzy zieloną herbatą, krem BabyDream lekki lub z filtrem, zależnie od planów.

Wieczorem - mycie twarzy żelem Emolium, przemycie szyi i dekoltu zieloną herbatą, krem przeciwzmarszczkowy na czoło i okolice oczu, krem BabyDream na resztę twarzy, szyję i dekolt.

Na pewno wprowadzę jakieś modyfikacje zależnie od reakcji skóry. Zależy mi na stopniowym przyzwyczajaniu cery do bardziej bogatej pielęgnacji.





Macie jakieś sprawdzone przepisy na domowe maseczki, które mocno nawilżają skórę lub delikatnie oczyszczające toniki?
Stosujecie pielęgnacje ukierunkowaną również na zapobieganie powstawaniu zmarszczek?
Jakie są Wasze ulubione kremy?


__________________________________


Chyba jednak jestem porannym, nie wieczornym biegaczem.
Co prawda po wstaniu o 6:30 rozbudzenie się, zjedzenie śniadania i ubranie zajęło mi godzinę,
ale 8 kilometrów zrobiło się samo:)

Pół godziny na przebranie się, pochłonięcie bułki i pomimo deszczu wskoczyłam na rower - wykręciłam spokojne 21 km.

Łącznie 29 kilometrów, 2 godziny 15 minut treningu. Nie można lepiej rozpocząć dnia:)

poniedziałek, 27 maja 2013

Miesiąc z Khadi




Podczas walki z kwietniowo-majowym przesuszeniem porzuciłam olejowanie skóry głowy połączone z wcieraniem wody brzozowej Isany (więcej tutaj) oraz stosowanie Jantaru i Seboravitu - zgodnie z planem miałam ten drugi skończyć dobry tydzień temu i wstawić recenzję, jednak po prostu odpuściłam skupiając się na nawilżeniu końców.

W międzyczasie wyrównałam kolor włosów farbą L'Ooreal Excellence 10.21 (mieszanka Garnierów daje piękny odcień na długości, którą wcześniej farbowałam wspomnianym L'Orelaem, niesety na moich naturalkach daje złoto-rudy efekt) i pokryłam odrosty, dlatego zaczynam od nowa.


Będę wcierać olejek w skórę głowy co drugi dzień na całą noc lub na parę godzin z alkoholowym wspomaganiem.
Mam nadzieję, że moja odlewka wystarczy na ok. 15 użyć:)

Odrost podczas pierwszego zastosowania olejku : 1 cm.


niedziela, 26 maja 2013

Isana z wyciągiem z bawełny i aloesem - niebieska nawilżająca

Na początku włosomaniactwa (ponad rok temu) zaopatrzyłam się w Isanę z babassu - nie mając pojęcia co naprawdę można wyczarować na mojej głowie, do połowy opakowania byłam zachwycona.
Kolekcja kosmetyków się powiększała, babassu na jakiś czas poszła w odstawkę.
Powroty przynosiły kolejne rozczarowania - jedyne, za czym będę tęsknić, to zapach.

W związku z powyższym jej wycofanie niespecjalnie mnie dotknęło, jednak zapowiedzi odnośnie jej następczyni i wyczekiwanie pojawienia się nowej wersji na półkach skutecznie zachęciły mnie do kupna:)
Nie spodziewałam się spektakularnych efektów po rozczarowaniu babassu oraz wesją do włosów farbowanych, która dopiero po dodaniu gliceryny pokazała swoje lepsze oblicze:)


Cena: 6zł / 300ml



Skład:


Aqua - woda

Cetearyl Alcohol - niejonowa substancja powierzchniowo czynna, emolient tłusty, często komedogenny; tworzy film, który zatrzymuje wilgoć, zmiękcza i wygładza włosy

Glyceryl Stearate Se - emolient tłusty, ester kwastu stearynowego i gliceryny, często komedogenny; tworzy film, który zatrzymuje wilgoć, czyli pośrednio nawilża; zmiękcza i wygładza włosy

Propylene Glycol - humektant, nawilża, może podrażnać jeśli jest stosowany na chorobowo zmienioną skórę

Niacinamide - witamina B3/PP.

Panthenol - pantenol, nawilża, zmiękcza.

Betaine - betaina, humektant, ma działanie silnie nawilżające i antystatyczne

Aloe Barbadensis Gel - żel aloesowy

Gossypium Herbaceum Seed Extract - wyciąg z nasion bawełny

Glycerin - gliceryna, humektant, działanie nawilżające

Quaternium-87 - substancja, która najprawdopodobniej nadbudowuje się na włosach, których łuski są mocno rozchylone, pochodzenia roślinnego, nadaje włosom objętości, ma właściwości antystatyczne, nabłyszcza i wygładza włosy. Niektóre źródła podają, że nie nadbudowuje się

Behentrimonium Chloride - substancja aktywnie myjąca, oczyszczająca włosy i skórę, dobrze się wchłania. Wygładza, ułatwia rozczesywanie, zapobiega elektryzowaniu. Nabłyszcza włosy, nadaje im miękkość i sprężystość

Isopropyl Alcohol - rozpuszczalnik, konserwant, zapobiega rozwojowi grzybów i bakterii, odkaża, ułatwia penetrację składników kosmetyku wgłąb włosa. Może silnie wysuszać i podrażniać!

Stearamidopropyl Dimethylamine - składnik pochodzenia roślinnego, zmywalny wodą, zastępuje silikon

Parfum - zapach

Citronellol - imituje zapach róży, składnik kompozycji zapachowej, potencjalny alegren

Hexyl Cinnamal - składnik kompozycji zapachowych, potencjalny alergen

Linalool - imituje zapach konwalii, składnik kompozycji zapachowej, potencjalny alergen

Limonene -  imituje zapach skórki cytrynowej, składnik kompozycji zapachowej, potencjalny alergen

Sodium Benzoate - sól kwasu benzoesowego, konserwant zapobiegający rozwojowi mikroorganizmów, potencjalny alergen

Potassium Sorbate - konserwant 

Sodium Hydroxide - regulator pH, substancja niebezpieczna  w wyższych stężeniach

Citric Acid - kwas cytrynowy, regulator pH, rozpuszcza się w wodzie



Początek składu ciekawy i przyjemny - emolienty, humektanty(m.in. kontrowersyjny glikol propylenowy) i wyciągi. Następnie oblepiacz, substancja myjąca oraz IPA, czyli alkohol izopropylowy, który może silnie wysuszać.
Ze względu na obecność IPA wszystkie posiadaczki suchych, zniszczonych włosów powinny być ostrożne i uważnie obserwować stan końcówek.
Oblepiacz raczej przekreśla możliwość używania tej wersji jako myjadła. 






Działanie i efekt:


Jest bardzo gęsta, dość łatwo się ją nakłada, chociaż raczej delikatnie się wchłania zamiast nadawać poślizg, dlatego wydajność ma średnią.
Zapach neutralny i delikatny.
Chociaż unikam ograniczania się do jednego odżywiającego produktu podczas mycia (moim włosom o wiele bardziej służy pielęgnacja złożona z kilku uzupełniających się kosmetyków), pokusiłam się o sprawdzenie działania tej Isany solo.

Dała ten sam efekt nałożona na kilka minut oraz na niecałe pół godziny - delikatnie wygładziła i nawilżyła włosy, chociaż niewielki puch utrzymywał się przez kilka godzin po wyschnięciu.
Jest zdecydowanie zbyt lekka dla włosów takich, jak moje, czyli zniszczonych, suchych, łamliwych i puszących się.
Po dodaniu kilku kropel gliceryny działa nieco lepiej, podobnie jak połączona z kroplą oleju z pestek winogron.

Dobrze sprawdza się jako przedostatni punkt złożonej pielęgnacji, "ochraniacz" przed silnym oczyszczaniem, ułatwia zmywanie oleju.
Z pewnością nadaje się do łączenia domowych składników, zapewni masce odpowiednią konsystencję i dzięki IPA ułatwi wniknięcie wartościowych substancji wgłąb włosa.


[ Na zdjęciu włosy po kolejnej serii odżywiania (olej, oczyszczanie, zmiękczanie odżywką, lekkie zakwaszanie, ponowne zmiękczanie odżywką, 30 minut nawilżania emolientową odżywką, niebieska Isana na 10 minut, emolientowa odżywka na 2 minuty). Jak widać wracają do formy po przesuszeniu, o którym pisałam tutaj i akcji reanimacyjnej, którą opisałam tutaj. :) ]



Warto zainwestować kilka złotych i ją wypróbować - tania i dobra podstawa zawsze znajdzie jakieś zastosowanie.
Jeśli nie trafię na odżywkę o równie prostym składzie, niskiej cenie i lepszym działaniu kupię niebieską wersję Isany ponownie.


Macie ją? Jak wrażenia?

sobota, 25 maja 2013

Garnier Ultra Doux - drożdże piwne i owoc granatu

Po wypróbowaniu odżywki Garnier Avocado i Karite siostra moja postanowiła wypróbować każdą odżywkę z serii Ultra Doux.
Tym sposobem dostałam swojego ulubieńca Garnier Ultra Doux Siła 5 Roślin oraz wersję z drożdżami piwnymi i owocem granatu.

Cena: ok. 8 zł / 200ml

Pierwsze próby miały miejsce ok. pół roku temu, gdy nie potrafiłam jeszcze wydobyć z odżywki Garnier Avocado i Karite jej cudownych właściwości. 
Ani wspomniana wersja, ani ta z drożdżami piwnymi i granatem nie potrafiły spełnić moich oczekiwań (poza objętością, puchu było duuużo:)).
Kombinowałam, łączyłam, rzucałam w kąt na długie tygodnie i powracałam z nadzieją, że coś się zmieniło.
Dobrą decyzją było połączenie obu wersji - uzyskany efekt zdecydowanie należał do tych z kategorii "łał".
O ile żółtą wersję pokochałam (a wystarczyło się nauczyć obsługiwać:)), z różową sytuacja pozostała niezmieniona.

Według producenta odżywka przeznaczona jest do włosów cienkich, bez objętości - konieczne sprecyzowanie.  Każde włosy zareagują inaczej, jednak jeśli miałabym ją komuś polecić to jedynie posiadaczkom włosów niskoporowatych. Prawdopodobnie potrafi "odświeżyć" włosy i faktycznie dodać im objętości, sprawić, że staną się sypkie pod warunkiem, że trafi na odpowiedni typ włosa.

Efekt?

Na moich wysokoporowatych, zniszczonych i suchych włosach za każdym razem podczas zastosowania solo puszyła i usztywniała włosy sprawiając, że w dotyku były szorstkie.
Zarówno po wcześniejszym olejowaniu, bez niego, po myciu odżywką, trzymaniu na włosach minutę czy 20 - puch i splątane końce.

Pomijając niewątpliwą zaletę tej odżywki - obłędny zapach - stwierdzam, że kompletnie nie nadaje się do włosów mojego typu. 
Zużywam powoli do emulgowania oleju oraz jako dodatek do emolientowych masek (do zrównoważenia ich działania, aby uniknąć obciążenia). Przeważnie, jeśli decyduję się na połączenie jakiegoś produktu z olejem dokładam tam również niewielką ilość garnierowej odżywki z drożdżami i granatem. 
Na pewno do niej nie wrócę.

Skład:


Aqua - woda

Glyceryl Stearate - emolient tłusty, ester kwastu stearynowego i gliceryny, często komedogenny; tworzy film, który zatrzymuje wilgoć, czyli pośrednio nawilża; zmiękcza i wygładza włosy

Cetearyl Alcohol -  niejonowa substancja powierzchniowo czynna, emolient tłusty, często komedogenny; tworzy film, który zatrzymuje wilgoć, zmiękcza i wygładza włosy

Distearoylethyl Hydroxyethylmonium Methosulfate - związek syntetyczny będący mieszaniną kwasów tłuszczowych; kondycjonuje, ma działanie antystatyczne

Alcohol Denat. - rozpuszczalnik, stosowany zamiast etanolu, oczyszcza, odtłuszcza, oświeża, może powodować przesuszenie!

Hydroxypropyl Guar - niejonowy zagęstnik hydrofilowy, stabilizator, antystatyk

Hydroxycitronellal - imituje zapach konwalii, składnik komozycji zapachowej, potencjalny alergen

Faex/Yeast Extract - wyciąg z drożdży, normalizuje pracę gruczołów łojowych, przyspiesza regenerację naskórka

Limonene - imituje zapach skórki cytrynowej, składnik kompozycji zapachowej, potencjalny alergen

Benzoic Acid - konserwant

Benzyl Salicylate - składnik kompozycji zapachowej, potencjalny alergen

Linalool - imituje zapach konwalii, składnik kompozycji zapachowej, potencjalny alergen

Punica Granatum Extract - ekstrakt z owocu granatu; antyoksydant, zawiera kwas punikowy, linolowy i oleinowy; naturalny filtr przeciwsłoneczny; nawilża, odżywia, sprzyja gojeniu, ma działanie przeciwzapalne

Caprylyl Glycol - emolient tłusty, może być komedogenny; pełni rolę promotora umożliwiając składnikom aktywnym przenikanie wgłąb skóry. 

Persea Gratissima Oil/Avocado Oil - olej z awokado, absorbuje promieniowanie UV, nawilża

Geraniol - składnik olejków eterycznych, zapachem przypomina pelargonię; przeciwutleniacz, który może wywoływać reakcje alergiczne

Hexyl Cinnamal - składnik kompozycji zapachowych, potencjalny alergen

Glycerin - gliceryna, humektant, działanie nawilżające

Parfum - zapach


Skład bardzo przeciętny - na początku emolienty i kondycjoner, następnie alkohol (niestety w sporej ilości), antystatyk, ekstrakty i olej na zmianę ze składnikami kompozycji zapachowej oraz emolient i humektant.
Niezbyt zachęcająco.



Za tę cenę można dorwać coś ciekawszego, co przyczyni się do poprawy stanu i ogólnego wyglądu włosów.


piątek, 24 maja 2013

Maska BingoSpa z zieloną glinką - ulubieniec.

Tym razem o masce, która mnie zauroczyła:)

BingoSpa z zieloną glinką
Cena : ok. 15 zł / 500g


Zielona glinka - zawiera krzem, magnez, wapń oraz inne pierwiastki w mniejszych ilościach.
Ma właściwości oczyszczające.
Więcej informacji tutaj.
____________

Pierwsza maska, którą zużywam w tak ekspresowym tempie:)
Jest całkiem wydajna, dość rzadka, zapach przypomina mi zielone jabłuszko.

Nałożona po myciu na 5, 15 oraz 45 minut okazała się być zbyt lekka dla tak zniszczonych włosów jak moje - mocno je nabłyszczyła, jednak ani trochę nie dociążyła.
Dostała również szansę jako baza dla maski ze świeżego avocado - tutaj również brak efektu.
Po dodaniu kilku kropel oleju sezamowego nadal jakiegokolwiek dociążenia brak.

Jeśli szukacie maski ciężkiej, odżywiającej, mocno nawilżającej dla włosów zniszczonych i przesuszonych - nie polecam, nie ten produkt.

Skoro tak, dlaczego ją polubiłam?

Ponieważ świetnie sprawdza się podczas zmywania oleju, mycia włosów oraz zmiękczania ich (pielęgnacja złożona).

Po myciu włosy u nasady minimalnie szybciej się przetłuszczały - nie jestem pewna, czy jest to kwestia działania samej maski czy niedokładnego spłukania. Kontynuowałam stosowanie jej na długości, natomiast skórę głowy traktowałam kroplą delikatnego szamponu dla dzieci i problem zniknął:)

Oprócz zwykłego, szybkiego mycia sprawdziłam jak sobie poradzi z oczyszczeniem przetłuszczonych włosów nałożona na 20 minut na całą długość (czytałam o tym sposobie u ŁojotokowejGłowy, jeśli dobrze pamiętam:)). Efekt zadowalający, jednak nie uniknęłam silniejszego niż zwykle przetłuszczenia włosów u nasady. 

Po dwóch tygodniach stosowania do każdego mycia została połowa opakowania - nigdy niczego nie zużywałam w tak szalonym tempie.
Po wypróbowaniu innych wersji i zaspokojeniu swojej kosmetycznej ciekawości odnośnie produktów BingoSpa na pewno do niej wrócę, jest moim ideałem myjąco-zmiękczającym:)

Zarówno działaniem, wydajnością jak i ceną bije na głowę odżywkę Hegron.
Polecam każdej włosomaniaczce poszukującej dobrego i taniego myjącego produktu.

Skład:



Aqua - woda

1 Heksadecanol 1 Octadecanol (miksture) - woski emulgujące - zagęszczacz biodegradowalny, nietoksyczny, zapobiega powstawaniu piany ; stabilizuje emulsję, nadaje jej określoną lepkość, zmętnia

Ceteareth-20 (and) Cetearyl Alcohol - mieszanina alkoholu stearylowego i cetylowego, posiada właściwości podobne do alkoholu cetylowego "solo" ; emulgator, substancja myjąca

Stearamidopropyl Dimethylamine - składnik pochodzenia roślinnego, zmywalny wodą, zastępuje silikon, antysatyk

Illite (green clay) - zielona glinka

Parfum - zapach

Citric Acid - kwas cytrynowy, regulator pH, rozpuszcza się w wodzie

Methyl Paraben - konserwant

Sodium Benzoate - benzoesan sodu, konserwant

Ethyl Paraben - konserwant




Używacie masek BingoSpa?
Będę wdzięczna, jeśli jakąś mi polecicie:)

środa, 15 maja 2013

Maska Garnier Fructis Nutri-Gładki (HydraLiss) - miłe zaskoczenie:)

Jeszcze zanim wpadłam na pomysł zregenerowania włosów sposobem kilkuetapowym (zainspirowana Mysią, oczywiście:)) rozpaczliwie szukałam kosmetyku o bogatym, "ciężkim" składzie.
W moje ręce wpadła maska Garniera - raczej kwestia desperacji niż prawdziwego zainteresowania.
W ten sposób spotkałam swoją wygładzająco - nabłyszczającą miłość:)

Cena : ok. 10zł / 300ml w Biedronce




Skład:

Mam trochę wątpliwości odnośnie tego, czy skład tej maski (chyba francuska wersja?) pokrywa się z polskim odpowiednikiem. 
Wiem tylko, że odżywka Nutri-Gładki, która do niedawna była dostępna w sklepach (może jeszcze jest?) ma wysoko w składzie silikon.

Ta jest bezsilikonowa, ma bogaty skład, niestety ze względu na alkohol izopropylowy lepiej nie przetrzymywać jej na włosach zbyt długo i nie nakładać na końcówki jako odżywkę b/s.
Wiem, że wszystkie zawarte w produkcie emolienty mają za zadanie zrównoważyć wysuszające działanie innych składników, jednak każda posiadaczka wysokoporowatych, zniszczonych, suchych włosów powinna być ostrożna.


Aqua - woda

Cetearyl Alcoholniejonowa substancja powierzchniowo czynna, emolient tłusty, często komedogenny; tworzy film, który zatrzymuje wilgoć, zmiękcza i wygładza włosy

Elaeis Guineensis Oil - olej palmowy, emolient

Behentrimonium Chloride - substancja aktywnie myjąca, dobrze się wchłania i wygładza nadając włosom miękkość i sprężystość, ułatwia rozczesywanie i zapobiega elektryzowaniu się włosów

Niacinamide - witamina PP/B3; poprawia kondycję włosów, ogranicza ich wypadanie

Saccharum Officinarum Extract - ekstrakt z liści trzciny cukrowej

Hydrolyzed Corn Protein - hydrolizat protein z kukurydzy

Hydrolyzed Soy Protein - hydrolizat protein soi

Hydrolyzed Wheat Protein - hydrolizat protein z pszenicy 

Phenoxyethanol - konserwant zapobiegający rozwojowi mikroorganizmów

Stearamidopropyl Dimethylamine - składnik pochodzenia roślinnego, zmywalny wodą, zastępuje silikon

Argania Spinosa Oil - olej arganowy, w jego składzie znajduje się unikalna kompozycja kwasów tłuszczowych oraz witamina E - silny przeciwutleniacz. Świetnie się wchłania, mocno nawilża.

Chlorhexidine Digluconate - konserwant, środek bakteriobójczy i bakteriostatyczny, dobrze tolerowany przez skórę i błony śluzowe

Xylose - cukier drzewny, monosacharyd, prawdopodobnie w roli konserwantu

Limonene - imituje zapach skórki cytrynowej, wchodzi w skład kompozycji zapachowej

Camellia Sinensis Leaf Extract - ekstrakt z zielonej herbaty

Linalool - imituje zapach konwalii, składnik kompozycji zapachowej

Benzyl Salicylate - składnik kompozycji zapachowej

Benzyl Alcohol - konserwant dopuszczony do stosowania w kosmetykach naturalnych

Isopropyl Alcohol - rozpuszczalnik, konserwant, zapobiega rozwojowi grzybów i bakterii, odkaża, ułatwia penetrację składników kosmetyku wgłąb włosa. Może silnie wysuszać i podrażniać!

Pyrus Malus Extract - ekstrakt z jabłka

Pyridoxine HCl - witamina B6

Citric Acid - kwas cytrynowy, regulator pH, rozpuszcza się w wodzie

Butylphenyl Methylpropional - składnik kompozycji zapachowej

Citrus Medica Limonum Peel Extract - ekstrakt ze skórki cytrynowej

Hexyl Cinnamal - składnik kompozycji zapachowych, potencjalny alergen

Glycerin - gliceryna, humektant, działanie nawilżające

Parfum - zapach






Efekt:

Bardzo zadowalający:) 
Gładkie, błyszczące i nieco dociążone włosy.

Właśnie ta maska jako pierwsza podratowała nieco moje włosy - cudów nie ma, wiadomo, ale lekkie dociążenie i wygładzenie końców, którego nie byłam w stanie osiągnąć w żaden sposób przez ostatnie dwa tygodnie (lista kosmetyków, które zawiodły, oraz marudzenie połączone ze zdjęciami przesuszonych włosów tutaj), wprawiło mnie w stan szczęśliwości;)

W połączeniu z intensywną pielęgnacją włosów o której pisałam w poprzednim poście również sprawdziła się fenomenalnie. Była ostatnim punktem dość długiej listy, dlatego to jej właśnie zawdzięczam blask włosów na całej długości.




Maska warta uwagi - polecam ją każdemu, kto ma problem z puszącymi się i zbyt lekkimi włosami.
Jeśli jeszcze kiedyś spotkam wersję ze składem podobnym do tego - na pewno kupię.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...