poniedziałek, 13 maja 2013

Złożona pielęgnacja, czyli jak uratować suche włosy w jeden dzień

Kolejne zmagania z przesuszonymi końcami za mną. Bardzo dziękuję za wszystkie rady!:)

Nie zdecydowałam się na cięcie, poświęciłam jedynie trochę czasu na szukanie i unicestwianie rozdwojeń - było ich zadziwiająco mało. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie nie pojawi się więcej.

Nadal szukałam czegoś, co mogłoby pomóc - niestety nie mam dostępu do Kallosa ani Bioetiki.
Postawiłam na olejek BDfM na całą noc i maskę Garnier Fructis Hydra-Liss/Nutri-Gładki, którą wypatrzyłam w Biedronce - połączenie okazało się być trafne, ale to nadal nie był efekt o jaki mi chodziło.

Zdecydowałam się na bardziej złożoną i przemyślaną pielęgnację dzięki przeanalizowaniu kilku postów Mysi.  Dotychczas w panice próbowałam wszystkiego po kolei, zamiast postukać się w czoło i zastanowić się nad planem działania.

Plan pielęgnacji - podejście pierwsze:


1. Oczyszczanie.

Prosty, silnie oczyszczający szampon tataro-chmielowy.
Pomimo dramatu po ostatnim oczyszczaniu znowu po niego sięgnęłam - odpowiednie przygotowanie włosów to konieczność, zwłaszcza, że wróciłam w ostatnim czasie do zabezpieczania silikonami.


2. Olejowanie.

Do miski z ciepłą wodą wlałam dwie łyżki stołowe oleju sezamowego, wymieszałam i zanurzyłam w niej włosy podsuszone wcześniej ręcznikiem.
Po naolejowaniu odnisnęłam włosy z nadmiaru wody i zawinęłam w ręcznik na 30 minut.
Więcej o miskowej metodzie u BlondHairCare.


3. Mycie + zmiękczanie.

Okazało się, że nie posiadam odżywki, która miałaby w miarę prosty skład bez wysuszaczy(np. Hegron d/s).
Padło na maskę BingoSpa z zieloną glinką - umyłam nią włosy na długości.
Skórę głowy oczyściłam kremowym płynem do kąpieli BabyDream z wyciągiem z aloesu, o którym pisałam tutaj.


4. Zakwaszanie.


Zamykanie łusek niskim pH.
Umyłam włosy płynem do higieny intymnej Lactacyd Femina Plus (wybrałam go ze względu na krótki skład bez SLS i SLES). Świetnie nada się tutaj płyn Facelle.
Gdyby nie Mysia, zostawiłabym ten punkt na sam koniec i zamieniła na kwaśną płukankę, co niekoniecznie musiałoby wyjść mi na dobre.


5. Nawilżanie.

Typowo emolientowej maski nie posiadam, dlatego sięgnęłam po odżywkę Garnier Avocado i Karite z dodatkiem 4 kropel gliceryny - 45 minut pod kompes.


6. Proteinowanie.

Żółtko wymieszane z jogurtem naturalnym nałożone na połowę długości - 15 minut.


7. Nawilżanie.

Ponownie Garnier Avocado i Karite - najpierw w roli delikatnego myjadła (w bardzo niewielkiej ilości), po spłukaniu nałożony jeszcze raz na 20 minut.


8. Zmiękczanie i wygładzanie.



Żaden z wymienionych kosmetyków nie zawiera silikonów.
Zrezygnowałam również z nałożenia na końce serum olejowo-silikonowego czy nawet czystego oleju, ponieważ chciałam sprawdzić jaki efekt jestem w stanie osiągnąć bez oblepiaczy.

Efekt:


Włosy schły dłużej niż po kilku ostatnich myciach - już podczas tego procesu czułam jak cudownie są dociążone. 
Końcówki są teraz w znacznie lepszym stanie, bez puchu i kołtunów. Piękne!


Przed rozczesaniem:

 Po rozczesaniu:



Przed:
Włosy już troszkę lepszym stanie po duecie, o którym jest mowa na początku posta ; odgniecione po nocnym warkoczu. Końce w okropnym stanie, reszta długości nawilżona, gładka i nieco obciążona.
Dość łatwo sobie wyobrazić jak bardzo końcówki puszyły się w kontakcie ze szczotką;)





Widzę i czuję ogromną różnicę.
Dopiero teraz dostrzegłam ogromny potencjał wszystkich zgromadzonych przeze mnie kosmetyków, zalety tego "zbieractwa" oraz pielęgnacyjne błędy. ;)

Podczas kolejnego odżywiania na pewno odpuszczę sobie silne oczyszczanie oraz proteinowanie, a skupię się na zmiękczaniu i nawilżaniu z dużą ilością olejów. Do tego chwila odpoczynku od silikonów.

Każdej z Was, która ma suche, zniszczone lub puszące się włosy, polecam przeanalizowanie zawartości kosmetycznej kolekcji i próbę wykorzystania jej potencjału - warto!

35 komentarzy:

  1. Wow ale efekt:D włosy jak z obrazka:D

    OdpowiedzUsuń
  2. lubisz olej sezamowy? Mam na zbyciu całą butelkę- użyłam raz 2 łyżki. Jak chcesz odlewkę to skontaktuj się ze mną :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz cudowne wlosy, przepiekny polysk :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Efekt cudowny. Zadziwia mnie to, że po tylu maskach, odżywkach Twoje włosy nie zareagowały przeciążeniem.
    Regeneracja udała się fenomenalnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Mam tak suche i zniszczone włosy, że trudno je obciążyć.

      Usuń
  5. I to właśnie ukazuje, że włoski da się odratować, tylko trzeba dobrać odpowiednia pielęgnacje.

    Tylko jednego nie rozumiem... Ty to wszystko zrobiłaś jednego dnia?!!?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak:) Wszystko po kolei, spłukiwałam jedno i od razu nakładałam następne.
      Odżywki i maski mogą się pięknie uzupełniać - to jest magia!:D

      Usuń
    2. O rany, na to bym nie wpadła.. Chyba będę musiałą to przemyśleć i to naprawdę porządnie, bo moje włosy ciężko dociążyć, a tak to może coś by w końcu zadziałało...
      Niespotykany pomysł!

      Usuń
    3. Polecam, jeśli będziesz miała kiedyś wolny kawałek dnia;)
      Zmiękczenie włosów, zamknięcie łusek niskim pH, ponowne zmiękczenie, zaproteinowanie i duuużo nawilżania.

      Usuń
  6. o rany, efekt powalający!! Najpierw się przeraziłam, ile zabiegów musiałaś wykonać, ale widać, że włoski szczęśliwe - rewelacja!! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnie Ci wyszło, widać diametralną różnicę.
    Moje włosy też miały ostatnio bad hair day. Myślę, że spowodowała to maska malinowa z Mariona...

    OdpowiedzUsuń
  8. To chyba największa bomba pielęgnacyjna z jaką się spotkałam :)
    Nie będę próbować, bo jeszcze mi się spodoba i będę tak chciała co mycie :D Dociążenie brzmi obiecująco, aż za bardzo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, polecam, warto! :D Ja przepadłam, zakochałam się - od poczatku włosomaniactwa nie pamiętam, żeby moje włosy były tak dociążone bez straty objętości.

      Usuń
  9. chyba zafunduję sobie kiedy takie długie spa:)
    Twoje włosy <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie mam czasu na tyle za biegów na raz. Poza tym nie wiem czy tyle wszystkiego na raz, posłużyło by moim włosom. Obecnie wystarcza mi, że przed myciem nałożę ziółka, drożdże lub jakąś wcierkę. potem myje całość szamponem Bambino z wit. B3 dla niemowląt 2 razy i daje odżywkę nivea long repair lub garnier z drożdżami piwnymi i granatem na objętość. Raz w miesiącu lub rzadziej daje jedwab na końce. Staram się bardziej od wewnątrz dbać o włosy, jem owoce, warzywa.... czekam na te z ogródka - to będzie bomba witaminowa i na pewno da świetne efekty na włosach. Masz piękne włosy i ten cudowny odcień;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, nie wygląda to zachęcająco, ale działa:) Chodziło o przywrócenie włosom rusztowania (proteiny) i jednocznesne mocne nawilżenie i zmiękczenie ich.
      Zgadzam się - zdrowa dieta to podstawa, niestety nie ma wpływu na włosy na długości, dlatego czasem trzeba trochę powalczyć również z zewnątrz:)
      Bardzo dziękuję!:)

      Usuń
  11. U mnie w tym celu najlepiej działają nawilżacze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie dotychczas też tak było, ale tym razem zawiodło wszystko po kolei. Ale jak widać wystarczyło połączyć niewielką ilość protein z mocnym nawilżeniem:)

      Usuń
  12. Ojej *.* Jestem wprost zachwycone efektem włosy wyglądają przepięknie, tak zdrowo widać że są nawilżone. Do tego ten kolor <3 Zawsze marzyłam o blond włosach, niestety przy mojej jasnej cerze i jasnej oprawie oczu wyglądałabym chyba mało wyraziście ;p Nie mogę sie napatrzeć na twoje zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)
      Ja również mam jasną cerę i baaaardzo jasną oprawę oczu - nie jest chyba najgorzej:D

      Usuń
  13. zazdroszcze Ci tych włosów jak nie wiem! :(
    Też chce takie piękne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Podpatrzyłam Twoją złożoną pielęgnację i skorzystałam dziś z pomysłu. Włosy mam niskoporowate u nasady i wysokoporowate na końcach (efekt 9letniego suszenia i 5letniego rozjaśniania ;/ Na szczęście od półtora roku nie rozjaśniam, a od 8 miesięcy nie suszę), długie (prawie do talii), ze skłonnością do przetłuszczania się, puszenia i suchych końców.
    Do pierwszego punktu złożonej pielęgnacji użyłam barwy rumiankowej. Olejowałam przez zamoczenie włosów w umywalce z łyżką oleju kokosowego, łyżką oliwy z oliwek i łyżką olejku Baby Dream. 30 min trzymałam to pod ręcznikiem. Następnie skalp umyłam szamponem BbyDream, końce natomiast Isaną z olejkiem babassu. Po tym umyłam włosy płynem do higieny intymnej Facelle. Jako nawilżacz zdecydowałam się na odżywkę Alterra granat i aloes, trzymałam ją 45 min. pod czepkiem i ręcznikiem. Po spłukaniu nałożyłam Biovax z keratyną i jedwabiem na 15 min. Umyłam włosy olejkiem z Isany, po czym nałożyłam na 10 min Isanę z bawełną (uh, jaki nachalny zapach, głowa mnie bolała), a po jej spłukaniu na 5 min Isanę z olejkiem babassu. Następnie kropelka wielkości ziarna grochu balsamu Mrs.Potter i po wyschnięciu kropelka Biovaxu z witaminą A+E. Czesanie na sucho TT
    Włosy są miękkie, lejące, sypkie, błyszczą jak nigdy, bardzo łatwo się je rozczesywało, nie wywijają się na wszystkie strony. Po prostu idealne. Jestem w szoku, jak w jeden dzień mogła poprawić się ich kondycja!:D
    dziękuję!;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mega! Strasznie się cieszę, że u Ciebie również sprawdziła się taka pielęgnacja^^
      Tylko ostrożnie z kompresami z Alterry Granat i Aloes - na drugim miejscu w składzie ma alkohol, skróciłabym trochę czas trzymania na włosach. To po niej zakwasiłabym włosy, żeby zamknąć rozchylone alkoholem łuski.

      Usuń
  15. No właśnie o dziwo u mnie Alterra sprawdza się rewelacyjnie, kiedy trzymam ją długo. Nigdy nie zrobiła mi krzywdy ani odżywka, ani maska;)
    Ale następnym razem sprawdzę jeszcze to zakwaszanie po nawilżaniu.
    Dziś włosy są w jeszcze lepszym stanie, niż wczoraj, błyszczą, jak szalone! A są tak miękkie, że mam ochotę ciągle je dotykać:)

    OdpowiedzUsuń
  16. znasz jakieś inne "mazidła" ktore by posluzyly za zamkniecie łusek (zakwaszanie) o niskim PH?

    OdpowiedzUsuń
  17. Witam. Na którą połowę długości nakłada się jogurt (na górną czy dolną)? Pozdrawiam. Patrycja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można nałożyć go na całą długość (zaczynając 2-3 cm od skóry głowy) lub tylko na dolną połowę długości, tę bardziej zniszczoną.

      Usuń
  18. Wczoraj spróbowała zlożonej pielęgnacji, zgodnie z Twoimi radami, muszę powiedziec: WOW. Włosy wspaniale odstawały od nasady, efekt pogrubienia, nieco przeproteinowałam, ale muszę powiedziec, że jestem pod wrażeniem swoich włosow. Mam pytanko, czy taką pielęgnację mogę stosowac co kazde mycie - myję co 3 dzien?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może być dla włosów zbyt wiele, zwłaszcza pod kątem protein. Możesz spróbować okroić ten sposób o proteiny i wracać do nich rzadziej, np. co 3 mycie:)

      Usuń
  19. Ja również zrobiłam taki jeden dzień złożonej pielęgnacji i wyszła klapa. W przenośni i w rzeczywistości. Już na drugi dzień miałam okropnie przetłuszczone włosy, choć normalnie myję co 3 dni. Dodatkowo końce bardzo się wysuszyły. Wolę jednak normalny sposób - szampon i maskę lub odżywkę. Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grunt to obserwować stan włosów i nie brnąć w to, co im nie służy. :)
      Z ciekawości - jak przeprowadziłaś zabieg, czego użyłaś?

      Usuń
  20. Moje włosy uratował ten głęboko odżywczy balsam http://hairdoktor.pl/balsam-wysoko-odzywczy-dla-wlosow-zniszczonych-250ml-p-85.html To marka włoska, porządna, poleciła mi ją właśnie przyjaciółka, która mieszka we Włoszech. Na szczęście w Polsce też mamy możliwość korzystania z tego cuda :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Czytając blogi o pielęgnacji włosów naszła mnie taka wątpliwość dotyczącą metody
    1.odzywka/maska
    2.mycie
    3.zakwaszanie
    4.odzywka/maska
    Skoro zakwaszanie ma zamknąć łuski włosa, to czy użycie potem odzywki/maski (zakładam, ze emolientowej?) zgodnie z zasadami nakładania takich specyfików (czyli czepek, na to ręcznik i na ciepło) nie spowoduje ponownego rozchylenia łusek? Czyli czy nakładając na koniec maskę nie zniwelujemy działania zakwaszacza?

    OdpowiedzUsuń
  22. U mnie jako odżywkę użyłam biovaxa i efekt jest nieziemski :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...