czwartek, 1 sierpnia 2013

Silikonowanie włosów(?), 5 sposobów na zużycie jedwabiu / serum

Od kiedy nakładanie silikonów po myciu przestało służyć moim włosom (to już prawie 4 miesiące) nie miałam żadnego pomysłu jak zdenkować to, co zostało w zapasach.
Mieszałam z odżywkami b/s, uparcie nakładałam na końce pomimo kiepskich efektów, czasem próbowałam wygładzić napuszone włosy.
Doszłam do wniosku, że skoro nie ma efektu po myciu, trzeba spróbować przed myciem. 

Ostatnio przechodzę olejowy kryzys - albo nie mam możliwości naolejowania włosów, albo mi się nie chce.
Nie sądziłam, że taki czas kiedykolwiek nadejdzie... niestety efekty tego lenistwa są już widoczne.
Końce są dramatycznie suche. Skrzypią, chrupią... jakby miały się zaraz odłamać. Suche, powykrzywiane gałązki.





Silikony solo:

Pierwsza próba jaką podjęłam, polegała na wysmarowaniu połowy długości włosów serum silikonowym Marion 7 Efektów.
Chodziło mi tylko o to, by stworzyć na powierzchni włosów film dla chwilowego wygładzenia i większej ochrony. Nie miałam pojęcia jakiego efektu się spodziewać.
Posiadaczki puchu i włosowej suszy prawdopodobnie zrozumieją moją desperację. :)

Jak : stołowa łyżka (3-4 łyżeczki od herbaty) serum Marion na połowę długości.
Nie dość, że nakładało się bajecznie, to jeszcze zapach przyjemny. :)
Zwinęłam włosy w koczka i zostawiłam na całą noc.

Tak długi czas trzymania nie jest konieczny (być może nawet niewskazany) ponieważ serum silikonowe nie ma żadnych wartości odżywczych. Następnym razem zmyję po 10-15 minutach.

Co dalej : mycie płynem do kąpieli Babydream fur Mama, maska BingoSpa '40 składników aktywnych' na pół godziny, odżywka Yves Rocher z wyciągiem z głogu.

Efekt:  Warstwa serum, która pozostała na włosach, była grubsza niż się spodziewałam. Pomimo mycia i odżywek jego zapach był wyczuwalny.
Początkowo sztywne, po wyschnięciu końce były elastyczne, wygładzone i podatne na stylizację.

Bardzo fajna sprawa, zwłaszcza dla zabieganych.
Na pewno nie raz wrócę do tego sposobu, jednak póki co czeka mnie porządne oczyszczanie i olejowanie.


Silikony + olej:


Opcja nie tylko dla włosów mocno zniszczonych, rozdwajających się i suchych - każde, które potrzebują większej ochrony, powinny być zadowolone.

Jak : Proporcje należy dostosować do stanu i potrzeb włosów:
- kropla serum na łyżkę stołową oleju w zupełności wystarczy włosom średnio i niskoporowatym
- kropla serum na pół łyżki stołowej oleju będzie odpowiednią ilością dla włosów suchych i sianowatych

Serum dodaję do podgrzanego oleju i wgniatam w suche lub lekko zwilżone włosy (do połowy długości lub tylko na końce).
Po kilku godzinach zmywam mieszankę delikatnym szamponem i nakładam dowolną odżywkę lub maskę.

Efekt : Nawilżone i miękkie włosy, które łatwo rozczesać
Składniki zawarte w odżywce/masce nie wnikną wgłąb włosa i nie zadziałają, tak jak powinny. 
Dzieje się tak ze względu na silikonowy film, który otacza włos. 
Mimo to umiejętne dopasowanie rodzaju kosmetyku pozwoli na uzyskanie określonego efektu - w moim przypadku jest to dociążenie, dlatego nakładam emolientową maskę i uzupełniam ją zakwaszającą lub nawilżającą odżywką.


Silikony + odżywka / maska:



Uzupełnianie odżywki wedle uznania - skoro dodajemy oleje, glicerynę i inne półprodukty czemu by nie dodać jedwabiu lub serum? Zwłaszcza, jeśli służą włosom.

Ogólna zasada : do produktu zawierającego silikony dodajemy 1 kroplę, do produktu bezsilikonowego 1 lub więcej.

Sprawdzone zestawienia z serum silikonowym Marion, jedwabiem NaturaSilk i serum Syoss:
- odżywka Nivea Long Repair + 1 kropla serum/jedwabiu
- maska Alterra Granat i Aloes + 2 krople serum/jedwabiu
- odżywka Garnier Awokado i Karite + 2 krople serum/jedwabiu
- maska BingoSpa 40 składników aktywnych + 2 krople serum/jedwabiu

1-2 krople dodane do porcji odżywki wygładzą i lekko dociążą włosy pod warunkiem, że znajdziemy odpowiednie zestawienie.
Jeśli po spłukaniu czuję, że przesadziłam z ilością, "myję" włosy dowolnym lekkim produktem bez silikonów np. maską BingoSpa z zieloną glinką.


Silikony + odżywka b/s:


Połączenie, o którym pisałam w poście o pielęgnacji końcówek - dwa przeciętne produkty razem dają zaskakujący efekt.
Zdenkowana już Naturia z zieloną herbatą w połączeniu z serum Syoss wspaniale wygładzała i zmiękczała końce. Aktualnie łączę silikony z balsamem do włosów z Apteczki Babuni, jednak planuję wrócić do Naturii z miodem i cytryną.


Silikony w mgiełce:


Do popularnych mgiełek opartych na ulubionym oleju i odżywce można dodać porcję serum lub jedwabiu.
Spróbowałam i polecam każdemu, kto szuka szybkiego sposobu na wygładzenie, nawilżenie i zabezpieczenie włosów. 
Konkretne przepisy wkrótce:)



A Wy jak stosujecie serum silikonowe / jedwab?

14 komentarzy:

  1. Dobry post!
    Ja również mam garnizon silikonowych zabezpieczaczy, których nie zużyję chyba przez kilka lat.
    Musze wypróbować mieszania ich z odżywką b/s oraz raz podjąć wyzwania i zasilikonować końce :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekam na post o silikonach w mgiełce;) Dużo kombinujesz i to jest super, bo można również posprawdzać na sobie. W życiu bym na to nie wpadła by tak połączyć serum;) Świetny post!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję! To już wiem jak zdenkować to beznadziejne serum Marion!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi na szczescie sluza silikony nalozone na koncowki po myciu, na jeszcze lekko wilgotne wlosy...Pod warunkiem, ze nie robie tego po kazdym myciu, bo wtedy konce robia sie sztywne i pewnie bardziej podatne na zniszczenie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny, przydatny post :).


    Pozdrawiam,
    Marswi.

    OdpowiedzUsuń
  6. kombinujesz i dobrze! :) to się chwali :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kolejne dobre pomysły w Twoim wykonaniu:)
    Ja ostatnio opuściłam się w pielęgnacji:( wstyd i hańba, ale cierpię na brak czasu i pieniędzy;p

    Pozdrawiam serdecznie;*

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja z silikonami zawsze jestem ostrożna, dobrze wiem, że ich nadmiar wyrządza u mnie więcej szkody niż pożytku..
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam wysokoporowate suchelce, więc życia bez serum silikonowego po myciu i czasem między myciami sobie nie wyobrażam.
    Najlepiej się u mnie sprawdza nałożenie na umyte, wilgotne włosy oleju, a na niego kosmetyku z silikonami.

    Chętnie przeczytam Twój przepis na silikony w mgiełce.

    OdpowiedzUsuń
  10. No przecież to genialne jest! W życiu bym sama nie wpadła na mieszanie oleju z serum czy na dodawanie serum do masek. A silikony lubię, w odżywkach i maskach. Serum żadnego nie używam bo takiej bomby nie chcę nakładać na włosy solo, ale chyba kupię właśnie po to, żeby dodawać do bezsilikonowych produktów.

    Gdybym mogła, jeszcze dzisiaj pobiegłabym po jakieś serum. Coś czuję, że to będzie u mnie rewolucja. Dzięki wielkie. Wielkie! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. od jakiegoś czasu aplikuję serum pantene i jedwab z joanny i już chyba nie wyobrażam sobie życia bez tych specyfików;)
    pozdrawiam, vermilionmcq.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. pierwszy raz o tym słyszę! ;) ale chętnie wypróbuje każdy z podanych przez ciebie sposobów ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja proponuje silikony z serum do....stóp i kąpieli:D otrzymamy efekt gładkiej skóry:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również świetny pomysł !
      Wyprubuje wszystkie ;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...