piątek, 27 września 2013

Co z czym? - złożone odżywianie

Ostatnio włosy mają się coraz lepiej, dość łatwo jest je wygładzić i dociążyć z czego jestem bardzo zadowolona. :) Są miękkie i elastyczne, niestety jednocześnie straciły objętość.
Dodatkowo zbyt długo unikałam protein, dlatego przyszedł czas na dłuższy zabieg.
Jego pierwszą wersję i efekty znajdziecie tutaj. :)

Dwa dni wcześniej oczyściłam włosy szamponem z mocnym detergentem i nie nałożyłam żadnych silikonów.

1. Olejowanie.
Skalp: Sesa, w którą następnie wtarłam wodę pokrzywową. Pozostawiona na całą noc.
Długość: 40 minut przed myciem naolejowałam ją olejkiem łopianowym Green Pharmacy.
(który z prawdziwym olejem łopianowym ma niewiele wspólnego)

2. Mycie.

3. Zmiękczanie.
Odżywka Hegron b/s na minutę, 3/4 długości.

4. Zakwaszanie.
Facelle spieniony na wcześniej zmiękczonej długości pozostawiony na pół minuty.

5. Nawilżanie.
Maska drożdżowa Bauszki Agafii + 4 krople gliceryny na 3/4 długości. 
30 minut pod kompres.

6. Proteinowanie.
Duże żółtko wymieszane z płaską łyżką maski 'Miód i Leśne Jagody' Ruska Bania., 3/4 długości.
15 minut.

7. Nawilżanie.
Balsam marokański Planeta Organica na 3/4 długości.
30 minut pod kompres.

8. Nawilżanie i zakwaszanie(?).
Odżywka wzmacniająca Artiste (wersja zielona) na pół minuty, 3/4 długości.
Wyciągi z cytrusów znajdują się w towarzystwie emolientów i humektantów, stąd wątpliwości co do jej czysto zakwaszającego działania. Efekty jakie uzyskuję na to wskazują, skład już mniej.


 Końce nie zostały potraktowane silikonami i jak widać na poniższym zdjęciu mają się bardzo dobrze. :)



Uzyskana objętość i wzmocnienie nie są widoczne przez postrzępione i rzadkie końce.
Ja jednak czuję i dostrzegam, że są pogrubione i trochę bardziej sztywne niż wcześniej.
Wyglądają też na znacznie zdrowsze i właśnie dla tego efektu warto spróbować. :)

Zastosowanie protein (w tym przypadku o dużych cząsteczkach) w mocno emolientowym środowisku pozwala uniknąć puchu, zmatowienia i przesadnego usztywnienia, a jednocześnie zapewnia wzmocnienie włosów - to najlepszy sposób dla włosów wysokoporowatych.

Próbowałyście?
Jakie i jak stosujecie proteiny? :)


15 komentarzy:

  1. Keratyna i kolagen z elastyną do maski :). Czemu zakwaszałaś po zmiękczaniu??

    OdpowiedzUsuń
  2. Twoje włosy wyglądają coraz lepiej, zazdroszczę Ci tego, bo u mnie nie widać takich efektów pielęgnacji. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. przepiękne włosy ! ja kiedyś używałam jajka z olejem, albo jajka z odzywka shaumy, a obecnie jakoś zaprzestałam i nakładam tylko olej albo tylko odzywkę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. efekty świetne ale gdybym jak tak miała spłukiwać, nakładać, spłukiwać co chwilę to domownicy by szału dostali xD

    OdpowiedzUsuń
  5. rzeczywiście bogata pielęgnacja :) śliczne włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaczęłam za Twoją radą stosować bogatą pielegnacje i w końcu widać jakieś efekty. Dziekuje !

    OdpowiedzUsuń
  7. Zazwyczaj nie mam czasu na takie bogate pielęgnacje.
    Na Twoich włosach widać cudowne efekty!

    OdpowiedzUsuń
  8. Rzeczywiście na bogato, muszę kiedyś spróbować ale niestety musiałabym być sama w domu żeby uniknąć komentarzy ze strony rodzinki haha :) Twój blog przeglądam od dawna i chce ci powiedzieć że uwielbiam twoje włosy, kojarzą mi się z aniołkiem ;p

    OdpowiedzUsuń
  9. Rozdanie kosmetyczne u mnie! Zapraszam :)
    http://youbeautiful-kosmetycznefantazje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. oglądam te Twoje włosy i nadziwić się nie mogę jakie są piękne !

    OdpowiedzUsuń
  11. Masz pięknie, lśniące włosy, nie mogę wyjść z podziwu :)
    Obserwuję!

    OdpowiedzUsuń
  12. Hej, miły blog :) zapraszam Cię na mój nowy makijaż i... może poobserwujemy? :) pozdr. :*

    http://fashion-crown.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...