wtorek, 10 września 2013

Silikony lotne - czy naprawdę odparowują?

Ostatnio moja uwaga skierowała się na silikony lotne - zauważyłam, że zawierające je kosmetyki o wiele lepiej się u mnie sprawdzają.
Najczęściej spotykane Dimethicone i Amodimethicone nie dają widocznych efektów lub po prostu usztywniają i puszą długość.
Jednocześnie pojawiły się wątpliwości dotyczące tego, czy faktycznie tak łatwo odparowują...


Czego szukać w składzie?

- cyclometicone
- cyclotetrasiloxane
- cyclopentasiloxane
- cyclohexasiloxane
- octamethyl cyclotetrasiloxane


Ogólna charakterystyka:

Bezbarwne, bezwonne ciecze o dużej lotności, polimery krzemoorganiczne.
Ułatwiają rozprowadzanie kosmetyku, zmniejszają jego kleistość i tłustość mając spory wpływ na konsystencję - sprawiają, że jest ona "lżejsza".
Często są używane jako nośniki substancji biologicznie czynnych, substancji zapachowych oraz czynnych soli rozprowadząc je równomiernie np. na skórze.
Nie pozostawiają uczucia tłustości, dobrze oczyszczają i nie są komedogenne.
Stosowane w produktach "do zadań specjalnych" ze względu na swoją odporność na wysoką temperaturę - spotkamy je w kosmetykach do profesjonalnego makijażu (m.in. teatralnego, filmowego) oraz jedwabiach, serach i innych produktach ochronnych.
Odparowując nie powodują uczucia pieczenia ani wychłodzenia dzięki niskiemu ciepłu parowania.
Nie plamią ubrań.

Na włosach:


Mój typ silikonów - wygładzają, nabłyszczają i nie powodują strączkowania, włosy są sypkie i nie tracą objętości. 

Najlepiej sprawdzają się na włosach średnio i wysokoporowatych.
Ułatwiają rozczesywanie i przyspieszają schnięcie, nadają połysk i elastyczność. Warto zastosować je przed suszeniem suszarką - krótsze suszenie to mniej zniszczeń.
Podobno odparowują z powierzchni włosa po jakimś (właśnie - jakim?) czasie i dzięki temu nadają się do codziennego użytkowania, nie nadbudowują się.

Zdecydowanie bardziej przemawia do mnie teoria wypełniania porowatych włosów - cząsteczki danego silikonu lotnego miałyby zatrzymywać się pod rozchylonymi łuskami włosa.
W takiej sytuacji substancja nie odparowuje, a do jej usunięcia konieczne jest użycie silnego detergentu, czyli szamponu z SLS lub SLES, tak jak w przypadku silikonów ciężkich. 
Niestety nigdzie nie mogę znaleźć konkretnych informacji jak sprawa wygląda w rzeczywistości...

Jak u Was sprawdzają się lotne silikony?


13 komentarzy:

  1. Po każdych silikonach moje włosy są bardziej dociążone i nie mam wrażeniach ich ,,odparowywania''.

    Ciekawa kwestia na którą odpowiedzi nie mam, jedynie własne doświadczenia...

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie niestety lotne się nie sprawdzają, zazwyczaj plączą mi włosy i są po nich szorstkie i czymś obklejone ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiedziałam nawet, że coś takiego istnieje! ;O jak ja mało wiem... :D lecę w google :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja staram się unikać jakichkolwiek, więc już nawet cięzko powiedzieć jak te konkretne się sprawują...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam wrażenie, że te lotne owszem odparowują ale nie od razu. Po swoich obserwacjach dochodzę do wniosku, że np. na drugi dzień na moich włosach jest ich zdecydowanie mniej. Tak samo po wysuszeniu suszarką. Co do teorii o wypełnianiu to wydaje się to prawdopodobne tylko trzeba by zasięgnąć wiedzy, czy rozpuszczają się w wodzie, wtedy niekonieczny byłby SLS. Zresztą łącząc obie teorie: część silikonu dostaje się zakamarki odstających łusek, część osadza się na włosie. To co jest na włosie jest wyeksponowane na czynniki zewnętrzne, odparowuje szybciej. To co w zakamarkach pozostaje i powoli sobie odparowuje, albo czeka na następne mycie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po przegrzebaniu najróżniejszych artykułów wyszło na to, że są zmywalne tylko silnymi detergentami. Niestety nie znalazłam nic, co konfrontowałoby kwestię odparowywania i konieczności usuwania chemią resztek tych silikonów...

      Usuń
  6. A w których konkretnie produktach są silikony lotne? Podasz jakieś nazwy / przykłady?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ile dobrze pamiętam w odżywkach w sprayu GlissKur, serach Syoss (możliwe, że Marion arganowy tez, ale nie jestem pewna) i w masce Dolce Banan silikon lotny jest przed dimethicone. Więcej nie pamiętam i nie za bardzo mam jak sprawdzić - wrócę do domu to podam resztę :)

      Usuń
    2. Dzięki, bo zastanawiałam się czy są jakieś odżywki, co by miały tylko te lotne, ale wydaje mi sié, że one zazwyczaj w towarzystwie dimethiconów występują.

      Usuń
  7. Ja właśnie siedzę z maską biovax latte co zawiera amodimethicone, Ty mnie tu nie strasz sztywnością włosów co :P
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
  8. Silikony tylko n końcówki. Inaczej przyklap murowany - a kiedyś smarowałam Biosilkiem po całej długość - (jedwabiste włosc ach xD)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ostatnio postawiłam na naturalną pielęgnację. Dokładnie przestudiowałam skład szamponu aby nie miał sls soli i parabenów jakie było moje zdziwienie kiedy okazało się ze poza szamponem każdy z moich kosmetyków do włosów ma te silikony! Kerastase elixir ultime, wella luxe Oil, kallos maska jedwab, timotei sprey anti frizz Po co mi więc ten naturalny delikatny szampon, którym nie zmyję tego nieszczęsnego cyclopentasiloxane ; (

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dlatego najlepiej jest używać mocnego, oczyszczającego szamponu o jak najprostszym składzie (z SLS lub SLES, bez silikonów) regularnie, np. raz w tygodniu lub raz w miesiącu, zależnie od potrzeb włosów.
      Nadbudowywanie się silikonów to nic złego, jeśli pamiętamy o ich regularnym (ale niezbyt częstym!) zmywaniu. :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...