czwartek, 19 grudnia 2013

Lotion/emulsja Babydream fur Mama - kremowanie włosów wysokoporowatych i pielęgnacja ciała

Kupiłam go w sierpniu z myślą o pielęgnacji ciała - jestem fanką kosmetyków dla kobiet w ciąży, ponieważ w większości zawierają sporo emolientów i widocznie ujędrniają.
Po przeczytaniu składu byłam pewna, że będzie świetny... niestety mocno mnie rozczarował.
Nie za bardzo wiedziałam co z nim zrobić i dopiero po miesiącu wylądował na włosach po raz pierwszy. :)

Sądzę, że ta emulsja jest najlepszym wyborem dla włosów wysokoporowatych - jeśli próbowałaś kremowania i efekt był marny, warto dać temu zabiegowi jeszcze jedną szansę!

Wystarczy spojrzeć na skład... jest dla nas idealny. :)

Cena: 12zł / 250ml



Skład:

Aqua - woda

Caprylic/Capric Triglyceride - emolient tłusty, często komedogenny;tworzy film, który zatrzymuje wilgoć; zmiękcza i wygładza włosy

Glycerin - gliceryna, humektant, działanie nawilżające, jednak stosowania w nieodpowiednich warunkach określanych tzw. punktem rosy (np. sezon grzewczy) może wykazywać działanie odwrotne

Heliantus Annuus (Sunflower) Seed Oil/Unsaponifiables - emolientolej z nasion słonecznika, zmiękcza, nawilża i wzmacnia włosy oraz skórę, ma działanie przeciwrodnikowe

Sorbitol - humektant otrzymywany z glukozy, ma silne właściwości higroskopijne (wiąże i zatrzymuje wodę), zmiękcza, wygładza i nawilża powierzchnię skóry lub włosów

Cetearyl Alcohol - emolient tłusty, często komedogenny; tworzy film, który zatrzymuje wilgoć, zmiękcza, wygładza i pośrednio nawilża włosy i skórę

Glyceryl Stearate - emolient tłusty, ester kwastu stearynowego i gliceryny, często komedogenny; tworzy film, który zatrzymuje wilgoć, czyli pośrednio nawilża; zmiękcza i wygładza włosy

Dicaprylyl Ether - emolient suchy, tworzy na włosach lub skórze matowy film zapobiegający odparowywaniu wody, kondycjonujący, zmiękczający i wygładzający je

Myristyl Alcohol - emolient, emulgator, stabilizator, składnik kompozycji zapachowej 

Parfum - zapach

Tocopheryl Acetate - witamina E najczęściej otrzymywania syntetycznie, antyoksydant; wygładza zmarszczki, zapobiega ich powstawaniu, uelastycznia skórę

Lanolin - emolient, kondycjoner, jest substancją renatułuszczającą (odbudowuje naturalną barierę lipidową), tworzy na powierzchni skóry lub włosów film zapobiegający odparowywaniu wody, jest wydzieliną gruczołów łojowych owiec

Chlorella Vulgaris Extract - ekstrakt z chlorelli zwyczajnej, ma właściwości nawilżające i kojące skórę

Potassium Palmitoyl Hydrolyzed Wheat Protein - kondycjoner

Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil - emolient, olej ze słodkich migdałów, polecany do wszystkich typów włosów - nawilża, zmiękcza, dodaje włosom blasku. Nadaje się do zabezpieczania włosów np. przed kąpielą w basenie, ochroni włosy przed działaniem promieni słonecznych

Glyceryl Caprylate -  emolient tłusty, emulgator, tworzy na powierzchni skóry lub włosów film zapobiegający odparowaywaniu wody - pośrednio nawilża, kondycjonuje, wygładza, nadaje połysk, jest komedogenny, w produktach myjących stosowany jako substancja renatłuszczająca

Xanthan Gum - zagęszczacz i stabilizator naturalnego pochodzenia, zwiększa lepkość produktu

Polyglyceryl-10 Laurate - emulgator, substancja stosunkowo łagodna i bezpieczna

Polyglyceryl-2 Laurate - emolient, substancja pianotwórcza, stabilizator

Glyceryl Caprate - emolient tłusty, emulgator, tworzy na powierzchni skóry lub włosów film zapobiegający odparowaywaniu wody - pośrednio nawilża, kondycjonuje, wygładza, nadaje połysk, jest komedogenny, w produktach myjących stosowany jako substancja renatłuszczająca

Tocopherol - witamina E, przeciwutleniacz

Sodium Hydroxide - regulator pH, substancja niebezpieczna  w wyższych stężeniach




Skład jest bogaty w emolienty co oznacza, że jest idealny dla włosów suchych, zniszczonych, wysokoporowatych, wymagających dociążenia i zmiękczenia.


Opinia, działanie:

Zapach typowy dla serii Babydream fur Mama - ja go lubię ale wiem, że może drażnić.
Lotion jest rzadki i dość tłusty, a przy tym bardzo wydajny

Włosy:

Nakładanie nie należy do najłatwiejszych, lotion (w zasadzie tak jak inne kremy) skleja włosy i bardzo ciężko się rozprowadza. Rozczesanie ich graniczy z cudem.
Do pokrycia 3/4 długości zużywam 4-5 łyżek stołowych emulsji i prawdopodobnie ma to związek z faktem, że wszelkich specyfików przed myciem zawsze nakładam dużo. :) Ostatnią porcję dokładnie wgniatam.

Do zmycia emulsji nie potrzeba szamponu, w zupełności wystarczy lekka odżywka pod warunkiem, że włosy lubią dociążenie i dużą ilość nawilżenia oraz emolientów.
Ostatnio zmywałam emulsję dwukrotnie nieszczęsną maską Ruska Bania i włosy były naprawdę niesamowicie miękkie i gładkie przy minimalnym zastosowaniu odżywek i masek oraz minimalnym wysiłku włożonym w odżywianie w ogóle :) Szczegóły i efekty tamtego mycia znajdziecie tutaj.

Efekty: Wspaniale nawilżona długość, suche partie niesamowicie miękkie i gładkie. Włosy lśnią jak szalone, są dociążone i śliskie. Ciężko zapanować nad chęcią dotykania i miętoszenia. :)

Ciało:

Ten lotion naprawdę okropnie smuży i bardzo wolno się wchłania, na skórze dzieje się coś dziwnego - jakby się rozwarstwiał, miejscami jest wodnisty, a kawałek dalej tłusty.
Efekty jakie daje nie są warte tych męczarni podczas nakładania. 

Efekty: Skóra jest umiarkowanie nawilżona i natłuszczona, niestety ten efekt nie utrzymuje się zbyt długo.



Macie swoich ulubieńców, którymi kremujecie włosy? :)


25 komentarzy:

  1. miałam ten produkt, stosowałam go do pielęgnacji ciała
    nie przepadam za kremowaniem włosów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też za kremowaniem nieszczególnie przepadam, mam wtedy wrażenie, że włosy nie dostały nic wartościowego, a wypróbowane dotychczas masła i balsamy były kiepskie... ten efekt mnie jednak zachwycił:)

      Usuń
  2. jestem ciekawa jak by sie u mnie sprawdzil :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tego nigdy nie stosowałam, ale oliwkę dla mamy używałam na włosy i byłam bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmm skład dobry i ciekawy, ale sama nie wiem czy teraz jeszcze powinnam używać kosmetyków przeznaczonych do włosów wysokoporowatych...

    OdpowiedzUsuń
  5. Dwa czy trzy razy próbowałam kremowania włosów i efekty były zawsze gorsze od olejowania, a sam proces o wiele trudniejszy. Zostanę przy sprawdzonych olejach.

    OdpowiedzUsuń
  6. zawsze go oglądam a nigdy nie kupiłam:D Skład rzeczywiście cudowny:)

    OdpowiedzUsuń
  7. nigdy nie kremowałam ale chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja kiedyś używałam do balsamowania włosów balsamu Isana z olejkiem arganowym i efekty były podobne do tych, które opisujesz ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Stosowałam, bardzo długo na samym początku i świetnie go wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie nie sprawdził się wogóle, przy włosach wysokoporowatych... Cały czas staram się dojść czy to ja zawiniłam czy poprostu nie był mi pisany :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Balsamu jeszcze nie miałam, uwielbiam natomiast oliwkę i płyn do kąpieli :)

    OdpowiedzUsuń
  12. uwielbiam go na włosy, z racji, że ciężko się rozprowadza robię z niego psikadło z odrobiną wody i ulubionej odżywki/maski :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Akurat jest chyba na promocji w rossmannie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie kremowałam jeszcze nigdy włosów, ale jeśli będę miała zacząć to będę pamiętała o Twoim poście :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja go kupiłam, gdyż byłam przekonana, że to olejek...! :D widzę, moja umiejętność czytania ze zrozumieniem powala na kolana :D
    w każdym razie, u mnie, jak na razie, niestety się nie sprawdza na włosach. kładę go dosyć mało, a mimo to za każdym razem nie udało mi się go dokładnie zemulgować i rano budziłam się z tłustymi strąkami. ale przyznam, że ostatnio często mam tak po olejach, więc być może moje włosy już po prostu nie potrzebują tak intensywnej pielęgnacji...?
    za to na skórze go uwielbiam. idealnie nadaje się do masażu, wygładza, u mnie skórę pozostawia miękką i gładką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przepraszam za pomyłkę, poprawiam się! ja faktycznie mam olejek, pobieżny rzut okiem na zdjęcie mnie zmylił, ale potem zerknęłam na skład dokładniej :D

      Usuń
  16. Ja lubię kremować włosy Isaną, ale ten również wydaje mi się ciekawą odmianą, pewnie go kupię jak będzie na promocji :)

    OdpowiedzUsuń
  17. U mnie się kremowanie nie sprawdziło, ale też za dużo różnych kremów nie wypróbowałam na moich włosach. Olejowanie im służy i nie czuję potrzeby dalszych eksperymentów.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawy produkt, z serii Babydream posiadam szampon i jestem bardzo zadowolona, natomiast słyszałam już sporo dobrego o działaniu na włosy tego olejku i Twoja opinia to potwierdza:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kupiłam go z myślą o kremowaniu, ale nie widziałam jakiś super efektów więc próbuję zużyć do ciała.

    OdpowiedzUsuń
  20. Kolejny pomysł na który się zdecydowanie skuszę :)
    Póki co nakładałam na włosy masło kakaowe od Isany i większych efektów nie było. Obecnie ląduje na nich krem do twarzy od Apis z kozim mlekiem i jest lepiej.

    Myślę, że czas najwyższy na przetestowanie tego balsamu :)

    OdpowiedzUsuń
  21. co prawda moje włosy nie są wysokoporowate, ale z chęcią wypróbuję, może i na mnie podziała :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...