poniedziałek, 23 grudnia 2013

Paznokcie - olejek z pestek moreli Kosmed, efekty po miesiącu stosowania

Uwielbiam mieć pomalowane paznokcie ale nie znoszę długiego schnięcia kilku warstw,
w związku z tym często odpuszczałam sobie nakładanie bazy. I kocham czerwień. :)

Po przeczytaniu tego krótkiego wstępu łatwo się domyślić jak wyglądały moje paznokcie - przebarwione, żółto-pomarańczowe, rozwarstwiające się, a skórki wiecznie były suche i twarde.
Kiedy postanowiłam o nie zadbać nie używałam lakierów, nieregularnie wcierałam najróżniejsze olejki - Sesę, kokosowy, lniany... mimo to rozwarstwieniom nie było końca.
Muszę dodać, że oczekiwałam szybkich i spektakularnych efektów, a cierpliwość nie jest moją mocną stroną...
Zrezygnowana odstawiłam wszystkie "cuda" i wróciłam do katowania paznokci czerwienią.
W październiku rozglądałam się za odżywkami i olejkami, kupiłam sławną odżywkę Lovely, której regularne używanie szło mi naprawdę kiepsko.

W listopadzie dostałam propozycję przetestowania kilku kosmetyków od firmy Kosmed i muszę szczerze przyznać, że ta współpraca to więcej niż połowa mojego sukcesu w ratowaniu paznokci.
Przede wszystkim dlatego, że chcąc stworzyć rzetelną recenzję musiałam sumiennie stosować produkt. :)
Tym sposobem codziennie wieczorem nakładałam olejek na paznokcie, bez wyjątku.




Cena : 6-7zł / 9ml




Skład:
(znaleziony na doz.pl)

Mineral Oil - olej mineralny, więcej pisałam o nim tutaj
Isopropyl Myristate - emolient suchy; kondycjonuje, zmiękcza i wygładza skórę/włosy; tworzy na ich powierzchni film zapobiegający odparowywaniu wody; może być komedogenny
Simmondsia Chinensis (Jojoba) Oil - olej jojoba, zmiękcza, nawilża i uelastycznia; jest pomocny w leczeniu trądziku
Prunus Armeniach (Apricot) Kernel Oil - olej z pestek moreli, zmiękcza, wygładza, utrzymuje odpowiednie nawilżenie skóry, odbudowuje i chroni naturalną barierę lipidową skóry, jest delikatny i nadaje się do aplikacji na wrażliwe partie skóry np. wokół oczu
Fragrance - zapach
Isopropyl Alcohol - rozpuszczalnik, konserwant, zapobiega rozwojowi grzybów i bakterii, odkaża, ułatwia penetrację składników kosmetyku wgłąb włosa. Może silnie wysuszać i podrażniać! 
Propylparaben - konserwant
Butylparaben - konserwant
Tocopheryl Acetate - witamina E najczęściej otrzymywania syntetycznie, antyoksydant; wygładza zmarszczki, zapobiega ich powstawaniu, uelastycznia skórę
Silica Dimethyl Silylate - emolient, środek regulujący lepkość produktu
Jojoba Ester - środek regulujący konsystencję produktu, ułatwiający rozprowadzanie i utrzymywanie innych składników (np. pigmentu) na powierzchni skóry czy paznokcie
Red17 - barwnik (?)
Red30 - barwnik (?)
Yellow 5 Lake - barwnik (?)
Titanium Oxide - filtr chroniący przed promieniowaniem UVA i UVB


Składu nie znalazłam na stronie producenta ani na opakowaniu, dlatego (co do mnie niepodobne) odpuściłam sprawdzanie go.
Po trzech tygodniach stosowania powoli zaczęłam pisać tę recenzję. Analizy nie mogło zabraknąć, więc trochę się rozejrzałam i to, co znalazłam, nieco mnie rozczarowało.
Rozumiem rolę dwóch pierwszych składników produtku, które przede wszystkim tworzą ochronny film i zapobiegają uciekaniu nawilżenia. Ale co jeśli go brakuje?
W moim przypadku to odbija się na efektach. Zdecydowanie przesunęłabym na początek oleje.


Opinia, efekty:

Zapach mnie urzekł, jest świeży i owocowy.
Olejek się nie wchłania, nie da się go również wetrzeć - śliska, tłusta warstewka dzielnie się trzyma (i niesamowicie irytuje, jeśli towarzyszy nam w ciągu dnia).
Jest średnio wydajny, po miesiącu codziennego stosowania została mi resztka, którą ciężko wydobyć z opakowania.

Przez ostatni miesiąc nanosiłam olejek na paznokcie i skórki codziennie wieczorem , następnie smarowałam dłonie grubą warstwą kremu i zakładałam bawełniane rękawiczki.
Zrezygnowałam nie tylko z malowania paznokci, ale również ze stosowania jakichkolwiek odżywek i utwardzaczy. Moim jedynym towarzyszem był olejek.




Przed: Zdjęcie mówi samo za siebie - rozwarstwiająca się płytka (etap zaawansowany na środkowym i początkowy na wskazującym palcu), przebarwiona, bardzo suche skórki dookoła paznokci i dłonie w ogóle.




Po: Paznokcie mniej się rozdwajają (stosowanie utwardzaczy prawdopodobnie całkowicie zlikwidowałoby problem), płytka jest jaśniejsza i wygląda bardziej estetycznie. Stan paznokcia palca wskazującego (na obu zdjęciach prawa dłoń) jest imponujący. ;)
Rozwarstwienie widoczne na na paznokciu środkowego palca to pozostałość po dziwnym łuszczeniu się płytki, które (jak się domyślam) było kolejnym przejawem osłabienia paznokci i ich skłonności do rozwarstwiania się.
Nie jestem w stanie nic z tym zrobić - mogę jedynie odżywiać paznokcie od zewnątrz i od wewnątrz, zabezpieczać je i czekać, aż w całości odrosną.
Nie zauważyłam poprawy stanu skórek.

Nad nawilżeniem dłoni pracuję już od października i wkrótce post na ten temat również się pojawi - przesuszona, swędząca, popękana skóra na nich to moja zmora, znalazłam na nią sposób i na pewno się nim podzielę. :)

Dla kogo? Dla osoby, która nie ma tak dużych problemów z paznokciami jak ja lub do stosowania w parze z utwardzaniem i zabezpieczaniem.
Raczej w celu zapobiegania niż "leczenia".

Jeśli uda mi się doprowadzić paznokcie do naprawdę przyzwoitego stanu być może sięgnę jeszcze po tego typu produkt. Teraz skupię się na pielęgnacji płytki czystymi olejami. :)


Stosujecie gotowe olejki do paznokci?

13 komentarzy:

  1. Faktycznie, oleje mogłyby być na początku składu. Mnie też paznokcie się rozwarstwiają, ale to czasami. Muszę powrócić do regularnego olejowania pazurków, bo daje świetne efekty na dłuższą metę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomimo częstego malowania nie mam całe szczęście problemu z rozwarstwiającymi się paznokciami z czego się bardzo cieszę :)
    Jeśli zależy mi na szybszym przyroście i mega twardości to stawiam na skrzyp polny w tabletkach z Rossmana i po sprawie.

    U Ciebie efekty rzeczywiście widoczne. Dobrze, że Ci pomogła ta kuracja!

    OdpowiedzUsuń
  3. Widać różnicę :) Może i ja spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ta "sławna odżywka Lovely" to jaka to odżywka ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serum wzmacniające z wapniem i wytaminą C. :)

      Usuń
  5. moje paznokcie ostatnio są w opłakanym stanie, więc by się im przydało ;)
    zapraszam też do mnie na rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi swego czasu bardzo pomogło masło ze skrzypem z Biochemii Urody. Jeśli do tego dołożyć suplementację wewn - jest już naprawdę dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja na szczescie nie mam wiekszego klopotu z paznokciami ;) Czekam na posta ze sposobem na skore dloni- mojej Siostrze potrzebny ratunek ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej, dziękuje bardzo za komentarz na moim blogu ;* co do moich włosów to hmm, niby wiem, że kryje się w nich jakiś skręt, ale nijak nie potrafię go dobrze wydobyć, więc jak na razie stawiam na pielęgnację bardziej wygładzającą, dzięki której włosy tak się nie puszą, a po skręcie zostają tylko lekkie fale na końcach.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie stosuję, ale chyba zacznę, bo ostatnio wybrałam się na manicure i moje paznokcie wyglądały o wiele lepiej po olejkach ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Złotko sprawdź mejla :)

    OdpowiedzUsuń
  11. to jednak pozostanę przy moich sposobach ;)
    raz próbowałam gotowej oliwki - oliwka eveline, ale w zasadzie nic specjalnego, teraz robię sobie różne mieszanki i lepiej działają :)
    muszę poszukać jakiegoś utwardzacza, ale wstyd się przyznać, o takich za bardzo nic nie słyszałam, więc muszę się porządnie rozejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubie formę olejku w odzywce do paznokci ale ta mnie nie przekonuje.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...