sobota, 18 stycznia 2014

Facelle 50 Plus - zakwaszanie włosów

Po przekonaniu się do Facelle Sensitive i "odkryciu" jego zakwaszających właściwości postanowiłam wypróbować inny płyn do higieny intymnej o stosunkowo delikatnym składzie.  
Padło na wersję Facelle 50 Plus głównie ze względu na przystępną cenę. :)

Cena: 4zł / 300ml



Skład:

Aqua - woda

Cocamidopropyl Betaine - delikatna substancja myjąca, łagodzi drażniące działanie silnych detergentów, pozyskiwana z oleju kokosowego, więcej tutaj

Sodium Chloride - chlorek sodu, wpływa na konsystencję kosmetyku zawierającego anionowe substancje powierzchniowo czynne np. SLS

Sodium Lauroyl Sarcosinate - ma właściwości pianotwórcze i łagodzące działanie silniejszych detergentów

Sodium Lauryl Sulfoacetate - substancja pianotwórcza wytwarzana z oleju kokosowego lub palmowego

Glycerin - gliceryna, humektant, działanie nawilżające, jednak stosowania w nieodpowiednich warunkach określanych tzw. punktem rosy (np. sezon grzewczy) może wykazywać działanie odwrotne

Sorbitol - humektant otrzymywany z glukozy, ma silne właściwości higroskopijne (wiąże i zatrzymuje wodę), zmiękcza, wygładza i nawilża powierzchnię skóry lub włosów

Coco-Glucoside - delikatny detergent, łagodzi drażniące działanie anionowych substancji powierzchniowo
czynnych np. SLES, substancja pianotwórcza, stabilizator, emulgator

Glyceryl Oleate - emolient tłusty, tworzy film zapobiegający odparowywaniu wody, kondycjonuje, wygładza, nadaje połysk, emulgator, substancja renatłuszczająca, komedogenny

Urea - mocznik, zmiękcza i nawilża

Allantoin - alantoina, działa nawilżająco, przeciwzapalnie i łagodząco, wspomaga regenerację naskórka i gojenie się ran

Hamamelis Virginiana Leaf Extract - ekstrakt z liści oczaru wirginijskiego, ma działanie przeciwbakteryjne, przeciwzapalne i regulujące krążenie podskórne

Chamomila Recutita Flower Extract - wyciąg z rumianku, łagodzi podrażnienia

Glyceryl Laurate - emolient tłusty, otula włosy/skórę filmem zapobiegając utracie nawilżenia, może działać komedogennie

Propylene Glycol - humektant, nawilża, może podrażniać jeśli jest stosowany na chorobowo zmienioną skórę

Parfum - zapach

Bisabolol - główna substancja czynna w ekstrakcie/olejku eterycznym z kwiatu rumianku rzymskiego, działa przeciwzapalnie, antyseptycznie i łagodząco

Sodium Hydroxide - regulator pH, substancja niebezpieczna  w wyższych stężeniach

Phenoxyethanol - konserwant zapobiegający rozwojowi mikroorganizmów

Sodium Benzoate - sól kwasu benzoesowego, konserwant zapobiegający rozwojowi mikroorganizmów

Ethylhexylglycerin - konserwant pochodzenia naturalnego, ma działanie nawilżające

Methylisothiazolinone - konserwant

Linalool - imituje zapach konwalii, składnik kompozycji zapachowej, potencjalny alergen



Opinia, działanie:

Od początku wiedziałam jakie będzie jego przeznaczenie - zakwaszanie włosów.
Wszystkie posty, jakie dotychczas napisałam na ten temat, znajdziecie tutaj.

Zapach bardzo delikatny, po wyschnięciu włosów niewyczuwalny.
Płyn jest dość gęsty, w związku z czym ciężko go równomiernie rozprowadzić. To z kolei prowadzi do używania większych ilości niż to konieczne... Gdyby nie problematyczna aplikacja wydajność byłaby dużym plusem.

Używałam go tylko do zakwaszania włosów po myciu i w tej roli sprawdził się świetnie. 
Po każdym użyciu końce były wygładzone i elastyczne, niezależnie od zastosowanych później produktów.
Zdarzało się, że po pierwszym myciu delikatnym szamponem to tym płynem domywałam nadmiar oleju

Jego działanie jest porównywalne do Facelle Sensitive pomimo różnic w składzie, dlatego zamierzam kupować je naprzemiennie.
Oba produkty z tej serii są świetną alternatywą dla znacznie droższego płynu do higieny intymnej Lactacyd Femina Plus.

Szczegółowe informacje dotyczące zakwaszania włosów znajdziecie w tych postach.

Zakwaszacie?


17 komentarzy:

  1. Nie zakwaszałam nigdy włosów. Chętnie poczytam Twoje posty na ten temat i wypróbuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zamierzałam go kupić i mam nadzieję, ze w końcu się do tego przybiorę.
    Moje włosy lubią zakwaszanie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Facelle u mnie kompletnie się nie spisuje. Nakładałam po nim odżywkę, a i tak nie mogłam rozczesać włosów. Na samą myśl o nim widzę piekło :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mogę poradzić coś na gęstą konsystencję, często płucze włosy metodą kubeczkową(porcje żelu zalewam wodą i mieszam), działanie takie samo jak spienienie żelu bezpośrednio na włosach, a pokrycie włosów jest lepsze i wydajniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja od Facelle wolę Intimelle z Natury. Jest większy, skład krótszy, a cena niższa:) Moja skóra głowy pokochała ten płyn.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie ma bardzo fajny skład, dziękuję za informację:) Kupię go jak tylko Facelle dobije dna.

      Usuń
  6. Muszę w końcu spróbować tego zakwaszania :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja myję włosy tym sensitive. Bardzo fajne są po tym płynie;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak myślisz, płyn ten nadałby się także do mycia twarzy? ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lactacyd mam, kupiłam w promocji i nie jestem z niego zadowolona. Używałam go też w ciąży i wtedy sprawdzał się w ogóle okropnie. Jego skład nie powala, jest w nim SLS, a nie widzę nic specjalnie fajnego ;). Myć myje, ale ani nie jest szczególnie delikatny, ani nie spełnia najważniejszej wg mnie roli takiego kosmetyku - nie pomaga zapobiegać infekcjom. Dla mnie to podstawa. Na pewno więcej go nie kupię.

    Do włosów na razie używałam tylko facelle w piance i kiedy już nauczyłam się go obsługiwać jestem bardzo zadowolona. To fajne myjadło w dobrej cenie, choć nie używałabym go na co dzień. Fantastycznie zakwasza i nawilża włosy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaak, właśnie ten Femina Plus mnie tak zawiódł, podobnie jak któryś tam inny polecany dla ciężarówek, nawet już nie pamiętam jaki. Sprawdził się natomiast w ogóle nie delikatny, za to z dużą ilością olejku herbacianego śmiesznie tani Viva Alexis (polska produkcja, z SLS), a sam proces leczenia przepięknie wspomagało mydło Aleppo, również w połogu.

      Nie wątpię, że Plivafem działa, ale jest mi trochę drogi ;)

      Usuń
    2. Hmm, ale w tej wersji Lactacydu nie ma SLS:)

      Usuń
    3. Taaak? To coś straszni pomyliłam w takim razie :D Dzisiaj nie ma mnie jeszcze w domu, ale jutro sprawdzę czego używam i wyprostuję wypowiedź. ;)

      Usuń
    4. Przyjechałam i sprawdziłam - mam zwykły lactacyd femina. Bez plusa. Sorka za zamieszanie.

      Usuń
  10. Mam zamiar wypróbować któryś z płynów do higieny intymnej w celach pielęgnacji swoich włosów. Ciekawa jestem, czy też dobrze się sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedyś Facelle miał swoje miejsce w pielęgnacji moich włosów jako szampon, ale te czasy najprawdopodobniej już minęły. Kiedyś się nim zachwycałam, ale teraz dostrzegam jego wady - tępa piana, plątanie włosów, nic przyjemnego. Nie zakwaszam włosów po każdym myciu. Kiedy czuję, że im się to przyda, robię płukankę z octu jabłkowego.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapraszam do siebie na rozdanie z okazji roku istnienia bloga. Do wygrania nagroda o wartości ponad 150 złotych! :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...