niedziela, 16 lutego 2014

Humektanty pod olej - tak czy nie?

Bardzo często spotykam się z wypowiedziami, w których dziewczyny mylą rolę humektantów i emolientów - sama byłam kiedyś jedną z nich.
Oczekując cudów od olejów i emolientowych produktów, zapominając o nawilżaniu nietrudno o mniejsze lub większe problemy ze stanem włosów.
Początkowo ignorowałam humektanty pokładając nadzieję w olejach i ciężkich maskach. Czasem sięgałam po nawilżające odżywki (z aloesem lub dużą ilością gliceryny) ale miałam wrażenie, że są zbyt lekkie dla tak suchych włosów jak moje, końce często reagowały puszeniem. Kto by tam sobie głowę zawracał nakładaniem po nich emolientów. :)

Przy okazji smarowania dłoni gliceryną w ramach usilnych prób pozbycia się przesuszenia skóry zaczęłam się zastanawiać jak taki system zadziałałby na włosach. Humektant, a na nim emolient
Na dłoniach sprawdził się świetnie. Nie pozostało mi nic, tylko spróbować. :)

Efekt położenia kolejno humektantowej, a następnie emolientowej maski/odżywki znam - zrozumienie zależności pomiędzy działaniem humektantów, emolientów i protein było przełomem w pielęgnacji moich włosów.





Co i jak?



Podejście pierwsze:
Chciałam sprawdzić w jakim stopniu gliceryna nałożona w ten sposób zatrzyma nawilżenie.

Na lekko zwilżone włosy nałożyłam glicerynę, ok. 4-5 łyżeczek.
Ciężko się pracuje z tym półproduktem - klei się, usztywnia włosy i bardzo źle rozprowadza.

Następnie na pokryte gliceryną włosy nałożyłam dużą porcję olejku Babydream fur Mama, 2-3 łyżki stołowe. Naprawdę dużo. :)
Miałam nadzieję, że olej zmiękczy włosy - nic z tego.
Zaplotłam ciasny warkocz i poszłam spać.

Rano po rozpleceniu przeżyłam szok - włosy były cudownie sypkie, elastyczne, mięciutkie pomimo ogromnej ilości oleju.
Problem pojawił się chwilę przed myciem - jaką odżywkę nałożyć, żeby móc ocenić efekt?
Wybrałam maskę proteinową po której nie nałożyłam już żadnego innego produktu.
Dlaczego? Humektanty (zwłaszcza ze wsparciem emolientów) zatrzymują nawilżenie we włosie, natomiast proteiny wiążą cząsteczki wody. Jeśli gliceryna dostarczyła włosom wystarczającą ilość nawilżenia nie powinno się pojawić przesuszenie (jeden z objawów przeproteinowania), które jest w moim przypadku niemal gwarantowane, jeśli nie stworzę wcześniej odpowiedniego środowiska.
Dotychczas postępowałam tak, jak w tym poście.

Po wyschnięciu włosy były bardzo sypkie, rozprostowane i lekko sztywne. Do tego duża objętość.
Efekt dokładnie taki, jakiego się spodziewałam - proteiny zadziałały jak trzeba, nie przesuszyły włosów. Sztywność jest następstwem zrezygnowania z nałożenia emolientów na koniec.
Z każdą godziną włosy robiły się coraz gładsze i bardziej śliskie, sypkość pozostała.


Kolejne podejścia: 
znając efekt pierwszej próby włączyłam ten sposób nakładania humektantów do normalnej pielęgnacji.

W pierwszym etapie postępowałam tak jak wyżej.
Na lekko zwilżone włosy nakładałam glicerynę, ok. 4-5 łyżeczek.
Po kilku minutach pokrywałam długość olejem ze słodkich migdałów lub olejkiem Babydream fur Mama i zostawiałam na całą noc.

Rano myłam włosy delikatnym szamponem (Babydream, Bobini) i nakładałam np. tylko zakwaszającą odżywkę Artiste, maskę Gloria albo jeden z produktów Planeta Organica lub zestaw proteiny-emolienty, a po spłukaniu i odciśnięciu włosów wgniatałam serum Syoss Beauty Elixir Absolute Oil.

Niezależnie od wybranych odżywek włosy były sypkie i nawilżone o dużej objętości, żadnego strączkowania. Dociążenie i nabłyszczenie różniły się w przypadku każdego produktu - balsamy Planeta Organica nabłyszczają i wygładzają zdecydowanie najlepiej. 


Podsumowanie:

Ciężko mi powiedzieć, w jakim stopniu ten sposób jest w stanie nawilżyć włosy - nie twierdzę, że robi to lepiej niż humektantowa maska! 
Moja pielęgnacja to częste kombinacje, błądzenie i sporo nietrafionych decyzji. 
Mimo wszystko lubię wykorzystywać posiadane produkty na najróżniejsze sposoby i ciężko mi zrezygnować z realizacji pomysłu, jeśli już na niego wpadnę. :)

Do tego sposobu na pewno będę wracać nie raz, zwłaszcza, że nie cierpię na nadmiar humektantowych masek i odżywek. 
Gliceryna jest tania, a stosowana zgodnie z powyższym opisem daje widoczne efekty.
Przy najbliższej okazji spróbuję też innych humektantów takich jak miód czy sok z aloesu.


Próbowałyście nakładać glicerynę w ten sposób?


28 komentarzy:

  1. Sok aloesowy pod olej to u mnie puch roku. Gratulacje dla aloesu.
    Ale żel z siemienia lnianego pod olej to już cudo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za szybko kliknęłam.

      Muszę spróbować z gliceryną, bo ona, miód i mleczko pszczele to właściwie jedyne humektanty, które u mnie w miarę sensownie działają. Bo racja... właściwie po co nakładać emolienty żeby zatrzymywały wilgoć we włosie, skoro nawilżenia nie ma ;)

      Usuń
    2. A ja nadal aloesu jestem strasznie ciekawa, chociaż bardzo często trafiam na takie przypadki jak Twój, gdy aloes robi siano zamiast cudów. Coś mnie ciągnie do niego :)
      Siemię i miód! Dziękuję, że mi przypomniałaś:)

      Usuń
  2. ja gliceryny używam tylko trochę jako dodatek do maski zwykle, ale wypróbuję cały ten rytuał i zobaczę jak to u mnie działa.
    Akurat mam w planach zakup soku aloesowego, więc będzie jak znalazł :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Samej gliceryny jeszcze nie nakładałam, ale napewno wypróbuje ;).
    Dzięki Twojej serii postów zmotywowałam się do takiego ,, mieszania ''.
    Również staram się zachować równowagę. Bardzo lubię tego typu eksperymenty!

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie taki z tego wszystkiego morał, że żeby coś osiągnąć - w pielęgnacji, trzeba mieć jakąś wiedzę w danej dziedzinie, ba, nie jakąś, konkretną wiedzę, a później próbować, mieszać, błądzić, aż znajdzie się odpowiedni sposób dbania o własne włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś używałam soku z aloesu pod olej, ale szczerze mówiąc nie widziałam większej różnicy pomiędzy nim a zwykłą kranówką, więc doszłam do wniosku, że po co przepłacać ;-)
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sok z aloesu ma niskie pH, więc trzeba uważać, żeby sobie włosów nie "spalić". lepiej go jednak rozcieńczać wodą

      Usuń
    2. Dokładnie, wiele dziewczyn o niskim pH zapomina i po nieudanych próbach obraża się na aloes. A wystarczy sprawdzić jaki jego roztwór lubią włosy:)

      Usuń
  6. Inspirujący eksperyment! Nie próbowałam jeszcze wrzucać gliceryny pod olej. Próby z miodem wychodziły całkiem zachęcająco, więc pewnie pomaszeruję do apteki po glicerynę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Glicerynę dodaję bardzo chętnie, ale jeszcze nie używałam jej pod olej. Jedynie czasami mieszałam z olejem i innymi półproduktami lub dodawałam do maski/odżywki. ;]

    OdpowiedzUsuń
  8. Twoje wpisy są najlepsze ze wszystkich blogów jakie czytam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, strasznie mi miło!:)

      Usuń
  9. Musze wyprobowac ten patent z gliceryna, takie rozwiazanie brzmi sensowanie :) Gratuluje swietnego pomyslu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Twój post mnie zainspirował! Czytam i się naczytać nie mogę ;) Na pewno przeanalizuję i może wypróbuję na swoich włosach. Dzięki za takie wiadomości :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie pomyślałabym żeby wypróbować w ten sposób glicerynę, ale spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pomysl sam w sobie dobry ja kiedyś tez probowalam podążać ta logika, tyle ze gliceryny akurat moje wlosy nie lubia. Ale sam pomysl kosmyki polubily :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja bym zrobiła olejowe serum : gliceryna, olejek, maska z proteinami :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja wypróbowałam patent ale z kwasem hialuronowym pod olej, magia na włosach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tylko dorwę kwas hialuronowy na pewno spróbuję:)

      Usuń
  15. czy gliceryna moze w ogole zaszkodzic wlosom ja mam cienkie wlosy gliceryne i boje sie nalozyc na wlosy ze w ogole jakies siano powstanie i polowe wlosow wypadnie ..czy sluszne moje obawy ?uwielbiam tego bloga uwielbiam za calosc i wlosy !!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Jeśli boisz się położyć samą glicerynę spróbuj najpierw dodać ją do dobrze znanej odżywki (tej używanej po myciu). Inną metodą może być wymieszanie pół na pół gliceryny z lekką odżywką/miodem/żelem lnianym, położenie na włosy i pokrycie olejem.
      Gliceryna nie powinna zrobić włosom nic złego zwłaszcza, jeśli zostanie dopełniona olejem, ale jeśli masz obawy użyj jej w mniejszych ilościach żeby sprawdzić jak działa:)

      Usuń
  16. Droga Gapo,
    Dziekuje za powyzsza odpowiedz jesTem Ci bardzo wdzieczna za kazda odpowiedz i za tego bloga wszelkie tajniki dotyczace pielegnacji wlosow sa dla mnie takie obce ciagle ,wlosy olejuje od roku a ciagle nie wiem ktory olej na nie dziala najlepiej ,ktora odzywka a juz mam niezla kolekcje ...moje wlosy sa cienkie od skory przetluszczajace blizej w dol suche lamiace sie ciagle niby zabezpieczam niby cos ciagle robie a ciagle cos zle dobieram ,ze nie widze rezultatow.Zaluje ze nie trafilam na Twojego bloga wczesniej moze mogla bym je odratowac, mialam pasemka uwielbialam siebie w blondzie a teraz w zwiazku z tym, ze to bylo bardziej siano zmienilam kolor na ciemny i farbuje nie sa to farby ,ale zaczelam od castingoow plus szamponetek i tak dalej ..poglebilo sie wypadanie przy blondzie bylo to raczej odpadanie a odkad farbuje cale wlosy wypadanie :(no ..taka historia moich klakow ..kochana Gapo zaczne kombinowac wraz z Twoim blogiem zeby sobie pomoc wysle ci zdjecie na maila powiedz czy mam jakas szanse na wrocenie do blondu ???meczy mnie to wypadanie a roznego rodzaju wcierki i oleje tylko mi je poglebiala poza tym mam juz siwe wlosy i tez meczy mnie jak widze jak wybijaja w sloncu gdzie nie gdzie ..jednak szmponetki nie kryja wlosow dokladnie czy farba bez amoniaku przynajmniej u mnie ...w weekend zaczne eksperyment z gliceryna ..mam ogromna prosbe gapo mozesz mi napiac prosze wiecej o glicerynie jak ja wykorzystalas na skore gdyz pracuje w ciezkich wrunkach klimatyzacyjnych i potrzebuje szczegolnego nawilzenia ..czy gliceryne mozna wykorzystac rowniez na twarz??pozdrawiam serdecznie dziekuje za kazda rade pozdrawiam serdecznie Ew.....a

    OdpowiedzUsuń
  17. A gdyby zmieszać glicerynę z olejem?Pozdrawiam.Magda:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm... nie jestem pewna czy obecność oleju nie przeszkodziłaby glicerynie w działaniu. W przypadku położenia oleju na glicerynę poprzez utworzenie nieprzepuszczalnego filmu pomaga on zatrzymać maksimum nawilżenia, jakie gliceryna dostarczyła .
      Po zmieszaniu obu substancji cząsteczki oleju otulając włos mogłyby utrudnić lub uniemożliwić dotarcie cząsteczek gliceryny do powierzchni włosa, bo ostatecznie chodzi przecież o to, by gliceryna znalazła się pod warstewką oleju. :)

      Usuń
  18. Dziękuję za odpowiedz :) zrobiłam tak jak ty ale jeszcze nie wiem albo raczej nie potrafię rozpoznać co jest dobre dla mych wlosow i chyba za dużo srok ciągnę za ogon:).Magda

    OdpowiedzUsuń
  19. Post jest świetny, spróbuję stosować się do tego. : D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...