czwartek, 1 maja 2014

Ratowanie długości po farbowaniu - złożona pielęgnacja

Pierwszy raz od farbowania (zaraz miną 2 tygodnie) moje włosy są idealnie nawilżone i dociążone, po przesuszonych końcówkach nie ma śladu.
Z braku czasu w ciągu ostatnich kilku tygodni postawiłam na emolienty, a włosy bardzo szybko stały się matowe, podsuszone i w ogóle nie chciały współpracować - namacalny dowód na to, że równowaga jest niezbędna.
Wykorzystałam wolny dzień spędzony w domu na odżywienie włosów w przerwach między nauką a nauką. :)

Kolejny raz przemyślane odżywianie udowodniło mi, że w przypadku tak wymagających włosów jak moje to suma efektów różnych działań daje zadowalający rezultat - nie mogę opierać się na jednym produkcie czy zabiegu (zakwaszanie, proteinowanie, olejowanie) i liczyć na cud.
Jak puzzle, dopiero po połączeniu wszystkie te zabiegi i kosmetyki tworzą spójną całość.

Włosy przed: Bardzo osłabione farbowaniem całej długości. Matowe, suche, spuszone, splątane i strączkujące się.

1. Oczyszczanie:
  - mycie szamponem lawendowym Johnson's Baby
  - mycie szamponem Garnier cytryna i biała glinka

2. Zakwaszanie:
  - płyn do higieny intymnej Facelle Fresh

3. Humektanty: (metoda humektant pod olej)
  - gliceryna na całą długość

4. Emolienty: olejowanie:
  - 1 łyżka oleju arganowego i 1,5 łyżki oleju musztardowego
     wymieszane w niewielkiej misce z ciepłą wodą (po zanurzeniu włosów w takiej mieszaninie olej dość            dokładnie je pokrywa)
     1,5 godziny pod ręcznikiem

5. Zmywanie oleju:
   - na długość duża porcja odżywki Isana Professional Oil Care (ochrona przed spływającym szamponem)
   - mycie skalpu szamponem Bobini

6. Humektanty:
   - odżywka Isana Professional Oil Care (gliceryna na drugim miejscu w składzie)
     30 minut pod ręcznikiem

7. Proteiny:
   - maska jajeczna Babuszki Agafii
     30 minut pod ręcznikiem

8. Emolienty:
   - odżywka Planeta Organica z toskańską oliwą wymieszana z balsamem marokańskim Planeta Organica
     proporcje 3:1 (łącznie czubata łyżka stołowa)

9. Zabezpieczanie:
   - serum Marion 7 efektów

Efekt: nie spodziewałam się aż tak dobrego wyniku, przed odżywianiem włosy były w kiepskim stanie, dokładny opis na początku posta.
Po wyschnięciu włosy były na całej długości (dosłownie od nasady aż po końce) tak samo miękkie, gładkie, błyszczące, sypkie i dociążone. Efekt utrzymał się do kolejnego mycia, kondycja włosów pozostaje na bardzo dobrym poziomie.

Niestety kabel od aparatu pochłonęła czarna dziura i nie mam jak go naładować by zrobić zdjęcie, ale powyższe odżywianie i stan włosów jaki mnie do niego skłonił bardzo przypomina mi sytuację, którą opisałam tutaj.
Po zabiegu włosy wglądały dokładnie tak, jedyna różnica to równiejsza linia włosów i długość - teraz powinny sięgać gapowej głowy. :)



Jak sobie radzicie, gdy włosy są w opłakanym stanie i wydaje się, że nic nie jest w stanie im pomóc?

18 komentarzy:

  1. dobrze, że przestajesz farbować.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skąd wniosek, że przestaję farbować? :)

      Usuń
  2. A to ciekawe, muszę się temu przyjrzeć bo sama zapuszczam a mam włosy farbowane :)
    Odwiedź i mnie czasem :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że jak miałam dłuższe farbowane nie pomyślałam o tak bogatej pielęgnacji. Chociaż końcówki nadal pamiętają farbowanie więc powinnam o nie lepiej zadbać, ciężko utrzymywać taki efekt za każdym myciem. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też farbuje długie włosy na blond i wiem jak trudno utrzymać ich dobry stan, muszę spróbować z tym olejem na wodzie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ufff nieźle. Raz zrobiłam sobie też taki zmasowany atak na włosy i nie powiem, efekty były super, ale podobne uzyskuję, stosując wszystkie 4 kroki rekonstrukcji Joico, więc sobie odpuściłam. Ale raz na jakiś czas, gdy mamy dużo wolnego czasu, przydaje się takie kompleksowe odżywianie. Poza tym mnie takie dopieszczanie włosów relaksuje... :D

    OdpowiedzUsuń
  6. To nie jakaś pomyłka? Ty te wszystkie produkty stosujesz za jednym podejściem??
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, wszystko po kolei tak jak wymieniłam w punktach. :)

      Usuń
  7. jej , a ja myslałam ze jak nałoze olej (na noc) , wmasuje na nim odżywkę(rano kollos latte) i potem umyje włosy i nałożę odżywkę ( emolienty = "płukanie "= proteiny = "płukanie") ... to jest sporo roboty :D Okazu się ze można zyc dbaniem o włosy , no i widać efekty :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Takiej wersji złożonej pielęgnacji jeszcze nie próbowałam. Postaram się ją wcielić w życie za niedługo :)

    OdpowiedzUsuń
  9. O jeju tyle czasu straconego :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po nałożeniu odżywki w 2 minuty nie trzeba siedzieć w łazience z zegarkiem w ręku, naprawdę. :)
      Łącznie to wszystko zajęło ok. 20 minut.

      Usuń
  10. Wow, konkretna lista kosmetyków i zabiegów! Podziwiam zaangażowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Włosy są teraz w świetnym stanie :)
    Muszę kiedyś spróbować aż tak bogatej pielęgnacji, ciekawe, jak spisałaby się w moim przypadku :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pieknie sie prezentuja :) Odkad zobaczylam, ze zlozona pielegnacja zaczyna przynosic efekty, przy kazdym myciu staram sie odzywiac klaczki w podobny sposob, jak Ty :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pomocny wpis, bo mam czym się inspirować :). Mam tak jak Ty problematyczne włosy, które lubią złożoną pielęgnacje. Nie są, poza kilku centymetrowymi końcami, farbowane, a straszne suchelce z nich. Boje się jak będą wyglądać, jak niedługo po kilku latach przerwy wrócę do ich malowania.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też zdecydowanie stawiam na złożoną pielęgnację włosów. W przypadku takiej pielęgnacji można dość szybko zobaczyć poprawę w wyglądzie i kondycji włosów. Twoje faktycznie prezentują się bardzo okazale.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...