sobota, 28 czerwca 2014

Mój krem №4 Fitomed - natłuszczający krem-masło

... czyli "bezwodny krem regenerujący do cery bardzo suchej".
Zdążyłam już wypróbować i ocenić sporo produktów do pielęgnacji twarzy, a moje zainteresowanie tematem nie maleje. Przeciwnie, zdążyło nawet na jakiś czas zepchnąć pielęgnację włosów na dalszy plan.

Nadal szukam najlepszych opcji dla siebie i często bywam rozdarta - zastosować krem z kwasami czy taki, który mocno nawilży skórę? Czy w ogóle stosować kwasy, skoro mam cerę naczynkową?

Jeszcze nie znalazłam złotego środka, ale jest kilka rzeczy do których wracam zawsze:
- glinki - czarna, zielona, marokańska, które świetnie radzą sobie z wypryskami
- kremy nawilżające i przeciwzmarszczkowe - o "typowej" dla kremów drogeryjnych konsystencji, często oznaczone 50+ i więcej
- kremy tłuste - od bardzo ciężkich kremów do tych o konsystencji masła, bazujące na olejach
- kremy z filtrem - codziennie, bezwzględnie, SPF 50
- mycie twarzy tylko wieczorem 


Cena: 25zł / 50ml



Największe zaskoczenie - skład. 
Przeczytałam informacje na stronie, zaczęłam szukać pełnego składu i okazało się, że nie ma za czym się rozglądać. Naprawdę jest taki krótki, olejkowy i po prostu fajny. 





Skład:

Triticum Vulgare Germ Oil - olej z kiełków pszenicy; przeznaczony do pielęgnacji cery suchej, dojrzałej i mieszanej, a także do pielęgnacji suchych i łamliwych włosów; ujędrnia i opóźnia procesy starzenia; zawiera m.in. witaminy A, D i E, lecytynę, fitosterole oraz kwasy tłuszczowe: linolowy, linolenowy, stearynowy, palmitynowy

Persea Gratissima Oil - olej z awokado; przeznaczony do pielęgnacji skóry suchej, dojrzałej i wrażliwej; silnie odżywia naskórek, ma zdolność wnikania w głębsze warstwy skóry, uzupełnia jej barierę lipidową; posiada naturalny faktor ochronny 3-4; zawiera m.in. witaminy A, B, D, E, H, K, PP (tzw. olej 7 witamin), fitosterole, lecytynę, skwalen, sole mineralne oraz kwasy tłuszczowe: oleinowy, linolowy, palmitynowy, stearynowy, linolenowy

Butyrospermum Parkii (Shea) Fruit Butter - masło Shea(karite) ; nadaje się do każdego typu cery (nie zapycha!), mocno natłuszcza, odżywia i nawilża, łagodzi podrażnienia, stany zapalne i poparzenia, opóźnia procesy starzenia; posiada naturalny faktor ochronny 2-3; zawiera m.in. naturalną allantoinę, prowitaminę A, witaminy F i E, nasycone i nienasycone kwasy tłuszczowe, woski

Theobroma Cacao Seed Butter - masło kakaowe; nadaje się do każdego typu cery, nie powoduje alergii, nawilża i odżywia skórę, neutralizuje działanie wolnych rodników dzięki zawartości naturalnych antyoksydantów

Koniec. Dwa oleje i dwa masła, z czego ostatnie są odpowiedzialne za odpowiednią konsystencję.


Opinia, działanie:

Zapach bardzo delikatny, ledwo wyczuwalny. Jak dla mnie subtelne kakao.
Konsystencja lekkiego masła - zdecydowanie łatwiej je rozpuścić niż czyste masło shea, to zasługa olejków. 
Momentalnie rozpuszcza się pod wpływem ciepła skóry i bardzo łatwo rozprowadza.
Dzięki wspomnianej konsystencji jest bardzo wydajne.



Twarz:

Niezależnie od ilości kremu pozostawia on na skórze tłustą warstewkę, dlatego używam go tylko na noc.
Dzięki swoim natłuszczającym właściwościom tworzy barierę, która zatrzymuje wodę w skórze, dlatego warto położyć pod niego krem nawilżający, żel aloesowy itp.

Reakcja cery była dla mnie zagadką - uwielbia masło Shea, a na wszelkie odmiany OCM reaguje bolesnymi gulami osadzonymi głęboko w skórze.
Ku mojemu zaskoczeniu nie spowodował wysypu wyprysków po zastosowaniu na oczyszczoną twarz.
Pod tym względem stan cery pozostawał niezmieniony lub ulegał lekkiej poprawie (gojenie)
Niestety dało się zauważyć wypełnione pory po dwóch użyciach pod rząd.

Rano skóra zawsze była gładka i bardzo przyjemna w dotyku, nakładanie makijażu czy kremu z filtrem było bezproblemowe - nadmiar masełka wytarł się o poduszkę. :)

Bardzo ciekawy i przyjemny sposób "przemycenia" olejków do pielęgnacji, jednak czyste masło Shea jest bezkonkurencyjne w przypadku cery skłonnej do wyprysków. 

Z kolei skóra wokół oczu lubi większą ilość olejków i w tych okolicach krem sprawdza się perfekcyjnie.
Kwas hialuronowy (krople do oczu:)) i tłusta warstewka masła to moje ulubione połączenie.

Jako samodzielny filtr ma zdecydowanie zbyt niski faktor.

Włosy:

A dokładniej końcówki. :) Ujarzmia i wygładza, nie usztywnia, dobrze zabezpiecza.
Łatwo przesadzić z ilością.
W moim przypadku nie nadaje się na zamiennik klasycznego olejowania ze względu na kondycję włosów - masła sprawdzają się na nich średnio.


Genialny do pielęgnacji dłoni, którym oberwało się od mrozu lub podczas sprzątania. Jest wygodniejszy w użyciu niż czyste masło Shea czy olej, a jednocześnie łączy działanie obu. O moich problemach i ratowaniu dłoni pisałam tutaj
Miałam ogromną ochotę wysmarować się nim od góry do dołu, ale jest go zwyczajnie za mało. 
Nawet na sam biust, niestety.



Znacie inne, równie mocno natłuszczające kremy o fajnym składzie?


Krem otrzymałam od sklepu Fitoteka - patronackiego sklepu firmy Fitomed. 

czwartek, 26 czerwca 2014

Jajeczna maska Babuszki Agafii na włosach suchych i zniszczonych - źródło protein

Wróciłam i zabieram się za nadrabianie zaległości - powoli, ale jednak. :)

Po wypróbowaniu maski drożdżowej i łopianowej moja ciekawość produktami Agafii spadła niemal do zera. Dziesiątki przeczytanych recenzji sprawiły, że spodziewałam się cudów. Błąd.

Razem z poznaniem zależności między substancjami przyszło zainteresowanie produktami proteinowymi, które zbiegło się z wygraną w konkursie na blogu http://swiat-natury.blogspot.com/ (sklep SETARE) - stałam się szczęśliwą posiadaczką tytułowej maski jajecznej i zestawu termo-czepków. :)



 Skład:

[woda z wyciągami z]:
Hydrolyzed Egg Protein - proteiny jajeczne; wzmacniają, pogrubiają włosy
Malt - słód żytni, bogaty w wit. E, działanie regenerujące
Betula Alba Juice - sok z brzozy, zmiękcza, nabłyszcza, wygładza i wzmacnia włosy, wzmacnia i pobudza cebulki do intensywniejszego podziału komórek i tym samym szybszego wzrostu włosa, zapobiega wypadaniu włosów

[wzbogacona o ekstrakty]:
Salvia Officinalis - szałwia, wygładza i rozprostowuje włosy, wzmacnia i pobudza cebulki do intensywniejszego podziału komórek i tym samym szybszego wzrostu włosa, zapobiega wypadaniu włosów
Rubus Chamaemorus - malina moroszka, zawiera dużo witaminy C, wykorzystywana głównie w celach spożywczych i leczniczych, olej ma właściwości nawilżające i odżywcze
Rhodiola Rosea - różeniec górski, oczyszcza i wygładza skórę, działa antyseptycznie, chroni włosy przed działaniem czynników zewnętrznych

Cetrionium Chloride - sól amonowa,konserwant, kondycjoner, kationowa substancja powierzchniowo czynna; nadaje włosom połysk, wygładza, ułatwia rozczesywanie, działa antystatycznie, ułatwia spłukiwanie produktu z włosów
Cetearyl Alcohol - niejonowa substancja powierzchniowo czynna, emolient tłusty, często komedogenny; tworzy film, który zatrzymuje wilgoć, zmiękcza, wygładza i pośrednio nawilża włosy i skórę
Ceteareth-20 - emulgator, tworzy film, który zatrzymuje wilgoć; zmiękcza i wygładza włosy/skórę, substancja myjąca wrażliwa na zmiany pH 
Guar Gum - zagęstnik, reguluje konsystencję kosmetyku i jego lepkość 

[oleje tłoczone na zimno]:
Hippophae Rhamnoides - olej z rokitnika zwyczajnego, regeneruje, odżywia, źródło ochrony przed promieniowaniem UV, działa antyoksydacyjnie, przeciwłupieżowo, zapobiega wypadaniu włosów
Cucurbita Pepo - olej z dyni zwyczajnej, wzmacnia i odżywia mieszki oraz cebulki włosowe, zapobiega wypadaniu włosów
Corylus Avellana Seed - olej z leszczyny pospolitej, odżywia, regeneruje, delikatnie tonizuje, wzmacnia włosy

Panthenol - prowitamina B5, nawilżająca substancja aktywna - ma zdolność wnikania wgłąb skóry/włosa; wygładza, działa przeciwzapalnie, przyspiesza regenerację naskórka
White Beeswax - wosk pszczeli
Tocopherol - witamina E, przeciwutleniacz
Citric Acid - kwas cytrynowy, regulator pH, rozpuszcza się w wodzie
Parfum - zapach
Benzoic Acid - konserwant
Sorbic Acid -  kwas sorbowy, konserwant dopuszczony do stosowania w kosmetykach naturalnych

Ponownie nie potrafię ocenić rzeczywistych wartości odżywczych maski.
Fakt, zawiera bardzo ciekawe olejki (z dyni, z leszczyny), ale ile ich tam jest? Kropla? Pięć?



Opinia, działanie:

Zapach chemiczny i słodki, nie tak mocny jak wersji drożdżowej. 
Maska jest rzadka, przelewa się przez palce. Dobrze się rozprowadza i jest całkiem wydajna.

Na włosy mojego typu nie nadaje się do samodzielnego stosowania, nawet nałożona na długość pokrytą warstewką oleju. W takim zestawie sprawia, że końce puszą i się usztywniają, nie pomaga tu żadna odżywka b/s czy serum silikonowe.

Jako źródło protein (raczej niewielkiej ich ilości, ale jednak) sprawdza się umiarkowanie. Przydzieliłabym ją do kategorii tych delikatniejszych proteinowych masek.
Zostawiam ją na 15-30 minut, a następnie nakładam emolientową maskę lub odżywkę i trzymam na włosach kolejne 20-40 minut, czasem nawet godzinę.
Efekt pogrubienia i "wzmocnienia" włosów charakterystyczny dla proteinowania nie jest tak widoczny i odczuwalny jak po nałożeniu maski zmieszanej żółtkiem, ale da się zauważyć przyjemną sypkość włosów.

Całkiem dobra opcja dla osób, które szukają maski lekkiej pod względem zawartości protein.
Jestem jednak pewna, że są lepsze proteinowe produkty - nawet dla początkujących wysokoporowatych - i zamierzam ich szukać. :)

Macie swoje ulubione proteinowe produkty?
Będę wdzięczna za każdą wskazówkę. :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...