poniedziałek, 8 września 2014

Zmywanie oleju odżywką - jak, czym i dlaczego warto?


Do pierwszej próby zmycia oleju odżywką musiałam dojrzeć.
Potrzebowałam wielu miesięcy żeby zaobserwować i zrozumieć pewne zależności, żeby w końcu się odważyć. Hamowały mnie nie tylko obawy związane z obciążeniem włosów ale również wiele postów i komentarzy, w których dziewczyny pisały np. o podwójnym i dokładnym zmywaniu oleju, którego nałożyły bardzo małą ilość... Wydawało mi się, że ze swoimi ilościami mierzonymi w łyżkach stołowych i jednokrotnym zmywaniem Babydreamem mocno odstaję od normy. :)



Dlaczego warto?

Efekt jest natychmiastowy, włosy zupełnie odmienione - gładkie, miękkie i sypkie na całej długości.
Końce plączą się znacznie mniej, rozczesywanie jest nieporównywalnie łatwiejsze.

Po 4 miesiącach mycia długości tym sposobem (szampon lądował na niej jedynie raz na miesiąc lub rzadziej, gdy wypadało nieco oczyścić włosy) końce nie rozdwajają się i nie łamią jak kiedyś.
Widzę to przede wszystkim po bardzo równej i gęstej linii końców - od cięcia minęły równe dwa miesiące.
Dodatkowo nie mam żadnych problemów z puszeniem i przesuszeniem końcówek, które bywało moją zmorą nawet dwa tygodnie po podcięciu włosów.

Jak to działa?

Połączone działanie dwóch odżywek lub masek jest wystarczające by usunąć z powierzchni włosa nadmiar oleju.
Pierwszą odżywkę nakładamy w celu wstępnego zemulgowania oleju i ochrony włosów przed spływającym szamponem, drugą na dłużej - typowo, dla odżywienia.

Olej, który pozostaje na powierzchni włosa zmiękcza go, wygładza, nabłyszcza i chroni.
Jak już kiedyś wspomniałam pielęgnacja włosów to przede wszystkim upiększanie, iluzja.
Myślę, że można porównać ją do makijażu. Podkład nie wyrówna kolorytu cery na stałe, tusz nie przyciemni i nie wydłuży rzęs trwale - po dokładnym demakijażu widać ich rzeczywisty stan.


Warstewka oleju, która pozostaje na długości daje dokładnie ten efekt, o którym można przeczytać w artykułach na temat olejowania... niestety rzadko kiedy autor pokusi się o rozwinięcie tematu i wspomni, że na zdrowych włosach owszem, pomimo zmycia oleju szamponem efekt będzie widoczny i świetny, natomiast na suchych i zniszczonych szampon zminimalizuje efekt.
Wszechobecny, utarty schemat konieczności mycia włosów szamponem na całej długości jest największym problemem.



Jak i czym?

Ile włosomaniaczek tyle sposobów na zmywanie oleju - mój jest opcją dla bardzo suchych i bardzo zniszczonych włosów. :)

Czego używam:

Treściwych i ciężkich masek i odżywek - ostatnio moją miłością został Kallos Latte, którego używam podczas każdego mycia już od miesiąca. 

Wybieram produkty których lubię używać również w roli głównej oraz takich, w których mogę przemycić odrobinę protein. 
Staram się unikać zużywania w ten sposób bardzo złych odżywek - przekonałam się, że tak wrażliwym włosom jak moje nie jest to obojętne.

Jak myję:

Typowe mycie składa się z kilku głównych kroków:

1. Nakładam olej.
Bardzo dużą ilość dowolnego oleju (2-5 łyżek stołowych) nakładam na 3/4 długości włosów i pozostawiam na tak długo, jak mogę sobie pozwolić. 
Zdarza się, że nie mam czasu i zmywam olej od razu po nałożeniu.

2. Zwilżam włosy i nakładam dużą ilość odżywki/maski.
1-2 łyżki stołowe produktu wmasowuję w naolejowaną długość, a po opłukaniu dłoni przechodzę od razu do kolejnego punktu.

3. Myję skórę głowy.
Dowolnym szamponem, który wybieram w zależności od potrzeb skalpu.
Nie przeciągam szamponu na długość.

4. Spłukuję całe włosy.
Spływająca piana i woda ściągają odżywkę i częściowo zemulgowany olej.

5. Nakładam maskę lub odżywkę.
Tą samą, której użyłam przed myciem lub inną, efektu jestem pewna tak czy inaczej. :)
Mogę sobie pozwolić na skrócenie czasu trzymania do minimum.

Na koniec wgniatam w dolną połowę długości serum silikonowe wymieszane z olejkiem i zostawiam włosy do wyschnięcia lub sięgam po suszarkę. 


Stan końców dwa miesiące po wizycie u fryzjera:
(i po ponad 4 miesiącach regularnego zmywania oleju odżywką)



Myjecie w ten sposób, próbowałyście?
A może któraś z Was nadal ma opory? :)



28 komentarzy:

  1. Muszę spróbować, jestem ciekawa efektów :) Zauważyłam jednak, że kiedy przed zmyciem oleju na ok. 15 min nałożę maskę/odżywkę, włosy po umyciu są zupełnie inne: miękkie, gładkie, śliskie. Po samym oleju tak nie ma ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz prześliczne końcówki :)) ! Też od jakiegoś czasu stosuję tę metodę i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne efekty. Też długo się zbieram do innego sposobu zmywania olejków, bo przez ostatnie perypetie (po różnych olejach włosy wyglądały beznadziejnie przez wspólny punkt każdego mycia - babydream, który je mimo wszystko przesusza) poważnie zniechęciłam się do olejków i dodaję je tylko do masek, a solo nie używam już prawie wcale oprócz kilku kropli z serum. Muszę wypróbować zmywanie maską:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Dokładnie w ten sam sposób zmywam oleje i widzę poprawę stanu włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Staram się zmywać olej w podobny sposób, jednak ciągle z tyłu głowy mam wizję ciężkich, tłustych i "oklapciałych" włosów... chyba czas się w końcu przełamać i darować sobie mycie szamponem całej długości ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja coraz częściej tak robię, lubię myć długość odżywką, bo rzeczywiście efekt jest natychmiastowy - takiego nie ma nawet po najdelikatniejszym szamponie :) Chociaż ja kupuję raczej osobne odżywki do mycia(np. Farmona lub Mrs.Potters) i osobne do nakładania d/s.

    OdpowiedzUsuń
  7. Też muszę spróbować. Ostatnio wykruszają mi się włosy po szamponie aptecznym na wypadanie włosów.
    Jak dotąd nakładałam odżywkę na olej tylko raz, potem piana z szamponu. Może to będzie strzał w dziesiątkę, bo o ile nie mam porozdwajanych końcówek, to właśnie włosy łamie mi się kilka cm włosów od dołu.
    arianna

    OdpowiedzUsuń
  8. Praktycznie od początku zmywam oleje odżywką, nic nie daje tak cudownych, niepoplątanych włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  9. W życiu bym nie powiedziała, że masz problem z suchymi włosami, pięknie się prezentują ;)
    Co do zmywania oleju odżywką - też tak robię od czasu do czasu i faktycznie ta metoda sprawdza się lepiej na moich włosach niż mycie włosów szamponem także na długości.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja olejuję jedynie miskową metodą, czasami mieszam olej z wodą i pakuję do pojemniczka z atomizerem, ale moje zmywanie przebiega dość podobnie ^^. Nakładam duużo odżywki jako zabezpieczenie (nie emulguję - przy miskowej nie jest mi to potrzebne, poza tym moje włosy wciągają oleje jak gąbka), myję skórę głowy, a następnie kolejna odżywka i silikonowe serum po podsuszeniu włosów. Nigdy tym sposobem nie przeciążyłam włosów, a efekt był świetny ^^.
    Ach, stan Twoich końcówek jest godny pozazdroszczenia!

    OdpowiedzUsuń
  11. Rewelacja,muszę spróbować,bo włosy masz fantastyczne :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Długość myję odżywką już długo. Zużyłam w tym celu prawie dwa opakowania aloesowych balsamów Mr's Potters., ale zorientowałam się, nie wiem dlaczego tak późno, że zawierają aloes (jakby nazwa na to nie wskazywała), a z nim moje włosy się nie lubią. Jego negatywnych efektów nie czułam, jeśli był tylko w tym punkcie pielęgnacji, ale też nie wiedziałam że może być lepiej. Dlatego zamieniłam je właśnie na Serical, Kalos mleczny :)

    OdpowiedzUsuń
  13. włosy jak z reklamy ;) chyba bym nie odważyła się na to :) zawsze stosuje olejek kosmetyczny jak już włosy wyschną :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zaczęłam od niedawna myć włosy następująco- mydło na sam skalp I unikałam, żeby piana spływała po długości, a następnie szampon na skalp I piana już domywała olej.
    Muszę spróbować Twojej metody :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudnie nawilżone końcówki! Widać, że metoda się sprawdza. Ja zazwyczaj stosuję tradycyjne OMO: olej na pierwszy ogień, potem myję skórę głowy szamponem i opłukuję włosy pianą, a na tak wstępnie oczyszczone włosy nakładam maskę/odżywkę na co najmniej 30 min i dokładnie zmywam. Czasem niestety to nie wystarcza i po wysuszeniu widzę, że niektóre pasma są mega obciążone.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja zmywam oleje samą odżywką i skórę głowy też :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Moje włosy na szczęście nie są aż tak wrażliwe i spokojnie mogę w ten sposób zużywać odżywki, które ewidentnie mi sie służą ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo lubię tę metodę, chociaż jeszcze nie wiem, co bardziej mi służy przy myciu długości- treściwe czy lekkie odżywki/maski :) Jakie piękne masz te końcówki, tylko pozazdrościć! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Próbowałam olejować włosy jednak nie moge pozniej zmyc oleju, nawet 2 krotne umycie nadal pozostawia tłuste posklejane włosy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam to samo... właśnie siedzę z połową włosów posklejanych. Myłam je dwa razy, bardzo starannie wcierałam szampon i to w nieprzyzwoitych ilościach (nauczona doświadczeniem, że trudno mi zmyć olej) i nic. Odżywka też nie zrobiła swojego (nie zemulgowała oleju). Użyłam oleju lnianego w bardzo symbolicznej ilości. Wzięłam łyżeczkę oleju, wlałam na spodek i w tym maczałam palce i rozprowadzałam na suchych włosach. Zużyłam może połowę tego, co było na spodku... Trzymałam za to bardzo długo. Olejowanie nie dla mnie? Czy zły olej? Czy co? Nie chcę też myć włosów pięciokrotnie, bo woda dużo kosztuje :/

      Usuń
  20. Dziękuję, dziękuję i jeszcze raz dziękuję za dokładny opis tej metody oraz pokazanie, jaki efekt można uzyskać na tak jasnych włosach, które dla mnie są po prostu cudne (moje tak nie wyglądały nawet za czasów naturalek :( ) a Twój post myślę, że uratował moje świeżo rozjaśniane włosy przed ostrym cięciem, bo zanosiło się na tragedię... Proszę pisz jeszcze :D jesteś natchnieniem!

    OdpowiedzUsuń
  21. koniecznie muszę wypróbować, na pewno zrobi to dobrze moim końcówkom :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Pomyślałaś kiedyś o tym, aby odrzucić proteiny i skupić się tylko na nawilżaniu i natłuszczaniu włosów? Niektóre osoby tak robią, bo włosy porowate są wystarczająco sztywne, a proteiny mogą je dodatkowo łamać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To znowu ja. Wypróbowałam twoje metody i faktycznie od razu mam lepsze włosy. Szczególnie końce.

      Usuń
  23. Od jakiegoś czasu czytam Twojego bloga - ba! ja go chłonę! Muszę przyznać, że bardzo mi on odpowiada:)
    Dziękuję za niego! :)
    Dziś po raz pierwszy wypróbowałam zmycie oleju odżywką mimo wielkich obaw czy włosy nie zostaną po tym tłuste. Ale w końcu niedziela więc zmyłabym jeszcze raz;)
    Dziewczyny moje włosy są sypkie, miękkie i cudownie dociążone - nie obciążone! Polecam wszystkim co się obawiają!
    Dziękuję i czekam na kolejne posty!:)
    B.

    OdpowiedzUsuń
  24. Muszę spróbować takiej metody...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...