niedziela, 4 stycznia 2015

Podsumowanie roku - włosowe wzloty i upadki

Pierwszy raz w życiu postanowiłam wyznaczyć sobie konkretne cele do zrealizowania w rozpoczynającym się roku. Pomijając prywatę, na liście znalazły się oczywiście punkty dotyczące pielęgnacji oraz bloga. :)
Mam nadzieję, że uda mi się wejść w swego rodzaju rytm i publikować jeden post tygodniowo. Tylko i aż jeden.
Pozostaję realistką i wiem, że do połowy lutego realizacja wspomnianego postanowienia będzie wyczynem - sesja zbliża się wielkimi krokami, a styczeń już jest przeładowany... pomijając same przygotowania do egzaminów.

Jednak zanim przejdę do planów na najbliższy rok, postaram się podsumować ten, który przed chwilą się skończył... Działo się. :)



Trzy najważniejsze dobre decyzje:


Trzy najważniejsze złe decyzje:

  • używanie szczotki TangleTeezer
  • zbyt częste używanie suszarki (z braku czasu, a właściwie kiepskiej organizacji)
  • mycie skóry głowy mocnymi szamponami - wszystko opisałam tutaj

Farbowanie i podcinianie
Wiem, jak ciężko jest trafić na kompetentnego fryzjera, który naprawdę zna się na koloryzacji i wie co robi. Jeśli dodatkowo zależy nam na minimalnym podcięciu końcówek, dobrym cięciu włosów kręconych (niewielu fryzjerów może pochwalić się umiejętnością poradzenia sobie z takimi fryzurami) lub porządnym wykonaniu jakiekolwiek innej usługi, szansa na powodzenie drastycznie maleje.
Nic więc dziwnego, że decyzja o oddaniu się w czyjekolwiek ręce nie przychodzi łatwo.
Zwłaszcza, gdy włosy są bardzo jasne o nierównomiernym odcieniu na całej powierzchni, wymęczone farbami, suche i kruche.
Dodatkowo gdy włosy rosną bardzo wolno każdy centymetr jest na wagę złota...

Tak naprawdę najtrudniejszy był moment podjęcia ostatecznej decyzji.
Sama wizyta nie była tak stresująca jak się spodziewałam, profesjonalizm Ady wzbudza zaufanie i bardzo uspokaja. :)
Za każdym razem piękny efekt utwierdza mnie w przekonaniu, że było warto.


Uchwycenie nowego, ciemniejszego odcienia jest niewykonalne :)





Zmywanie oleju odżywką

Pisałam o tym już kilka razy i niezmiennie jestem zdania, że to najlepsza opcja dla bardzo suchych i zniszczonych włosów.
Znacznie ułatwia zapuszczanie włosów poprzez utrzymanie długości w bardzo dobrej kondycji oraz ochronę wrażliwych końcówek. Dodatkowo efekt wizualny jest niemal natychmiastowy - włosy są wygładzone, dociążone oraz bardziej miękkie.
Oczywiście warto mierzyć siły na zamiary i nie spodziewać się cudów. :) Pewne efekty można wypracować, jednak potrzebny jest na to czas i cierpliwość. Z kolei inne nie są osiągalne dla wszystkich (np. gładka tafla włosów bez użycia ciepła) i należy się z tym pogodzić już na wstępie.

Emolienty, humektanty, proteiny
Ten temat również poruszałam nie raz, dlatego pozwolę sobie podlinkować kilka postów.
TangleTeezer
Piękny przykład tego, jak łatwo się zachłysnąć wygodą. Planuję poświęcić tej kwestii odrębny post, więc jedynie krótko ją podsumuję: porażka.
Plastik to plastik i choćby konstrukcja była rewelacyjna, a ząbki elastyczne - zniszczone i kruche końce nie mają szans. Po prostu zaczną się łamać i odpadać. True story.

Suszarka
Sto procent mojej winy, pełna świadomość konsekwencji.
W dodatku najczęściej w użyciu gorący nawiew... Powód oczywisty - skoro sięgnęłam po suszarkę to znaczy, że mam bardzo mało czasu, a jeśli mam mało czasu to nie mogę sobie pozwolić na 20 minut zabawy z "chłodnym" nawiewem.
Skala zniszczeń jest naprawdę duża.

Mocne szampony
Tutaj również podlinkuję - wszystko omówione w tym poście.
Zafundowałam sobie szybsze przetłuszczanie włosów, swędzącą skórę głowy i oklap.

PODSUMOWANIE:
Kilka złych decyzji zniszczyło efekty wielu miesięcy dbania o włosy.
Przez zbyt częste sięganie po suszarkę i TangleTeezer końce zaczęły się puszyć, rozdwajać i odłamywać. W ten sposób straciłam kilka centymetrów potencjalnie "zdrowych", zadbanych końców, a droga do osiągnięcia długości do talii wydłużyła się o kolejne miesiące. A byłam tak blisko!
Ten konkretny sposób olejowania (o którym napisałam wyżej) uśpił moją czujność i dał mi złudne poczucie, że długość jest w stanie znieść nieco więcej niż dwa lata temu. To był duży błąd.

Mimo wszystko osiągnęłam pewną równowagę w dbaniu o włosy i mam nadzieję, że nadchodzący rok będzie spokojniejszy.



Postanowienia i cele na najbliższy rok:

  • Wzmocnić i zagęścić włosy, ograniczyć ich wypadanie, zadbać o zdrową skórę głowy.
    Zamierzam regularnie przyjmować suplementy (jestem na etapie wyboru preparatu, który będę stosować przez najbliższe miesiące) oraz wrócić do zdrowszej, bardziej urozmaiconej diety.
    Dodatkowo będę "działać" od zewnątrz i na pewno kupię kolejną butelkę Amolu. :)
    Od tygodnia wcieram w skórę głowy oleje, które zmywam nie później niż dwie godziny po nałożeniu. Postanowiłam dać im szansę, jednak podchodzę do sprawy bardzo ostrożnie, ponieważ dotychczas wcieranie olejków w skalp kończyło się nasilonym wypadaniem włosów.
    Dotychczas skóra głowy nie była przeze mnie wystarczająco troskliwie pielęgnowana - postaram się pamiętać o regularnych peelingach, masażach i nawilżaniu.
  • Sumiennie dbać o długość - zagęścić końcówki.
    Będę kontynuować stosowanie dobrych serów silikonowych i naturalnych olejków do zabezpieczania włosów po myciu oraz "w międzyczasie" - przed upięciem włosów z użyciem spinek, przed bieganiem, pływaniem itd.
    Postaram się zawsze rozczesywać włosy cierpliwie i delikatnie używając przede wszystkim szczotki z włosia dzika oraz z włosia kozy;planuję schować TangleTeezer i o nim zapomnieć :)
  • Ograniczyć używanie suszarki - ostatnio przesadzam (problemy z organizacją czasu...)
  • Inwestować w produkty dobrej jakości.
    Coraz lepiej rozumiem swoje włosy i mam kilka kosmetycznych pewniaków, mniej wydaję na odżywki, maski, szampony i oleje.
    Planuję przeznaczyć większą część funduszy niż zwykle na pielęgnację twarzy.
  • Móc za rok pochwalić się włosami do talii. W najlepszej możliwej kondycji, bez smętnych wymęczonych końcówek :)

Jakie są Wasze włosowe cele na najbliższy rok?
2014 był udany? :)

29 komentarzy:

  1. Nie musisz całkiem zapominać o TT - mnie też zrobił tragedię z końcówek, ale świetnie nadaje się do oczyszczania szczotki z naturalnego włosia. Wyczesuje kołtuny jak marzenie :)
    Bloga czytam od dawna, ale dopiero niedawno tknęło mnie, że w domu nigdy nie brakuje Amolu. Chyba czas zmienić to standardowe 1cm/miesiąc.
    Życzę powodzenia, nie tylko w kwestii włosów ;). 1 post tygodniowo to dużo i ucieszę się, jak wytrwasz.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ile kosztuje podcięcie końcówek w salonie Adell ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc nie wiem, wszystkie moje wizyty obejmowały też koloryzację.
      Myślę, że na pewno dostaniesz odpowiedź jeśli wyślesz wiadomość prywatną na facebooku. :) (podlinkowany na początku posta)

      Usuń
  3. Piękne włosy ;) Też ostatnio zauważyłam, że TT zaczyna szkodzić moim włosom.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurde, ja też chcę taki kolor włosów !
    Zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja właśnie zamówiłam naturalną szczotkę, bo TT, też nie koniecznie jest cudem dla moich włosów.
    Ja niestety nie mogę zmywać oleju odżywką, nawet gdybym czyste włosy spróbowała nią umyć to i tak są gorsze niż przed myciem ;(

    OdpowiedzUsuń
  6. Twoje włosy niezmiennie robią na mnie ogromne wrażenie, są piękne, szczególnie na ostatnim zdjęciu!
    jeśli chodzi o TT, dostałam od chłopaka na gwiazdkę i jak na razie jestem przezadowolona, że go mam. malutki, mieści się w każdej torebce (wersja kompaktowa), a jak to pięknie masuje głowę... mi ułatwia rozczesywanie, ale zobaczymy po kilku miesiącach :)
    od dawna nurtuje mnie też jedno pytanie i może mi odpowiesz, skoro już decyduję się je zadać :D ile centymetrów ma w obwodzie Twój kucyk? bo włosy wyglądają na bardzo gęste.
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dołączam się do pytania

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję! :)
      Zmierzyłam obwód przed chwilą, świeżo po myciu, jeszcze miejscami leciutko wilgotne - 9,5 cm.

      Usuń
    3. Zapomniałam dodać, że do kucyka nie łapie się grzywka.

      Usuń
    4. dziękuję za odpowiedź. 9,5 cm, niesamowicie Ci zazdroszczę! i do tego mają piękny kolor, naprawdę możesz być z nich dumna ;)

      Usuń
    5. Wspaniała gęstość włosów! :)

      Usuń
  7. Przepiękne włosy. Jesteś szczęściarą :) Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Gapo, zdradź proszę, jaki odcień farby i markę masz teraz na głowie ;) jest przepiękny ! Eliza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ile dobrze pamiętam są to produkty Goldwell. Sama koloryzacja była bardzo przemyślana, dopasowana do stanu moich włosów. Odrosty i długość zostały potraktowane zupełnie inaczej. :)
      Na odrostach mocniejsza woda, na długości słabsza. I tu i tu została nałożona mieszanka poziomu 8 i 10 ale w różnych proporcjach. Włosy zostały też zapienione, tutaj również inaczej odrost inaczej długość.
      Niestety nic więcej nie potrafię powiedzieć, raczej ciężko byłoby odtworzyć taką koloryzację i uzyskać w ten sposób podobny efekt na innych włosach.

      Usuń
  9. Cudowne włosy :)
    Czy mogłabyś napisać swoje ulubione produkty,które sprawdziły się u Ciebie? Czyli łagodny szampon, to chyba babydream, prawda? A reszta produktów? Oczyszczający szampon, odżywka emolientowa,proteinowa i humektantowa i tak samo 3 rodzaje maski.
    Bardzo proszę, ponieważ mam wysokoporowate blond włosy i ciężko dobrać odpowiedni produkt...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Łagodne mycie: szampon Babydream (wersja zwykła i ułatwiająca rozczesywanie), płyn do kąpieli Babydream, płyn do kąpieli Babydream fur Mama

      Oczyszczanie: obecnie szampon Neutral 0% do włosów normalnych (ze względu na najlepszy jak dotąd skład), ale nie trafiłam jeszcze na taki, który byłby wyjątkowy pod względem działania

      Odżywki: Balsamy Planeta Organica: turecki, marokański, prowansalski, tybetański, aleppo - są bezkonkurencyjne.

      Maski: ulubione(równie dobre co powyższe balsamy) - Planeta Organica marokańska, PO Afryka z masłem mango, PO Afryka z olejem arganowym
      dobre: PO złota ajurwedyjska, Kallos Latte, aloesowa Natur Vital

      Jeśli chcę dostarczyć protein mieszam odpowiednią ilość żółtka z wybranym produktem. Jestem dopiero na etapie poszukiwań odżywki proteinowej, którą miałabym ochotę wypróbować. (Kallos Latte moim zdaniem do proteinowych się nie zalicza) :)
      Źródłem humektantów jest przede wszystkim maska Natur Vital, żel aloesowy oraz siemię lniane.

      Do zabezpieczania końcówek używam serum silikonowego zmieszanego pół na pół z dowolnym olejkiem, ponieważ aktualnie na ten sposób końce reagują najlepiej.
      Wskazać ulubionego serum nie mogę, ponieważ na ten sam produkt końce potrafią zareagować skrajnie.
      Obecnie sięgam po CHI i Marion 7 efektów.

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję :)

      Usuń
  10. Wielkie wówczas ! Niesamowite jaką przemianę przeszły Twoje wlosy. Są przepiękne i kolory cudny. Jeszcze niedawno wydawały mi się takie krotkie I ta tafla.. (Zazdrosc)
    Gapo, może zrobiłabys posta O aktualnej pielęgnacji? I W jakim tempie rosna Twoje włosy ? Bo naprawdę robią ogromne wrażenie!!!
    A pierwsze zdjęcie... Oj i ah.
    Serdecznie Cię pozdrawiam i brakuje mi Twoich postów !
    Mery

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miało być "wielkie woow " ;)

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję!
      Myślę, że kolejny post będzie dotyczył obecnej pielęgnacji. Jeśli wszystko pójdzie po mojej myśli to pojawi się w weekend lub w przyszłym tygodniu. :)
      Moje włosy niestety rosną bardzo wolno, niecały centymetr miesięcznie...

      Usuń
  11. Masz naprawdę piękne włosy.
    Ja sama zastanawiam się czy nie oddawać się z podcięciami w ręce fryzjerów, ale jeszcze się nad tym zsatanowię :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto to dobrze przemyśleć!
      Stan i "wytrzymałość" końcówek po podcięciu maszynką przez fryzjera były dla mnie szokujące. Uświadomiły mi jak duża przepaść dzieli pozornie ostre nożyczki za 60 zł i profesjonalne narzędzia. Nie wspominając już o technikach podcinania i fryzjerskiej wprawie. :)

      Usuń
  12. Są naprawdę piękne!
    Zazdroszczę długości! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Są przepiękne. Chciałabym Cię dogonić w tej długości.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...