piątek, 20 lutego 2015

Rozczesywanie włosów po myciu - dlaczego warto go unikać?

Nierozczesywanie mokrych włosów to podstawowa zasada włosomaniactwa, jedna z pierwszych na jaką trafia każda "początkująca".
Nie bez powodu tak często się o tym przypomina - dla wielu dziewczyn zrezygnowanie z tej czynności było jedną z ważniejszych decyzji, które poprawiły stan włosów.



Dlaczego dopiero po 3 latach postanowiłam bezwzględnie trzymać się tej zasady?  

Na przestrzeni wspomnianych 3 lat podejmowałam tę próbę niezliczoną ilość razy.
Dopiero teraz udało mi się wytrwać w postanowieniu. 

        Co sprawiało, że tak szybko rezygnowałam?

  • Konieczność ułożenia włosów.
    Najczęściej noszę rozpuszczone włosy i w takich najlepiej się czuję. 
    Nie używam na co dzień prostownicy, lokówki ani suszarki, dlatego włosy muszą schnąć w "docelowej" formie. Bez splątań, dziwnych wykrzywień...

  • Mycie włosów nad wanną - głową w dół.
    Punkt bezpośrednio związany z powyższym.
    Po odciśnięciu z nadmiaru wody i przerzuceniu włosów na plecy(dużo powiedziane) wyglądam jak... cebula. Ogonek rozpoczynający się na czubku głowy po prostu zwisa smętnie, włosy mocno trzymają się razem zamiast grzecznie się "rozsypać".
    Zawsze muszę porządnie je roztrzepać, a następnie rozdzielić palcami warstwa po warstwie (pozostajemy w temacie cebuli:)).
  • Grzywka.
    Posiadaczki grzywki na pewno rozumieją. Jeśli nie chcemy sięgać po prostownicę, grzywkę trzeba po prostu przeczesać i ułożyć tak, jak ma się docelowo prezentować. 

    To był dla mnie zawsze moment słabości. Skoro już trzymam szczotkę w dłoni to tylko troszkę przejadę nią po włosach, żeby wygładzić... wygładzić absolutnie całą długość porządnie ją rozczesując. To zawsze się tak kończyło.
  • Problematyczne miejsca - wicherki/gniazdka.
    Posiadam jednego takiego upierdliwca, który zawsze uprzykrzał mi życie.
    Znajduje się z tyłu głowy po prawej stronie, trochę powyżej ucha. Jest bardzo widoczny jeśli nie przyczeszę włosów w tym miejscu gdy są mokre. 

Tym razem uparłam się i wytrwale rozdzielam mokre włosy palcami nie bez powodu. 
Odważyłam się wyliczyć ile potencjalne zdrowej długości straciłam przez błędy w pielęgnacji. Sporo się tego nazbierało przez 3 lata... gdybym była bardziej ostrożna i delikatna miałabym już włosy do talii. Ta świadomość zabolała mnie i zmobilizowała jednocześnie.




Dlaczego nie powinno się rozczesywać włosów na mokro?


Posiadaczki mocnych, grubych włosów o niskiej porowatości mogą pewnie przymknąć na to oko. :)
Podobnie kręconowłose i niektóre falowane - tutaj pielęgnacja włosów jest bardzo specyficzna i wymagająca. 

Czym różni się włos mokry od suchego?

Mokry włos jest bardziej wrażliwy i podatny na uszkodzenia. Jego struktura ulega tymczasowej zmianie -  pęcznieje on pod wpływem wody, a łuski rozchylają się.
Da się zauważyć, że mokry włos znacznie łatwiej się rozciąga, a tym samym nietrudno go urwać.
Co ważne - już w trakcie rozciągania włos pęka w wielu miejscach, ulega nieodwracalnemu osłabieniu które może później objawiać się m.in. łamaniem włosów.
Włos suchy jest mocniejszy i bardziej elastyczny (nawet ten wysokoporowaty z uniesionymi łuskami), jego stabilna i trwała struktura zwiększa wytrzymałość.

Jak czesanie wpływa na włos?

Głównym czynnikiem niszczącym jest tarcie, które powstaje pomiędzy szczotką lub grzebieniem a powierzchnią włosa. 
Kiedy włosy są mokre powstające tarcie jest większe, a skutkiem jego działania są duże zniszczenia, zwłaszcza wrażliwej długości i końców.

Nie ma w tym żadnej wielkiej filozofii - mokry włos jest bardzo wrażliwy, a wrażliwy włos to pewne zniszczenia przy nieodpowiednim traktowaniu.

Moim zdaniem nie ma wielkiego znaczenia czy używacie TangleTeezer'a czy zwykłej plastikowej szczotki - plastik to plastik. Podobnie nie uważam, żeby szczotka z włosia dzika była pod tym względem wyjątkowa.
Najmniejszym złem jest grzebień z szeroko rozstawionymi zębami. Utarła się opinia, że lepszy od plastikowego jest drewniany - nie powoduje elektryzowania włosów, a jego powierzchnia jest gładsza. Próbowałam na szybko znaleźć jakieś badania porównujące oba te materiały, udało mi się jednak znaleźć tylko odrębne artykuły na ich temat.
Planowałam wkleić tutaj zdjęcia przedstawiające strukturę drewna oraz plastiku. Jednak ten drugi materiał ma tak wiele odmian i jest tak zróżnicowany, że zrezygnowałam nie chcąc nikogo wprowadzać w błąd.



Jak ułatwić sobie układanie włosów po myciu?

  • Dokładnie rozczesywać włosy przed myciem - ułatwi to późniejszą pracę z nimi.
  • W miarę możliwości unikać mycia włosów nad wanną, spłukiwać je tak, by opadały na plecy.
  • Jeśli rozczesywanie jest koniecznością zamienić szczotkę na grzebień i otulać włosy ochronną warstewką (kolejny punkt).
  • Nakładać na najbardziej wrażliwą długość odżywkę b/s, serum silikonowe lub olejek, koniecznie przed czesaniem.
  • Roztrzepać włosy przed rozpoczęciem rozdzielania palcami lub czesaniem.
  • Odłożyć rozczesywanie do momentu, w którym włosy będą w połowie suche.
  • Uzbroić się w cierpliwość. :)

Rozczesujecie wilgotne włosy? :)

36 komentarzy:

  1. Ja na mokro robię jedynie przedziałek, ale bez rozczesywania włosów, czasami robię to palcami jak są mocno poplątane. A z grzywką się nie bawię, nie widzę sensu układania jej przed snem, rano i tak sterczy więc myję ją kolejny raz i suszę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam zwykły plastikowy grzebień z szeroko rostawionymi zębami i czesze włosy tylko w czasie gdy jest na nich maska. Ja np. nie polecam przy słabszych falach/próbach wydobycia fal rozczesywania na mokro, bo to może osłabić skręt. Kiedyś moje włosy po odciśnięciu wody były prawie proste a teraz tworzą rozciągnięte S i nie warto tego rozczesywać i tworzyś skręt od nowa tylko podbić ten efekt.

    A co do różnicy drewno a plastik to moim zdaniem gdy już dbamy o włosy intensywnie to z czego będzie czesadło już nie robi takiej ogromnej różnicy. Mi osobiście żal by było moczyć codziennie drewniany grzebień za ponad 20 zł.

    OdpowiedzUsuń
  3. ja czekam aż podeschną dobrze i potem rozczesuje tangele teezerem ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje włosy jeśli nie zostaną rozczesane na mokro po wyschnięciu przypominają miotłe.Może dlatego że lekko falują i nie są całkiem proste.Trochę żałuje bo wiem że czesanie na mokro nie jest dla nich zbyt zdrowe :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a moje przypominaja szope ze strzecha:D grzebien o szeroko rozstawionych zebach i maska i naprawde widac roznice juz po 2 tygodniach:)

      Usuń
  5. Ja lubię mieć proste włosy, ale na mokro bym ich nie rozczesała - zawsze najpierw podsuszam średnim nawiewem i dopiero jak sa częściowo suche delikatnie rozczesuję, nakładając oczywiście silikonowe serum lub mgiełkę ułatwiającą rozczesywanie.

    OdpowiedzUsuń
  6. włosy rozczesuje sławnym TT lub szczotką z naturalnego włosia dzika, robię to kiedy są suche lub delikatnie zmoczone

    OdpowiedzUsuń
  7. zazdroszcze Ci, że udaję Ci się wytrwać w nie rozczesywaniu. Sama próbowałam wiele razy ale moje włosy wyglądają wtedy obrzydliwie :( są napuszone, powyginane, tworzą się strączki. A kiedy rozczesze już suche to jest jeszcze gorzej... zawsze są szorskie, spuszone itp. :( Podczas czesania na mokro wyglądają o wiele lepiej, jednak widzę, że źle to wpływa na końcówki które się łamią.

    OdpowiedzUsuń
  8. Gdy miałam włosy wysokoporowate (rozjaśniane amoniakiem) nie było opcji, żeby nie rozczesać ich na mokro, bo potem ciągnęły się, puszyły i wyrywały :( Na szczęście, po zmianie farby na ziołową i po kilku miesiącach używania kosmetyków naturalnych porowatość zmieniła mi się na średnia :) Teraz podejmuję pierwsze próby rozczesywania włosów na sucho lub prawie sucho. Wymaga to sporo cierpliwości (zwłaszcza, że nie używam suszarki), ale myślę, że warto!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja normalnie rozczesuję włosy szczotką :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja długo nie mogłam się odzwyczaić od rozczesywania mokrych włosów. Obecnie nadal je rozczesuję, ale wtedy gdy są w połowie mokre, po nałożeniu olejku i oczywiście przed rozczesaniem włosów przed myciem i faktycznie sprawdzają się te sposoby :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Niby znam zasadę nie czesania mokrych włosów, zaraz po myciu, ale zawsze przysparzała mi ona wiele problemów, ze względu na to, że mam bardzo długie i falowane włosy. Jeżeli po myciu i odciśnięciu z nich wody, zostawiłabym je bez przeczesania aż do momentu gdy zupełnie wyschną, miałabym zagwarantowane lekkie, puszące się i powyginane na wszystkie strony siano. Jednocześnie wizja czesania mokrych włosów i ich w ten sposób nadwyrężania sprawia, że cierpnie mi skóra:( Na szczęscie od dłuższego czasu mam sprawdzony sposób na to, by włosy po myciu były rozczesane, ale jednocześnie przez to się nie niszczyły:) Myję je zawsze wieczorem, odciśnięte z nadmiaru wody zawijam w bawełnianą koszulkę, którą noszę minimum pół godziny. Gdy włosy są już na pół wysuszone, rozczesuję je bardzo delikatnie i powoli nad wanną używając ulubionego czesadła - zwykłego, plastikowego grzebienia z szeroko rozstawionymi zębami. Przerzucam włosy na plecy, poprawiam wszystko jeszcze raz grzebieniem i w tej formie już same "dochodzą" do siebie.
    Pozdrwiam, A.

    OdpowiedzUsuń
  12. Kurczę muszę się pozbyć tego nawyku :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Rozczesywałam namiętnie, ale przestałam. Okazało się, ze wcale nie jest to tak konieczne jak myślałam. Teraz po nałożeniu serum rozdzielam włosy palcami. Nie plączą się jakoś mocno. Rozczesuję jedynie grzywkę, bo inaczej sterczy jak baldachim :D Ale obcinam ją co dwa tygodnie, więc się nie niszczy. Tworzy mi się też wicherek na czubku głowy, ale też delikatnie palcami układam włosy i związuję gumką w mini-kucyk i jakoś to potem wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja myję włosy nad wanną, ale na szczęście moje włosy mają tendencję do fajnego układania się po wyschnięciu nawet jak zostawię je całkiem same sobie po umyciu :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja juz od roku dbam o wlosy i na poczatku nie czesala mokrych wlosow ale teraz zawsze po myciu roczesuje wlasnie mnie uswiadomilas :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Najlepiej sprawdza się u mnie taka metoda:

    - przed myciem dokładnie rozczesuję włosy szczotką TT
    - standardowo szampon/maska
    - przed zmyciem maski, z głową pochyloną w dół rozczesuję włosy szczotką TT (są wówczas zabezpieczone, szczotka przesuwa się gładko)
    - spłukuję maskę
    - osuszam włosy
    - jak lekko podeschną to dosuszam je chłodnym nawiewem suszarki i już ich nie rozczesuję


    Wcześniej rygorystycznie rozczesywałam włosy dopiero jak były suche i to był koszmar! Moje włosy mega się plączą, przy próbie ich rozczesania, wyrywałam połowę z nich!


    Niby ten włos jest bardziej narażony na uszkodzenia ale wypada ich dosłownie kilka i nie sprawia mi tyle bólu co rozczesywanie na sucho.

    OdpowiedzUsuń
  17. No ja bym nie potrafiła nie rozczesać, choć przeczytałam u Ciebie tyle argumentów, chyba siła przyzwyczajenia :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam wysokoporowate wlosy, falowane, blond. Zawsze rozczesywalam na mokro, niby nakladalam jedwab i olejek no ale jednak.. Nawet nie myslalam ze moim wlosom "spodoba sie" czesanie na sucho, ale raz sprobowalam i staram sie tego trzymac :) Wazne jest aby mokre wlosy "rozczesac" palcami i wygladaja super, a kiedy wyschna dopiero wtedy rozczesac i zwiazac na noc.

    OdpowiedzUsuń
  19. Oj muszę to wprowadzić w życie! Muszę! :/

    OdpowiedzUsuń
  20. Ostatnio znowu przestałam rozczesywać włosy po myciu.
    Zawsze robię to przed :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Witam :)
    Jeśli chciałabyś odświeżyć wygląd swojego bloga serdecznie zapraszam do przejrzenia naszej strony
    https://www.facebook.com/wystrojbloga
    http://wystrojbloga.blogspot.com/
    http://instagram.com/wystrojbloga/
    http://ask.fm/wystrojbloga

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja niestety nie mogę się tego oduczyć :( A wiem, że rozczesywanie mokrych włosów to błąd... Jednak moje włosy są długie i cienkie, bardzo szybko się plączą. Mimo, że rozczesuję je przed myciem i nie myję nad wanną to i tak po umyciu są strasznie splątane :(

    OdpowiedzUsuń
  23. ile ja złego robię włosom je rozczesując od razu po umyciu :( spróbuję się tego oduczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam włosy falowane i nie wyobrażam sobie nie rozczesać włosów po umyciu. Po wyschnięciu raczej nie byłoby szans tego zrobić. Włosy rozczesuję delikatnie drewnianym grzebieniem z szeroko rozstawionymi zębami.
    Muszę spróbować rozczesywać je przed spłukaniem odżywki/maski...

    OdpowiedzUsuń
  25. przydatny post, ale myślę, że ten brak rozczesywania nie każdym włosom wychodzi na dobre. Próbowałam na sobie i niestety - bez rozczesania na następny dzień mam na głowie bocianie gniazdo...
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Zawsze rozczesuję włosy przed myciem, ale bardzo często, szczególnie po umyciu z głową w dół, plączą się i wtedy pomaga duża ilość odżywki. ;]

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja przeczesuje raz po umyciu TT ale sprobuje tego nie robic ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Moich włosów po prostu się nie da rozczesać na mokro, za to suche bez problemu:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja zawsze czekam aż wyschną :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja nigdy nie rozczesuję mokrych włosów,robię to przed myciem włosków.Dzięki temu moje włosy są w coraz lepszej kondycji :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Moje są cienkie i proste. Nawet jak rozczeszę je przed myciem to i tak są splątane. Jak rozczaruję na mokro to wyrywam, a jak na sucho nie mogę grzebieniem ruszyć. Efekt taki sam. Dajcie jakieś rady, bo jeszcze trochę będę łysa :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałaś używać szczotki z naturalnego włosia? :)

      Usuń
  32. Moje są cienkie i proste. Nawet jak rozczeszę je przed myciem to i tak są splątane. Jak rozczaruję na mokro to wyrywam, a jak na sucho nie mogę grzebieniem ruszyć. Efekt taki sam. Dajcie jakieś rady, bo jeszcze trochę będę łysa :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam taki sam problem, wloski tez cienkie no i do tego przesuszone;( Proponuje w takiej sytuacji po myciu wloskow naniesc na nie odzywke do splukiwania. Od razu mowie ze nie od nasady i samej skory glowy a od polowy ich dlugosci. Wloski nie sa potem ochlapniete (dlatego nie nakladamy od nasady), da sie je rozczesac i mniej ich wypada;)

      Usuń
  33. Polecam spray do rozczesywania włosów Wax Pilomax

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...