wtorek, 14 kwietnia 2015

Inebrya Ice Cream Smoothing Mask - najlepsza maska wygładzająca

Wpadła mi w oko podczas przeglądania kosmetycznej oferty na stronie Empiku – nigdy wcześniej nie słyszałam o produktach tej firmy, a cena w stosunku do objętości była bardziej niż zachęcająca.
Z tego co widzę wszystkie produkty Inebrya nadal są przecenione, więc warto rzucić na nie okiem.
Przy okazji dorzuciłam do koszyka jedwab CHI, nie mogłam się powstrzymać. :)

Właściwie dlaczego kupiłam tę maskę zamiast zamówić coś ciekawszego z Planeta Organica?
Czasami taki emolientowy zwyklak jest mi po prostu potrzebny. Produkty o typowych „fryzjerskich” składach (Kallos, Inebrya, maski Dolce czy Cosmo itp.) dobrze się sprawdzają na różnych typach włosów i zasługują na tytuł taniego pewniaka. :) Często ze względu na neutralne, a nie powalające efekty.

Zanim przejdę do recenzji chciałabym zwrócić Waszą uwagę na obecny w masce silikon - Trimetylosililoamodimetikon. To właśnie on najbardziej mnie zaciekawił i skłonił do zakupu.
Jest opisywany jako należący do grupy trudno zmywalnych, które da się usunąć jedynie za pomocą szamponów z SLS lub SLES.
Produktów z takimi silikonami poszukuję od dłuższego czasu - te najczęściej pojawiające się w składach nie sprawdzają się u mnie rewelacyjnie. Uważam, że warto próbować kosmetyków z nietypowymi składnikami, zwłaszcza rzadko spotykanymi silikonami.
Dodatkowo jak każda zapuszczająca włosy posiadaczka wrażliwych końców dążę do ich jak najlepszego zabezpieczania. Wydaje mi się, że swój najlepszy i najbardziej skuteczny sposób już znalazłam, niedługo napiszę o nim coś więcej. :)


Cena: 40zł / 500ml (w promocji 23,50zł / 500ml)



Skład:

Aqua - woda

Cetearyl Alcohol - niejonowa substancja powierzchniowo czynna, emolient tłusty, często komedogenny; tworzy film, który zatrzymuje wilgoć, zmiękcza, wygładza i pośrednio nawilża włosy i skórę

Cetrimonium Chloride - sól amonowa,konserwant, kondycjoner, kationowa substancja powierzchniowo czynna; nadaje włosom połysk, wygładza, ułatwia rozczesywanie, działa antystatycznie, ułatwia spłukiwanie produktu z włosów

Trimethylsilylamodimethicone - silikon trudno zmywalny, który można usunąć jedynie za pomocą szamponów z SLS lub SLES; antystatyk; emolient suchy, tworzy na powierzchni włosów film, który zapobiega utracie wilgoci, kondycjonuje, wygładza, nabłyszcza i zabezpiecza

Methoxy PEG/PPG-7/3 Aminopropyl Dimethicone - lekki silikon zmywalny delikatnymi szamponami,

Gossypium Oil (Gossypium Herbaceum (Cotton) Seed Oil) – olej z nasion bawełny

Theobroma Cacao Butter (Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter) – masło kakaowe, natłuszcza, poprawia koloryt skóry; nadaje się do każdego typu cery, nie powoduje alergii, nawilża i odżywia skórę, neutralizuje działanie wolnych rodników dzięki zawartości naturalnych antyoksydantów

Parfum - zapach

C11-15 Pareth-5 - emulgator, substancja myjąca, pochodna ropy naftowej i tlenku etylenu

C11-15 Pareth-9 - emulgator, substancja myjąca, pochodna ropy naftowej i tlenku etylenu

Benzyl Alcohol - konserwant dopuszczony do stosowania w kosmetykach naturalnych

Hexyl Cinnamal - składnik kompozycji zapachowych, potencjalny alergen

Citric Acid - kwas cytrynowy, regulator pH, rozpuszcza się w wodzie

Methylchloroisothiazolinone - konserwant

Methylisothiazolinone - konserwant


Ciekawy silikon, o którym wspomniałam wyżej, masło kakaowe i olej z nasion bawełny przed zapachem - nieźle jak na fryzjerski produkt. :)


Opinia, działanie:

Zapach bardzo słodki, faktycznie można wyczuć toffi. Równie słodki co Kallos Latte, ale zdecydowanie mniej agresywny.
Konsystencja przypomina mi rzadki, lejący budyń. Wydajność bardzo dobra.
Maskę łatwo rozprowadzić i wmasować we włosy, zachowuje się troszkę jak szampon. Nadmiar w postaci lekkiej pianki można ściągnąć z długości i bez problemu nanieść na inne partie włosów.
Zdecydowanie ułatwia rozczesywanie.

Pierwsze wrażenia nie były najlepsze. Spodziewałam się dość mocnego wygładzenia (emolienty, silikony i antystatyki), a skończyłam z przyklapem i sztywnymi końcami. Podjęłam jeszcze kilka prób zrozumienia jak działa ta maska w różnych połączeniach, efekty były lepsze ale nadal niezadowalające.
Na jakiś czas odpuściłam kombinowanie z rodzajem nakładanego oleju i serum, sięgałam po maskę sporadycznie.

Idealne połączenie odkryłam przez przypadek, o jakieś 2/3 opakowania za późno. :P
Okazało się, że najlepszym uzupełnieniem maski jest nafta kosmetyczna, którą od jakiegoś czasu dodaję do oleju przed myciem.
W jej towarzystwie Inebrya pokazała do potrafi, a efekt mogę porównać do tego osiąganego z użyciem prostownicy.
Idealnie gładka, błyszcząca tafla prostych włosów. Sypkie, śliskie i elastyczne, żadnego puchu czy dziesiątek powywijanych, odstających włosków. No i przyzwoicie dociążone. :)

Wiem, że wiele z Was lubi taki efekt i chciałoby go osiągnąć bez użycia ciepła – namawiam nie tyle do wypróbowania tej maski (chociaż jest naprawdę bardzo dobra), co do pokombinowania z naftą kosmetyczną. :)

Jak jej używam?
Przed myciem mieszam olej z naftą kosmetyczną w dowolnych proporcjach i nakładam na długość od ucha w dół, zostawiam na kilka minut lub godzinę.
Włosy moczę, myję skórę głowy szamponem, spłukuję, a następnie nakładam maskę (1 łyżka stołowa) i zostawiam na 5 minut do godziny. Po spłukaniu, osuszeniu ręcznikiem i rozdzieleniu włosów palcami nakładam odrobinę serum silikonowego i zostawiam do wyschnięcia.

Nic szczególnego, a efekt jest powalający z punktu widzenia osoby walczącej o gładkie i dociążone końce. :)


Próbowałyście produktów Inebrya?
A może znacie inne maski/odżywki z ciężkimi silikonami?


19 komentarzy:

  1. Jezu, ale Ty masz boskie włosy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz przepiękne włosy. Ja jednak w swojej pielegnacji preferuję te lekkie, lotne sylikony.

    OdpowiedzUsuń
  3. Interesowałam się jakiś czas temu tą maską, choć póki nadal wydobywam fale, daruję sobie - od razu miałabym przyklap ;) Z maseczek z ciężkimi silikonami - jest biovax z keratyną i jedwabiem, no ale to już typowa proteinówka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja potrzbuje objetosci wygładzenie mam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja potrzbuje objetosci wygładzenie mam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale Ci zazdroszczę włosów ;) są cudne kolor i długość ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Idealne!
    Nie próbowałam jeszcze Inebrya.

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety jest dosyć obciążająca:/

    OdpowiedzUsuń
  9. Włosy wyglądają fantastycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ło, ale masz piękny kolor włosów i w ogóle są piękne!

    OdpowiedzUsuń
  11. ooo to coś dla mnie, śliczne gładkie włosy

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam jeszcze tych produktów :) Piękne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Olej zmieszany z gliceryną i kapką maski proteinowej nakładam metodą 'rosołową' na całą noc, bo włosy myję przed szkołą. Myślisz, że mogłabym dodać do mieszanki naftę na całą noc?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jeśli nakładasz ją tylko na długość i nie moczysz skóry głowy.
      Ale generalnie odradzam zostawianie na całą noc takich mikstur na włosach (podobnie jak olejków) ponieważ rozpulchniają łodygę włosa i czynią go jeszcze bardziej wrażliwym.

      Usuń
  14. wgl włoski przestały Ci się już kręcić/falować, jak to zrobiłaś?:) ps. piękne są!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Nie przestały, po prostu dość łatwo manipulować ich kształtem :) Jeśli po myciu podczas schnięcia rozczesuję je dość często - są proste, po zwinięciu w koczka falują i takie już zostają do kolejnego mycia.

      Usuń
  15. śliczne włosy i kolor super, w tej chwili mój ideał ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...