niedziela, 6 września 2015

Niedziela dla włosów: Mój sposób na proste włosy


Tak naprawdę wolę fale i duże loki, jednak wysiłek jaki muszę włożyć w ich stworzenie na moich włosach skutecznie mnie do tego zniechęca. Zwłaszcza, że nie mam już do dyspozycji niezawodnego nocnego koczka (za bardzo niszczy mi końcówki), a jeśli mam mieć na głowie fale muszą być dokładnie takie, jak lubię. :)
Właśnie dlatego czasami proste włosy to lepsze i łatwiejsze rozwiązanie.

Cudów nie ma, niestety to nie sposób na wyprostowanie sprężynek. Raczej propozycja dla włosów, które lubią się wykrzywiać, podwijać i zawijać w nieciekawe twory.

Nie jest to również  nic zaskakującego ani skutecznego w 100%. To po prostu dociążąjąco-wygładzająca bomba, która sprawdziła się u mnie idealnie.
Oczywiście towarzyszy jej zmniejszenie objętości włosów, coś za coś. 



Plan działania:
  1. Wymieszałam olej lniany z naftą w proporcjach 1:1 i nałożyłam na suche włosy od ucha w dół. Warto wspomnieć, że włosy zawsze olejuję obficie. :) Prawdopodobnie na włosach wylądowały 2-3 łyżki stołowe takiej mieszanki i posiedziały na nich około godziny.
  2. Zmoczyłam włosy i dokładnie umyłam skórę głowy oraz odrost (tzn. około 7-10 cm włosów mierząc od ich nasady) oczyszczającym szamponem Neutral do włosów normalnych.
    Skupiam się na najzdrowszych partiach włosów, ponieważ nie wymagają dociążania, wręcz przeciwnie - moim celem jest odbicie ich od skóry głowy.
    Tak, dobrze widzicie, nie zmywam szamponem oleju ani nafty. Długość (zwłaszcza końce) nadal są porowate i ten sposób mycia służy im najbardziej.
  3. Na naolejowane partie włosów nałożyłam porcję maski Inebrya Ice Cream Smoothing Mask i zostawiłam na 20 minut. Tak jak wspominałam we wpisie o 14 sposobach na włosowy kryzys, jest to mój wygładzający pewniak. :) W dodatku w niezłej cenie.
  4. Po spłukaniu maski, odciśnięciu z włosów nadmiaru wody i ułożeniu ich palcami na końce nałożyłam niewielką ilość mojego ulubionego ostatnio serum Gliss Kur Ultimate Color. Wyschły naturalnie.


To tyle. 
Dlaczego taki zestaw działa na moje włosy "prostująco"? 
Nie mam pewności. Najprawdopodobniej udało mi się znaleźć odpowiedni zestaw wygładzających składników. :)

Olej lniany i nafta powlekają włos tworząc szczelną warstwę, która wygładza i dociąża(cecha charakterystyczna emolientów). Ciężki silikon będący kluczowym składnikiem maski (plus jeden lekki i dwa oleje) świetnie uzupełnił działanie oleju lnianego i nafty, on również powleka, wygładza i dociąża. Niesforne końcówki wygładziło i uelastyczniło serum (silikony i oleje). 

Kompozycja udała mi się świetnie, co oczywiście jest dziełem przypadku. :) 
To już czwarty raz gdy korzystam z tego połączenia i efekt jest jeszcze lepszy dzięki świeżo podciętym końcówkom. 




Niedługo po wsychnięciu, jeszcze trochę fruwające. :)


Macie swoje sprawdzone dociążające połączenia?

21 komentarzy:

  1. Aaaaa genialny zestaw, może uda mi się kiedyś też taki znaleźć ... Pewnie wiele osób już Cię o to pytało ale mogłabyś powiedzieć jakiej farby używasz ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko mi odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ ostatnio farbowałam włosy jakoś w kwietniu. Robił to fryzjer, inną farbą pokrył odrost, inną długość. Od tego czasu kolor całkowicie się wypłukał, kilka razy kładłam na włosy szamponetki (efekt tu : http://gapowo.blogspot.com/2015/05/naturalny-sredni-blond-szamponetka.html oraz tu: http://gapowo.blogspot.com/2015/06/szamponetka-marion-ciemny-blond.html ), ostatnio sięgam tylko od czasu do czasu po gencjanę. W zasadzie jest to całkowicie wyprany blond, prawdopodobnie na poziomie 10.

      Usuń
  2. Prezentuje się cudnie :) Aż odechciało mi się loków choć na chwilę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. u mnie wczoraj wylądowała nafta z olejem lnianym na włosy :) swietnie wygładza takie polączenie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie taki prostujący efekt daje niepozorna odżywka Ziaja Kozie Mleko. Maska nie powala, ale odżywka jak najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyglądają jak po prostownicy <3 Bardzo gładkie i zdrowe.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyglądają obłędnie! Ile bym dała za taki efekt!

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie w tej roli sprawdza sie idealnie płukanka lniana:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Koniecznie muszę wypróbować naftę, bo słyszałam już o niej mnóstwo dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne włosy a pomysł z takim wyprosotwaniem fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękna tafla włosów. U mnie sprawdza się maska Ziaja wygładzenie lub vital derm arganowa ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem pod wrażeniem pięknego dociążenia włosków!

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny efekt, a rozwiązanie proste! Szkoda, że nie każdy znalazł taki swój sposób . Cóż, trzeba próbować :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Super wyglądają.
    Mam wrażenie, że kiedyś próbowałam zestawienia oleju lnianego z naftą, ale nie pamiętam efektów :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Wow! Super pomysł! Też mam porowate włosy niestety i bardzo mi służy olej lniany emulgowany odżywką. Zmywam go szamponem bez SLS, najchętniej ciężkim czyli Szamponem Marokańskim bądź Fińskim Planeta Organica. Przy regularnym olejowaniu (co 2-3 mycia) moim włosom to wystarczy. Nie próbowałam nigdy nie zmywać szamponem mieszanki olej + odżywka... Choć Twoje włosy zachęcają do takiego eksperymentu :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Wyglądają cudownie :-) zazdroszcze !

    OdpowiedzUsuń
  16. Ta maska jest naprawdę świetna, dzięki Twojej opinii ją kupiłam :). Polecam jeszcze, na umyte i osuszone włosy nałożyć półprodukt: kolagen i elastyna, efekty są świetne, a wiem, co mówię, bo od lat rozjaśniam włosy z ciemnego brązu na blond, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dużo oleju, nafta, keratyna, maska olejowa i zmywanie oleju Kallosem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuję, mam keratynę i się marnuje :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...