piątek, 25 września 2015

Składniki aktywne w odżywkach do rzęs - możliwe skutki uboczne


Wpis nieplanowany, ale moim zdaniem temat jest ważny.
Nieciekawe rzeczy o popularnych ostatnio odżywkach do rzęs słyszałam już nie raz. Im więcej o nich wiedziałam tym bardziej nie miałam ochoty ich kiedykolwiek próbować, a poniższy film jest bardzo dobrym i ciekawym podsumowaniem.
Dla zainteresowanych zostawiam również krótko i zwięźle napisany post o składnikach aktywnych w odżywkach do rzęs i możliwych skutkach ubocznych.
Więcej informacji na temat głównego składnika tych odżywek, odpowiedzialnego za spektakularne efekty - Bimatoprostu - znajdziecie tutaj, polecam przeczytanie całego wpisu.




20 komentarzy:

  1. osobiście uważam, że każdy składnik może spowodowac mniej lub bardziej poważne skutki uboczne. nadmiernie nie ma co przesadzac z baniem sie tych odzywek z bimatoprostem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, każdy o sobie decyduje sam. Tylko mam wrażenie, że duża część kobiet sięgających po te odżywki nie ma świadomości, że to nie jest zwykły kosmetyk z olejkiem i witaminami. Że jego wpływ na organizm (tj. oko, skórę, błony śluzowe itd.) jest większy niż w przypadku zwykłego tuszu do rzęs i że mogą się pojawić skutki uboczne, również przebarwienia skóry w miejscu aplikacji. Ja na pewno dla dłuższych rzęs nie ryzykowałabym zdrowia moich oczu.

      Usuń
  2. Nie stosowałam jeszcze takich używek, a po tych informacjach to nie wiem czy chcę w ogóle próbować

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nieraz dziwiłam się jak można jakiś składnik nałożyć na rzęsy (tak blisko oka!) i nie wywołuje to żadnych efektów. A jednak...Na pewno sporo czasu minie jak użyję tego typu produktu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Po regularnym stosowaniu 4 long lashes owszem, wyrosły mi widocznie gęstsze i długie rzęsy, mojej matce (która też stosowała) również. Zwracano mi uwagę jakie są długie i wgl, cieszyłam się bardzo... I tak jak spektakularnie wyrosły, tak po pewnym czasie wszystkie one wypadły i wizualnie wróciły do stanu wyjściowego. Dodatkowo nad linią rzęs pojawiło się mocne zaczerwienienie i popękane naczynka, które 'schodziły' już po zaprzestaniu stosowania odżywki przez kilka miesięcy...tyle dobrze, że można było to zakryć eyelinerem.
    Jak dla mnie niewarte to było dla tymczasowego(!) efektu. Jest to sztuczne pobudzanie, po jakimś czasie i tak te rzęsy wypadną, a ryzykujemy skutkami ubocznymi...

    Z czystym sumieniem za to polecam 'tuszowanie' na noc balsamem do ust(np. z alterry) oraz ostatnio używany krem do rzęs z l'biotica, co jest świetną alternatywą dla olejku rycynowego (niestety dostawał się do oczu). Efekty po regularnym stosowaniu są widoczne, a nie muszę się martwić o oczy i stan powiek.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wczoraj trafiłam na ten filmik. Chciałoby się napisać, że trzeba uważać, ale nie bardzo wiem jak. Metoda prób i błędów może mieć jak widać przykre skutki, a szkoda też rezygnować z testowania...

    OdpowiedzUsuń
  6. Brrrr... okropne. Tak naprawdę na wszystko trzeba uważać, a oko to na tyle delikatny organ, że tutaj ostrożnośc zawsze powinna być podwojona...

    OdpowiedzUsuń
  7. stosowałam już 5 odżywek różnych firm i nigdy nie wystąpiły u mnie działania niepożądane...czasem zdarzyło mi się nabrać nawet nieco więcej produktu niż powinno i jakaś część dostała mi się do oka, na szczęście pomimo to nie działo się nic niepokojącego i wydaje mi się, że ten przypadek był raczej nieszczęśliwy i pechowy, bo myślę, że wszystko co stosujemy w prawidłowy sposób i z rozsądkiem nie powinno przynieść takich skutków ubocznych...

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja poszłam po rozum do głowy...przy regularnym stosowaniu L4L dostałam małego krwiaczka i to mi wystarczyło. Obecnie mam jeszcze też odżywkę, stosuję od czasu do czasu, bardziej jednak koncentruję się na olejku rycynowym i odżywce z Eveline. Olejem mam zamiar zmieszać z olejem kokosowym i keratynowymi rybkami Gal. Zobaczymy jaki efekt to da :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Och fuj, aż mi się lekko niedobrze zrobiło :/ Wyrzucam chyba od razu swoją odżywkę...

    OdpowiedzUsuń
  10. To może i ja (w skrócie) opowiem moją historię... L4L : sama pracownica apteki polecała mi ten produkt - "rewelacyjny efekt, koleżanka stosowała". Nie była w promocji, 8 dyszek wydałam. Nakładałam co noc, systematycznie. Po kilku tygodniach widziałam pierwsze efekty (również te uboczne : zaczerwienienie przy linii rzęs). Aż pewnego feralnego dnia oczy mi spuchły. Gdyby tylko.. bolały mnie gałki oczne! Dziewczyny, nigdy w całym moim życiu nie czułam takiego bólu! Nie spałam całą noc. Czy oczy były otwarte czy zamknięte, ból był nie do zniesienia. Beczałam jak dzidzia. Nie wiedziałam co mam ze sobą zrobić. Wyrzuciłam do paskudztwo. NIGDY WIĘCEJ. Wolę sama sobie zrobić olejek do rzęs! Agnieszka.

    OdpowiedzUsuń
  11. No niestety trzeba się liczyć z efektami ubocznymi, które przecież są jasno wyszczególnione przez producenta. Sama używam tej odżywki, ale teraz tylko co kilka dni, bo moje oczy są podrażnione.Nie wiem tylko czy przez tą odżywkę czy alergie, która jesienią daje mi w kość.

    OdpowiedzUsuń
  12. No niestety trzeba się liczyć z efektami ubocznymi, które przecież są jasno wyszczególnione przez producenta. Sama używam tej odżywki, ale teraz tylko co kilka dni, bo moje oczy są podrażnione.Nie wiem tylko czy przez tą odżywkę czy alergie, która jesienią daje mi w kość.

    OdpowiedzUsuń
  13. Droga gapowo wiesz moze jak dodac recenzje na wizazu? Założyłam konto i szukam linku i go po prostu nie ma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie mam pojęcia, w zasadzie nigdy nie korzystałam z wizażu :(

      Usuń
    2. 1. przeczytaj Kodeks, by uchronić się przed skasowaniem recenzji niespełniającej standardów
      2. znajdź interesujący Cię kosmetyk
      3. zaloguj się
      4. kliknij "Dodaj recenzję" pod opisem produktu (fioletowa belka, po lewej)

      Usuń
  14. Mam odżywkę i też czasem jak za dużo naloze to trochę mnie piecze ale teraz będę ostrożniejsza

    OdpowiedzUsuń
  15. Widziałam ten filmik jakiś czas temu i skutecznie mnie zniechęcił do kupowania tego typu produktów.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie pomyślałam o takich skutkach ubocznych. Kupiłam niedawno sobie odżywkę, którą miałam testować od października i... myślę, że jednak zaryzykuję, tylko będę bardzo ostrożna w aplikacji.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...